Elia Soriano i Marcin Cebula dają Koronie trzy punkty

Elia Soriano / fot. Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat)

W meczu 36. kolejki Lotto Ekstraklasy Korona Kielce wygrała w Sosnowcu 4:2 (2:1) z miejscowym Zagłębiem. Po dwie bramki dla zwycięzców strzelili Elia Soriano i Marcin Cebula. Gospodarze odpowiedzieli golami Žarko Udovičicia i Giorgiego Gabedawy.


Los obu zespołów przed tym meczem był już rozstrzygnięty. Zagłębie po zaledwie rocznej przygodzie żegna się z Ekstraklasą, natomiast Kielce zajmują drugie miejsce w grupie spadkowej i są już pewni utrzymania w lidze. W związku z tym zestawienia, w których obie drużyny wyszły na boisko, były dość eksperymentalne. W Zagłębiu wystąpiło trzech 18-latków: Kacper Radkowski, Roman Janicki i Tomasz Pietrzak. Gino Lettieri postawił z kolei m.in. na 19-letniego Piotra Pierzchałę.

Korona bardzo dobrze rozpoczęła to spotkanie. W 10. minucie meczu prawą stroną boiska szarżował Wato Arweladze. Piłkę wślizgiem próbował mu wybić debiutujący w pierwszym zespole Zagłębia. Uczynił to jednak na tyle niefortunnie, że w zasadzie otworzył Marcinowi Cebuli drogę do bramki. Pomocnik Korony spokojnie wykończył sytuację sam na sam i pewnym strzałem pokonał Dawida Kudłę.

Cebula sprawiał w tym spotkaniu rywalom ogromne problemy. W 24. minucie meczu 23-latek pewnie ograł Giórgosa Mýgasa. Grek mógł ratować się jedynie faulem, po którym prowadzący to spotkanie Artur Aluszyk musiał wskazać na jedenasty metr. Do piłki podszedł Elia Soriano, jednak jego intencje wyczuł Dawid Kudła. Bramkarz gospodarzy w drugim spotkaniu z rzędu obronił rzut karny (w meczu z Arką wyłapał strzał Damiana Zbozienia).

Trzeba uczciwie przyznać, że w pierwszej połowie w piłkę grała głównie Korona. Goście zdecydowanie przeważali, bardzo często goszcząc pod bramką rywali. Nie można nie dostrzec bardzo dobrej postawy Kudły, który prócz obronionego rzutu karnego, zaliczył również kilka dobrych interwencji z gry.

Soriano miał więcej szczęścia w 40. minucie meczu. Po prostopadłym podaniu od Jakuba Żubrowskiego Soriano w sytuacji sam na sam uderzył prosto w Kudłę. Niemiecki napastnik doszedł jednak do odbitej piłki i podwyższył prowadzenie Korony.

Dzisiejsze spotkanie było jednocześnie pożegnaniem dla Žarko Udovičicia, który od lipca będzie zawodnikiem Lechii Gdańsk. 31-letni Serb, który w Sosnowcu grał od 2015 roku tuż przed przerwą świetnym strzałem z powietrza pokonał Michała Miśkiewicza. Dotychczasowe statystyki Udovičicia w tym sezonie są bardzo imponujące – 10 bramek i 11 asyst w 32 rozegranych spotkaniach.

To jak ogromną stratą dla Zagłębia jest odejście Udovičicia. Serb pokazał jedenaście minut po przerwie. Dobre podanie w środku pola na lewe skrzydło posłał Sebastian Milewski. Futbolówka trafiła do “Udo”, który zagrał świetną piłkę wzdłuż pola karnego do Giorgiego Gabedawy. Gruzin zdołał pokonać Miśkiewicza, strzelając jednocześnie swoją trzecią bramkę w tym sezonie.

Ostatnie słowo tego dnia należało jednak do Elii Soriano. W 77. minucie meczu po stracie w środku pola Tomasza Nowaka wprowadzony z ławki Adnan Kovačević zagrał na wolne pole do Soriano. Niemiec, który po tym sezonie odejdzie z Korony, z ostrego kąta strzelił przy bliższym słupku bramki strzeżonej przez Kudłę i ustalił wynik spotkania.

W doliczonym czasie gry wynik meczu ustalił Marcin Cebula. Grający dzisiaj po lewej stronie boiska pomocnik otrzymał podanie od Kovačevicia, z łatwością ograł Mýgas i równie pewnie skierował futbolówkę do bramki.


14 maja 2019, 36. kolejka Lotto Ekstraklasy, Sosnowiec (Stadion Ludowy)

Zagłębie Sosnowiec – Korona Kielce 2:4 (1:2)

Žarko Udovičić 45, Giorgi Gabedawa 56 – Marcin Cebula 10, 90, Elia Soriano 40, 77

Zagłębie: Dawid Kudła – Giórgos Mýgas, Kacper Radkowski, Patrik Mráz, Roman Janicki (Tomasz Nawotka 46′) – Dawid Ryndak, Tomasz Pietrzak (Tomasz Nowak 46′), Sebastian Milewski, Szymon Pawłowski, Žarko Udovičić – Giorgi Gabedawa.

Korona: Michał Miśkiewicz – Łukasz Kosakiewicz, Joonas Tamm, Piotr Pierzchała, Michael Gardawski – Oktawian Skrzecz (Oliver Petrak 46′), Ognjen Gnjatić (Adnan Kovačević 68′), Jakub Żubrowski, Wato Arweladze (Matej Pučko 64′), Marcin Cebula – Elia Soriano.

Żółte kartki: Mráz, Mýgas – Cebula, Petrak.

Sędzia: Artur Aluszyk (Szczecin).

Frekwencja: 1189.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przejdź do paska narzędzi