eurosport.onet.pl

W 184. ligowych derbach Mediolanu obyło się bez bramek. Co prawda piłka trafiała do siatki, ale sędzia goli nie uznawał. Ten remis niemal na pewno wyklucza obie drużyny z europejskich pucharów.

Kilka lat temu mecze pomiędzy Interem, a Milanem decydowały o mistrzostwie Włoch. We wczorajszym spotkaniu obie jedenastki też miały wspólny cel, odbicie się od dna oraz walka o europejskie puchary. La Gazzetta dello Sport nazwała niedzielne spotkanie “derbami Nadziei”.  Pomimo słabych wyników obydwu zespołów, fani ich nie zostawili. Na stadionie San Siro zasiadł komplet publiczności, czyli 74 tysiące. Nie zabrakło też przepięknej oprawy przed meczem.

Po pierwszym gwizdku nieco lepiej w mecz Inter za sprawą uderzenia przez Hernanesa, ale świetnie obronił Diego Lopez. Dwukrotnie próbował Suso, a po dośrodkowaniu Hiszpana z rzutu wolnego w 29. minucie gry piłkę do siatki skierował nawet Nigel De Jong, ale w tej sytuacji jeden z asystentów arbitra głównego dopatrzył się spalonego i ostatecznie gola nie uznał. Minimalna przewaga gości w końcowej części spotkania nie przyniosła gościom bramki, a po przerwie inicjatywę przejął Inter.

Ekipa Roberto Manciniego wiele razy atakowała bramkę Milanu. Już pięć minut po przerwie piłka wpadła do siatki, ale na nieszczęście gospodarzy sędzia odgwizdał spalonego. Dużo kontrowersji przyniosło sytuacje z kolejnych sytuacji. Najpierw wszyscy nerazzurri domagali się odgwizdania rzutu karnego za zagranie ręką jednego z piłkarzy Milanu, a w 70 minucie sędzia komicznie nie uznał strzelonego samobójczego gola przez Philippe’a Mexesa. Arbiter uznał, że wcześniej był faul na Gabrielu Paletcie. Te wszystkie sytuacje skumulowały się w ogromną złość niebiesko-czarnych tego dnia trybun San Siro w kierunku sędziego Bantiego, pod którego adresem padały niecenzuralne określenia.

Pomimo ataków Interu w drugiej połowie mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Zaskakujące było, że obie jedenastki nie zaryzykowały w końcowej części spotkania, gdyż remis nie uszczęśliwia żadnej z ekip i przypieczętowały brak awansu nerazzurrich i rossonerich do europejskich pucharów.


Najlepsze oferty bukmacherskie na Euro 2020
20 zł bez depozytu, 600 zł bez ryzyka i bonus 2100 zł na eFortuna.pl
20 zł bez depozytu, 333 zł bez ryzyka i bonusy 2000 zł na LVBET.pl
21 zł bez depozytu, 230 zł bez ryzyka i bonusy 549 zł na Totolotek.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *