Boniek: Chcemy powrotu do normalności. ESA37 była stanem przejściowym

Łukasz Piszczek, Zbigniew Boniek / fot. Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat)

W lutym mogą zapaść poważne decyzje o reformie PKO Ekstraklasy. Powoli możemy zapomnieć o ESA 37, który według wielu nie sprawdził się i potrzebne są kolejne zmiany.

Najważniejsza kwestią jest liczba drużyn, które będą występować na najwyższym poziomie. Od sezonu 2021/2022 ma być ich osiemnaście, bez podziału na grupy. Z ligi będą spadać trzy zespoły. – Zobaczymy, ale chcemy powrotu do normalności. W środę podczas posiedzenia zarządu PZPN zaczniemy zrealizować ustalenia uzgodnione podczas spotkania z klubami ekstraklasy w Jachrance w grudniu 2016 roku. Tam wszyscy zgodziliśmy się, że projekt ESA 37 wymaga korekty i po pewnym czasie powrotu do normalności. Że ESA 37 była stanem przejściowym i od rozgrywek 2019/20 liga powinna liczyć 18 zespołów. To również tam ustaliliśmy, że z ekstraklasy będą spadać trzy, a z I ligi awansują dwa plus szansę na promocję dostaną drużyny z lokat 3.–6. Tak jest w obecnych rozgrywkach – tłumaczy Zbigniew Boniek w “Przeglądzie Sportowym”.

Zostanie wprowadzony również nowy format pokazywania rozgrywek. W piątek byłby rozegrany jeden mecz, w sobotę dwa spotkania, zaś w niedzielę zostały rozegrane nawet, trzy czy cztery o jednej porze w tzw. boxie. – Zdaję sobie sprawę, że z polską piłką klubową jest źle, ale żadna reforma PZPN tego nie poprawi – 18 drużyn w ekstraklasie to powrót do normalności. Kibic przyjdzie na stadion, jeśli będzie miał się z kim utożsamiać w drużynie, jeśli w jego zespole będzie występował reprezentant Polski, a gra ekipy, której kibicuje, cieszyła oko. To moja ostatnia kadencja w roli prezesa, za osiem miesięcy będzie kolejny i mógłbym już planować wczasy. Pomysł z poszerzeniem ligi do 18 zespołów uważam za dobry – uważa prezes PZPN.

źródło: przegladsportowy / własne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi