Bella Calcio – zapowiedź 26. kolejki Serie A

Indosport

 

26. kolejka włoskiej Serie A obfitować będzie w bardzo ciekawe starcia. Korespondencyjny bój o fotel lidera po raz kolejny stoczą Napoli oraz Juventus. Zespół z San Paolo zostanie ugoszczony przez Calgiari, a “Stara Dama” podejmie u siebie Atalantę. Niezwykle ciekawie zapowiada się również spotkanie AC Milanu z AS Romą.

Sobota 18:00: Bologna – Genoa

W meczu inaugurującym 26. serię gier zmierzą się ze sobą dwaj sąsiedzi z tabeli. Bologna po 25. kolejkach zajmuje 13. pozycję, ale ma 30 punktów – tyle samo co ich sobotni rywale. Ciężko jednak powiedzieć w jakiej są formie. W czterech ostatnich spotkaniach zdobyli ledwie 3 oczka. Ograć udało im się tylko walczące o utrzymanie Sassuolo. Natomiast Genoa w ostatnim czasie jest na fali wznoszącej, wygrała trzy spotkania z rzędu i to pomimo faktu, iż na rozkładzie mieli chociażby Inter czy też Lazio. Dzięki temu udało im się wskoczyć na 12. pozycję. Ciężko wskazać w tym meczu na faworyta, jednak należy dodać, że Genoa jest szóstą najlepiej punktującą ekipą na wyjazdach w Serie A.

Sobota 20:45: Inter – Benevento

Na San Siro zawita czerwona latarnia Serie A – Benevento. Beniaminek zdobył w tym sezonie ledwie 10 punktów i chyba tylko najwięksi optymiści wśród kibiców “Czarownic” wierzą w to, że uda im się zatrzymać Inter. Ekipa z Mediolanu, pomimo słabszej formy i kontuzji podstawowych graczy m.in. Ivana Perisicia oraz Mauro Icardiego, jest zdecydowanym faworytem tego spotkania. Po porażce w ostatnim meczu z Genuą spadli na piąte miejsce i muszą wygrać aby nie tracić dystansu do Lazio. Obie ekipy potrzebują punktów, więc dla Interu to spotkanie może być niebywale ciężkie do przejścia.

Niedziela 12:30: Crotone – SPAL

Ten mecz można nazwać hitem dolnych rejonów tabeli. Crotone zajmuje ostatnie bezpieczne miejsce i wyprzedza SPAL o trzy punkty. Drużyna Cionka i Salamona będzie musiała wspiąć się na wyżyny swoich możliwości, aby zdobyć w tym meczu komplet trzech oczek. Dodatkowo za SPAL nie przemawia statystyka. Z wszystkich meczów wyjazdowych w tym sezonie udało im się wygrać ledwie jeden. W tym spotkaniu nie zobaczymy Thiago Cionka, który wciąż leczy uraz. Pewny wydaje się być natomiast występ Bartosza Salamona, który najprawdopodobniej wyjdzie w pierwszym składzie

Niedziela 15:00: Fiorentina – Chievo

W przypadku obu ekip można odnieść wrażenie, że ugrzęzły w środku tabeli i raczej nie widać dla nich szans ani na walkę o europejskie puchary – w przypadku Fiorentiny, ani na spadek – w przypadku Chievo. Fiorentina w ostatnim czasie ma ogromne problemy z punktowaniem – pięć spotkań i ledwie cztery oczka. Dodatkowo w spotkaniu nie zagra strzelec gola w ostatnim meczu, Milan Badejl, który pauzuje za kartki. Drużyna Chievo będzie natomiast uboższa o Emanuele Giaccheriniego. W pierwszym składzie ekipy z Werony szansę na występ ma Jaroszyński, natomiast udział w meczu Mariusza Stępińskiego wydaje się być mało prawdopodobny. Liczymy jednak gorąco na występ obu Polaków.

Niedziela 15:00: Sampdoria – Udinese

Sampdoria zrównała się punktami z Milanem po ostatniej kolejce i aby utrzymać  miejsce gwarantujące udział w kwalifikacjach do Ligi Europy musi wygrać z Udinese, które chyba powoli może cieszyć się urokami sezonu. Drużynie prowadzonej przez Massimo Oddo spadek już raczej nie grozi, a europejskie puchary odjechały zbyt daleko. Genueńczycy dostaną więc szansę aby zrewanżować się kibicom za ostatni, niezbyt udany mecz z Milanem. W pierwszym składzie na to spotkanie zobaczymy zapewne Bartosza Bereszyńskiego oraz Karola Linettego, a swoją szansę z ławki powinien dostać Dawid Kownacki.

Niedziela 15:00: Sassuolo – Lazio

Pewnie wszyscy kibice drużyny ze Stadio Olimpico zadają sobie jedno pytanie – czy ich zespół będzie dość wypoczęty, aby wygrać ten mecz, bo to, że Lazio w tym sezonie jest w o wiele formie niż Sassuolo wiedzą wszyscy. Problemem podopiecznych Simone Inzaghiego może być rozgrywane w czwartek spotkanie z zespołem mistrza Rumunii. Wydaje się, że dwa dni na regenerację to trochę zbyt mało czasu, ale od czego jest Immobile. Włoch jest fantastyczny w tym sezonie. Strzelił już 22 bramki w samej lidze i przewodzi w klasyfikacji najlepszych strzelców. Rzymianie nie mogą pozwolić sobie na potknięcie, jeśli nie chcą oglądać pleców Interu, a więć na pewno dołożą wszelkich starań aby sięgnąć po trzy punkty.

Niedziela 15:00: Hellas – Torino

Starcie ekip, które przegrały ostatnie spotkania, ale o ile dla Hellasu porażka z Lazio nie była aż tak bolesna, to dla kibiców Torino wynik 0:1 na własnym stadionie w derbach Turynu był bardzo bolesny. Wyjazdem do Werony zawodnicy “Byków” będą chcieli zrewanżować się swoim sympatykom  za tamto spotkanie i wrócić do gry o europejskie puchary. Hellas natomiast, jeśli nie chce spaść, musi zacząć wygrywać. Żeby jednak wygrać mecz trzeba strzelić bramkę, a z tym idzie im ostatnio bardzo słabo – trzy mecze i okrągłe zero goli.

Niedziela 18:00: Juventus – Atalanta

Juventus goni, goni, ale nie może złapać Napoli, a Atalanta na pewno tego zadania nie ułatwi. Wystarczy dodać, że w trzech ostatnich ligowych potyczkach Juve zwyciężyło tylko raz. W tym sezonie zespół z Lombardii zdołał już zatrzymać “Starą damę”. Karnego na wagę trzech punktów dla ekipy z Turynu zmarnował wtedy Dybala. Problemem dla Atalanty z pewnością będzie czas, a raczej jego brak, ponieważ grali oni swój mecz w czwartek. W bramce Juventusu możemy oczekiwać Wojciecha Szczęsnego, który prawdopodobnie wróci do pierwszego składu.

Niedziela 20:45: AS Roma – AC Milan

Prawdziwy hit tej kolejki! Na Stadio Olimpico przyjedzie Milan, który w czwartek awansował do 1/8 Ligi Europy. Wygląda na to, że Gattuso wreszcie znalazł sposób, aby obudzić drzemiący potencjał w drużynie z Mediolanu. “Rossoneri” na poważnie zaczęli myśleć nie tylko o Lidze Europy, ale nawet o Lidze Mistrzów. Oczywiście do tego daleka droga, a najbliższy przeciwnik wcale łatwo pola nie odda. Roma po porażce z Szachtarem wyjdzie na boisko zmotywowana. Zagra tu pewnie sportowa złość i miejmy nadzieję, że jest to zapowiedź świetnego widowiska.

Poniedziałek 20:45: Cagliari – Napoli

Napoli po czwartkowym meczu wie, że została im tylko walka o Scudetto. Brak awansu do kolejnej rundy Ligi Europy pod Wezuwiuszem odebrano z ulgą, ponieważ priorytetem w tym sezonie jest mistrzostwo. Napoli jest w niesamowitym gazie, ale wystarczy jedno potknięcie aby tytuł powędrował do Turynu. Calgiari nie wydaje się być w stanie zatrzymać tej maszyny, ale niespodzianki się zdarzają i niczego nie można być pewnym.

Zestaw par 26. kolejki

sobota, 18:00: Bologna – Genoa

sobota, 20:45: Inter – Benevento

niedziela, 12:30: Crotone – SPAL

niedziela, 15:00: Fiorentina – Chievo

niedziela, 15:00: Sampdoria – Udinese

niedziela, 15:00: Sassuolo – Lazio

niedziela, 15:00: Verona – Torino

niedziela, 18:00: Juventus – Atalanta

niedziela, 20:45: AS Roma – AC Milan

poniedziałek, 20:45: Cagliari – Napoli

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi