5 największych kłamstw piłki nożnej- obalamy najczęstsze mity

Stadion Legii / fot. Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat)

Benjamin Disraeli powiedział kiedyś, że na świecie istnieją trzy rodzaje kłamstwa: kłamstwa, okropne kłamstwa i statystyki. Czy cyferki, które są tak pieczołowicie zbierane przez statystyków są w stanie obalić najpopularniejsze mity futbolu?

Mit nr 1:

W futbolu najważniejsze jest posiadanie piłki.

W każdym meczu piłka jest przejmowana przez przeciwnika średnio 400 razy. Nie, nie są to tylko statystyki z naszej kochanej Ekstraklasy, ale dane zebrane w najlepszych ligach światach- angielskiej, hiszpańskiej czy też niemieckiej, zatem nie jest to do końca uzależnione od umiejętności zawodników. Ponad 90% akcji nie osiąga liczby 4 celnych podań. Wynik ten zdaje się kłócić np. z „tiki-taką”, która jest oparta głównie na utrzymywaniu się przy piłce i jej ruchu pomiędzy zawodnikami danego zespołu. Mimo wszystko nie da się ukryć, że futbol jest przede wszystkim grą błędów i na tym się głównie opiera.

Mit nr 2:

Długie wybicie piłki z rzutu rożnego jest najlepszym rozwiązaniem.

Statystyki mają na ten temat inne zdanie. Według zebranych danych krótkie rozegranie rzutu rożnego może przynieść więcej korzyści niż „klasyczne” długie wybicie. Mało który rzut rożny kończy się celnym uderzeniem na bramkę. Gol pada zaledwie raz na 10 wykonanych prób. Biorąc pod  uwagę ryzyko kontrataku należy się zastanowić, czy rzut rożny to faktycznie jedna z najlepszych rzeczy, która może się przydarzyć drużynie. Niektóre zespoły nauczyły się już krótkiego rozegrania, które przynosi im nieraz lepsze rezultaty.

Mit nr 3:

Bramka wyrównująca najczęściej pada krótko po wyjściu na prowadzenie.

Ludzki mózg lubi oszukiwać. Łatwiej przypomnieć sobie  coś, co miało miejsce niż coś, co jedynie mogło się wydarzyć. Można powiedzieć, że wierzymy tylko w to, co widzimy.

Naukowcy z City University London postanowili zbadać to zjawisko. Czas pozostały po wyjściu na prowadzenie podzielili na ćwiartki. Po analizie blisko 130 spotkań zakończonych wynikiem 1:1, okazało się, że gole wyrównujące najczęściej padały w ostatniej ćwiartce, a najrzadziej w pierwszej.

Mit nr 4:

 Nie da się przewidzieć liczby bramek.

To prawda- nie da się przewidzieć kiedy i ile bramek padnie w danym meczu. Da się za to mniej więcej  przewidzieć liczbę bramek, które padną w całym sezonie w danej lidze. W jaki sposób? To bardzo proste. Charles Reep w 1950 roku odkrył, że gol pada co dziewiąty strzał. Wbrew pozorom nie jest to antyczna statystyka, lecz piłkarska prawa, która sprawdza się również w dzisiejszych czasach. Oczywiście piłka nożna jest procesem losowym- wiemy jak często zdobywane są gole, ale nie wiemy który strzał zaowocuje tą najważniejszą zdobyczą w futbolu.  Oprócz tego ludzie, którzy na co dzień zajmują się statystyką matematyczną i są fanami futbolu są w stanie wyliczyć, ile spotkań skończy się danym wynikiem.

Mit nr 5:

Faworyt najczęściej wygrywa swój mecz.

Otóż nie w tym sporcie. W sezonie 2010/2011 zbadano jak często wygrywają faworyci meczów. Spośród przeróżnych sportów, takich jak koszykówka, piłka ręczna czy baseball, piłka nożna jest najbardziej nieprzewidywalna. To właśnie w tej dyscyplinie faworyci wygrywają jedynie około 50% meczów. Dzieje się tak dlatego, że gole padają dość rzadko, a mecze nieraz kończą się remisem. Z tego powodu piłka nożna jest tak interesująca- równie mało jest tu pewników, jak i sytuacji beznadziejnych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi