Co się dzieje z Atletico Madryt i Janem Oblakiem?

Sytuacja w Atletico jest tragiczna. Mistrzowie Hiszpanii z roku 20/21 są przygnębieni sytuacją panującą w klubie. Szatnia jest podzielona. Na tych którzy stoją za Simeone, wierzą w jego ideę oraz na tych którzy są nim zmęczeni.

Cholo bowiem po sukcesie w La Liga chciał zdobyć ligę mistrzów i odejść w chwalę. Do ekipy dołączyli Griezmann oraz De Paul, wszystko zapowiadało się kolorowo. “Materace” jednak wciąż zawodzą, nie są na miejscu premiowanym grą w Lidze Mistrzów i tracą niewiarygodną ilość bramek.

A to bardzo zaskakujące, ponieważ drużyna Simeone zazwyczaj mocno stała defensywą. Styl gry jednak troszkę ewoluował, ponieważ Atletico ma wielu utalentowanych zawodników w ofensywie i trener nie chce ich marnować. Felix, Suarez, Griezmann, Lemar, a to dopiero początek.

Atletico strzela trochę bramek, ale jeszcze więcej ich traci. Defensywa zawodzi, min. Mario Hermoso, transfer który dalej jakoś mocno nie wypalił. Jest też Jose Maria Gimenez, który nie zagrał pełnej ilości meczów i dalej nie spełnił oczekiwań co do zastąpienia Godina jako lidera defensywy Atleti.

No i w końcu przechodzimy do clou całego zamieszania, symbolu upadku mistrzów sprzed sezonu. Jan Oblak. Słoweński bramkarz, który w ostatnich latach jawił się jako jeden z najlepszych, jak nie najlepszy na swojej pozycji w Europie i na świecie. W tym sezonie nie ma jakoś dużo powtórek, klipów z jego błędów. Więcej już się mówi o Ter Stegenie, bo to bardziej chodliwy temat. Niemiec jednak w przeciwieństwie do Oblaka broni. Dosłownie, Oblak przestał po prostu bronić.

W zeszłym sezonie Oblak stracił mniej bramek, niż w obecnych rozgrywkach. Jest to bardziej kuriozalna statystyka, gdy uświadomimy sobie, że mamy lekko ponad półmetek rozgrywek. Lecimy z dalszymi porównaniami. Słoweniec w sezonie 20/21 notował czyste konto w co drugim meczu.

Tymczasem w tym sezonie notuje je w co czwartym spotkaniu. Można wymieniać tak bez końca, ale statystyka która coraz częściej obiega portale społecznościowe jest najbardziej przerażająca. W 2022 nie ma gorszego bramkarza w TOP5 najsilniejszych ligach. Jan broni 21,4% strzałów, to znaczy, iż jeśli przeciwnik odda 5 strzałów celnych, to średnio strzeli 4 bramki.

W feralnym dla Atletico meczu z Barceloną, Blaugrana strzeliła 4 bramki, a oddała 4 celne strzały. To znaczy, że Oblak w meczu z Dumą Katalonii nie obronił żadnego groźnego strzału. Mimo słabej obrony Atletico w ostatnim meczu zdołało odrobić to, co straciła w tyłach.

Straszne jest to, jaki zjazd zaliczył nie tak dawno najlepszy bramkarz na świecie. Niedługo Atletico mierzy się z pogrążonym w kryzysie i to zweryfikuje, gdzie jest drużyna ze stolicy Hiszpanii  na mapie Europy. Wszystko wskazuje na to, że to ostatni sezon Cholo Simeone na ławce trenerskiej, zostanie zwolniony, lub sam rozwiąże kontrakt.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.