Zbigniew Boniek: Nie chcemy wojny w Europie, nie ma na nią zgody!

Krzysztof Drobnik – (Piłkarski Świat)


Zbigniew Boniek, wiceprezydent UEFA, pomówił w rozmowie z Piotrem Koźmińskim z WP Sportowe Fakty o konflikcie mającym miejsce na Ukrainie oraz o barażowym meczu Polski z Rosją.

W czwartek rano atak Rosji na Ukrainę stał się faktem. Wojska rosyjskie wtargnęły na teren naszego wschodniego sąsiada, co postawiło wiele spraw pod znakiem zapytania. I choć piłka nożna w tej sytuacji jest rzeczą drugorzędną to w jej temacie jest wiele nierozstrzygniętych kwestii w tym tych dotyczących reprezentacji Polski, która już za miesiąc zmierzy się z Rosją na stadionie Dynama Moskwa. Głos w tej sprawie zabrał Zbigniew Boniek:

Wczoraj napisałem na Twitterze, że w Moskwie na pewno będzie bezpiecznie i z tego punktu widzenia można tam grać. No i w sumie dziś mógłbym napisać to samo, bo bezpiecznie w Moskwie zapewne będzie. Ale te 10 czy 12 godzin dużo jednak zmieniło. Bo od dziś mamy już inne pytanie: czy grać z państwem, które zaatakowało inne państwo? Od dziś sytuacja jest inna, bardzo niebezpieczna. Zatem jeszcze raz: czy w takiej sytuacji powinniśmy z Rosją zagrać? Tutaj wątpliwości na pewno nie brakuje. Natomiast chodzi też o to, żebyśmy nie ukarali samych siebie, na przykład bojkotem. Nie jesteśmy winni tej sytuacji, to nie my powinniśmy ponosić jej konsekwencje – mówił.

Były prezes PZPN wypowiedział się także w temacie samej agresji Rosji na Ukrainę, zaznaczając przy tym, że sprawę te należy pozostawić politykom, bo to oni są tymi, którzy powinni tej sytuacji zaradzić.

 –  Nie chciałbym się wypowiadać za polityków. Od rozwiązywania konfliktów są przede wszystkim oni. Jak to zrobić, czy wprowadzić sankcje, jakie? Powiem tak: moim zdaniem z rosyjską dyplomacją nic się nie ugra. Natomiast w tym wszystkim trzeba zachować ostrożność. Bo można wprawdzie wymachiwać szabelką, ale musimy być wszyscy bardzo odpowiedzialni – powiedział.

Na koniec Boniek odniósł się również do pogłosek mówiących, że UEFA nie zamierza podjąć żadnych konkretnych działań dotyczących zaistniałej sytuacji. Jednocześnie stwierdził, że są one nieprawdziwe.

W tym, co mówię, muszę być bardzo odpowiedzialny, zwłaszcza teraz. Jestem wiceprezydentem UEFA, członkiem Komitetu Wykonawczego. I muszę panu powiedzieć, że to nie tak, że ja czy UEFA nic nie robimy, że UEFA śpi. Wstałem dziś o 7:00 rano, a o 7:30 zadzwoniłem do prezydenta UEFA, Ceferina. Szybko odzwonił, poinformował mnie, że jak najszybciej zostanie zwołany Komitet Wykonawczy UEFA i będziemy o tym rozmawiać. Ciągle czytam, że UEFA i FIFA to tylko pięciogwiazdkowe hotele i tak dalej. Nie dajmy się zwariować! Jeśli coś się wydarzy o 7:00, to nie znaczy, że 7:15 już mają być z naszej strony decyzje. Nie chcemy w Europie wojny, nie ma na nią zgody! Chcemy normalności. I do tego powinniśmy dążyć! – podsumował.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.