Z wymarzonej ligi bliżej do reprezentacji czy na emeryturę?

Artur Boruc nie ma łatwego życia między słupkami w upragnionej przez siebie Premier league. Polak jak mawiał w różnych wywiadach zawsze chciał zagrać na angielskich boiskach. 22 września 2012 roku spełniło się jego marzenie i związał się z Southampton. Do dnia dzisiejszego rozegrał zaledwie 4 spotkania, w których puścił aż 12 bramek, co jak łatwo policzyć daje 3 na mecz. Tylko od jego formy będzie zależało czy „Święci” przedłużą z nim kontrakt, który wygasa z końcem sezonu. Po dobrych występach Boruca we włoskiej Fiorentinie dużo się mówiło o jego ewentualnym powrocie do reprezentacji, w której ostatni raz zagrał 9 października 2010 roku. „Kosmonauta” jeśli jeszcze chce zagrać z Orłem na piersi musi powrócić do dyspozycji z poprzednich lat. Czy to mu się uda? Pożyjemy, zobaczymy.

źródło: własne/okiemkibica.cba.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.


Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.