Wyniki 2. kolejki Premier League

Zapraszamy do przeczytania opisów poszczególnych meczy, które rozgrywane były o godzinie 16:00. W nim m. in. streszczenie meczu Liverpoolu oraz Tottenhamu.

Swansea City 0-2 Hull City (Maloney 79′, A. Hernandez 90+2′)

Na Liberty Stadium przyjechały “Tygrysy”, którzy w 1. kolejce zadziwili grono ekspertów i pokonali mistrza Anglii z Leicester. Dziś nie było inaczej.

W pierwszej odsłonie nie działo się nic ciekawego. Po jednej okazji mieli i jedni i drudzy. Najpierw Elmohamady oddał strzał obok słupka gospodarzy, a w odpowiedzi Llorente strzałem głową przeniósł piłkę nad poprzeczką bramki Hull.

W drugiej połowie  kibice wciąż czekali na gola i się doczekali! W 79. minucie Shaun Maloney wpakował piłkę do bramki rywali po strzale głową przez Davisa.

W końcówce spotkania Hull dobili Fabiańskiego i spółkę. I znów błysnął Maloney, który nomen omen na boisku pojawił się chwile przed strzeleniem pierwszej bramki. Szkot przy drugim trafieniu asystował Abelowi Hernandezowi, który praktycznie do pustej bramki wpakował piłkę, dzięki czemu jego zespół zajmuje wysokie, 3. miejsce w tabeli z kompletem punktów, z kolei Swansea plasuje się na 10. lokacie z 3. oczkami na koncie.

Burnley FC 2-0 Liverpool FC (Vokes 2′, Gray 37′)

Na Turf Moor przyjechała ekipa Liverpoolu, która na inauguracje sezonu ograła Arsenal na ich własnym terenie 4-3. Dziś była okazja na powiększenie dorobku punktowego. Niestety, mecz nie ułożył się po myśli Jürgena Kloppa.

Już w 2. minucie gospodarze wyszli na prowadzenie za sprawą fatalnego błędu Clyne’a przy wyprowadzaniu piłki. Obrońca “The Reds” chciał podać do partnera z zespołu, lecz jego intencję przeczytał Gray, przejął futbolówkę, podał do Vokesa, a ten mocnym strzałem w okienko bramki pokonał bezradnego Mignoleta.

Podopieczni Kloppa nie grali tak jakby zależało im na odrobieniu strat i za karę stracili drugiego gola. Tym razem do siatki gości trafił Gray, który popisał się rajdem przez pół boiska po czym mierzonym strzałem w lewy róg pokonał Mignoleta.

Po przerwie wynik nie uległ zmianie, dzięki czemu Burnley zalicza premierowe zwycięstwo w tym sezonie ligowym i plasuje się na 7. pozycji. Jeśli chodzi o Liverpool, to wobec dzisiejszej porażki meldują się na 9. pozycji z ujemnym bilansem bramkowym (4-5).

West Brom 1-2 Everton Liverpool (McAauley 9′ – Mirallas 45+2′, Barry 60′)

Gospodarze podbudowani zwycięstwem na stadionie Crystal Palace podejmowali u siebie Everton, który w poprzedniej kolejce zdołał szczęśliwie zremisować z Tottenhamem.

Już na początku spotkania McAauley dał prowadzenie swojej drużynie po tym jak z kilku metrów wpakował piłkę do siatki Stekelenburga. Everton odpowiedział w doliczonym czasie pierwszej połowy. Piękna wymiana podań pomiędzy Lukaku, Mirallasem i Barkleyem, z czego ten ostatni wyłożył piłkę jak na tacy Mirallasowi, dzięki czemu Belg nie miał problemów z pokonaniem Fostera i do przerwy było 1:1.

W drugiej odsłonie gry Everton połasił się na kolejną bramkę i ją zdobył.  Najpierw piłkę zmierzającą w światło bramki musnął Holgate, a następnie Barry umieścił futbolówkę w siatce Fostera, dzięki czemu “The Toffies” wywożą z gorącego terenu jakim jest The Hawthorns komplet punktów.

Taki obrót spraw sprawia, że Everton melduje się na 5. pozycji, zaś West Brom zajmuje 8. miejsce w ligowej tabeli.

Tottenham Hotspur Londyn 1-0 Crystal Palace Londyn (Wanyama 83′)

Derby Londynu zapowiadały się jako najciekawsze spotkanie z tych rozgrywanych o 16:00. Niestety występ Spurs nie różnił się od tego zaprezentowanego w poprzednim tygodniu.

Oczywiście, Tottenham miał okazje by zdobyć gola, ale znów brakowało celności. Najpierw strzał Alderweirelda obronił Hennessey, a potem bramkarz gości trzykrotnie ratował w jednej akcji swój zespół (strzał Kane’a z dystansu i dobitki Janssena).

Wreszcie w drugiej połowie gola na wagę zwycięstwa strzelił sprowadzony z Southampton Wanyama. Dośrodkowanie z rzutu rożnego zostało strącone przez Kane’a, po czym do piłki dopadł pomocnik gospodarzy i strzałem głową umieścił futbolówkę w siatce Hennessey.

Dzięki dzisiejszemu zwycięstwu Tottenham plasuje się na 6. pozycji z dorobkiem czterech punktów, zaś Crystal zalicza drugą porażkę i okupuje ostatnie miejsce w ligowej tabeli.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.