Vuković: Piast ma mocny kręgosłup, jest poukładany

Vuković

Aleksandar Vukovic (Legia) / fot. Mikołaj Barbanell


Legia Warszawa w poniedziałek, 18 kwietnia podejmie Piast Gliwice.

Stołeczni po kilku miesiącach w pobliżu strefy spadkowej mogą wreszcie odetchnąć. Nad szesnastą Wisłą Kraków mają w tej chwili osiem punktów przewagi. Stąd Legia może spokojnie przygotowywać się do meczu z Piastem.

– Od samego początku przygotowujemy się do każdego spotkania solidnie – tak, żeby zaprezentować się jak najlepiej. Tabela się zmienia. Mogliśmy czuć większą presję, co do układu klasyfikacji. Teraz jest inaczej, co nie sprawia, że chcemy mniej niż do tej pory. Trzeba zrobić wszystko, aby być przygotowanym na nadchodzący mecz ligowy, z dobrym przeciwnikiem. Nie myślimy zbytnio o tym, jak w tej chwili wygląda tabela. Od początku rundy, roku nie wybiegaliśmy dalej niż w nadchodzące spotkanie. Nie chcę myśleć o sześciu meczach, przed nami rywalizacja z Piastem – wystarczy, że na niej będziemy się skupiać. Później, w formie analizy, zobaczymy, co zostało wykonane. Wtedy, po wszystkich grach, będzie się można zastanowić w kontekście końcówki w naszym wykonaniu. Ale teraz koncentrujemy się na rywalizacji z klubem z Gliwic – stwierdził Vuković na przedmeczowej konferencji prasowej.

Vuković też wypowiedział się o dyspozycji Piasta.

Czy Piast budzi u mnie respekt? Zdecydowanie tak. W polskiej piłce nie ma zbyt dużo rzeczy zagwarantowanych, oprócz jednej, niezmiennej od przynajmniej 20 lat – trener Fornalik bardzo dobrze przygotowuje drużyny do sezonu, które grają na miarę możliwości. Nie idzie za tym splendor czy opowiadanie bajek, medialny szum. Świetny fachowiec, z bardzo dobrym zespołem. Tak traktujemy tego rywala. To nie jest przypadek, że w kolejnej rundzie punktuje na niezłym poziomie – podkreślił.

– Piast ma mocny kręgosłup. Grono zawodników, począwszy od bramkarza, przez Kubę Czerwińskiego, Chrapka, Kądziora czy Wilczka… To ludzie, których stać było na grę w zespołach na naszym poziomie. Czerwo występował w Legii, Wilczek reprezentował duże kluby, tak samo jak Kądzior. Wciąż są w dobrym wieku, mogą dać dużo na murawie. Drużyna z Gliwic ma zatem indywidualności, ale jest – przede wszystkim – poukładana, dobrze przygotowana motorycznie. To od lat wyróżnia szkoleniowca Fornalika, który prowadził wcześniej – w podobny sposób – Ruch Chorzów, który potrafił grać w europejskich pucharach, mimo że w przeszłości bił się o utrzymanie. Nie ma tam przypadku. To dla nas wyzwanie, aby powalczyć z tą drużyną, wygrać. Chodzi o to, żeby ogrywać też mocnych rywali – dodał.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.