Turniej wielkiej niespodzianki, czyli najradośniejsze mistrzostwa w historii futbolu

https://pl.wikipedia.org/wiki/Ullevi#/media/Plik:Ullevi_stadium_in_gothenburg_20060510.jpg


Od samego początku istnienia futbolu kibice są świadkami wielkich niespodzianek. Niejednokrotnie międzynarodowe turnieje wygrywają drużyny, które według wszelkiej logiki nie powinny. Tak było również z Dania w 1992 roku.

Historyczny niepokój

Na przełomie lat 80 i 90 Szwecja była jednym z niewielu miejsc w Europie, w którym było dość spokojnie. Wybór tego kraju na gospodarza mistrzostw Europy wydawał się strzałem w dziesiątkę. Jednym z kluczowych wydarzeń była wojna domowa w Jugosławii. Reprezentacja tego kraju wygrała swoją grupę eliminacyjną i wyleciała do Szwecji. Kilka dni po przylocie UEFA postanowiła ich jednak… zdyskwalifikować.

Zamiast Jugosławii na turnieju miała pojawić się drużyna, która zajęła drugie miejsce w grupie eliminacyjnej, czyli Dania. Był tylko jeden problem- dyskwalifikacja nastąpiła 31 maja, a turniej miał się zacząć 10 czerwca.

To tylko legenda

Wielu dziennikarzy mówiło, że Duńczycy byli w środku wakacji gdy dowiedzieli się o decyzji UEFY. W późniejszym czasie okazało się to jednak tylko legendą, która miała jeszcze bardziej podkreślić niesamowity wynik Duńczyków. Prawda była jednak inna. Drużyna doskonale zdawała sobie sprawę, że taka decyzja może zapaść i dlatego byli przygotowani do nagłego wyjazdu. Mimo możliwości wyjechania na turniej, nie było mowy o normalnych przygotowaniach.

Trudne początki

Początek turnieju był dla Duńczyków dość ciężki. Remis z Anglią i porażka ze Szwecją sprawiła, że duńscy kibice nie traktowali swojej reprezentacji poważnie. Wszystko miał zmienić „mecz o wszystko” z Francuzami, którzy byli jednymi z faworytów. To było pierwsze duże zaskoczenie w trakcie turnieju. Po jednym wygranym meczu Duńczycy stali się najpopularniejszymi zawodnikami na świecie, którym kibicowała większość fanów futbolu. Pokonanie w rzutach karnych Holandii w półfinale sprawiło, że cały świat oszalał.

Finałowa przemiana

W finale na Danię czekali Niemcy. Sprawa wydawała się przesądzona. Niemcy byli jednymi z faworytów całego turnieju. Sam Beckenbauer twierdził, że po zjednoczeniu Niemiec nikt nie będzie w stanie im zagrozić na boisku. Radosny futbol Duńczyków mógł nie wystarczyć.

Ku zdziwieniu wszystkich reprezentacja Danii była bardzo zmotywowana i skupiona. Wcześniejsza radość futbolu wydawała się odejść w niepamięć. Duńczycy zaskoczyli swoich rywali stylem gry, zwłaszcza w obronie. Faworyci po straceniu pierwszego gola mocno się zdziwili. To wpłynęło na cały obraz gry. Ostatecznie Niemcy przegrali 2:0. Drużyna, która miała nie pojawić się na mistrzostwach, wygrała cały turniej pokonując po drodze liderów eliminacji, mistrza Europy i mistrza świata. To właśnie takie historie kibice uwielbiają najbardziej.

Najweselsi kibice

Dania była znana z jeszcze jednej rzeczy- bardzo kolorowych i radosnych kibiców. Wielu z nich przychodziło na stadiony przebranych za sery lub krowy. Było to związane z kontraktem reklamowym Duńczyków i koszulkami w jakich trenowali.

Najczęściej kibiców można było spotkać na promach. Mało kto przyjeżdżał do Szwecji na całe mistrzostwa. Większość kibiców, zwłaszcza duńskich i niemieckich regularnie kursowało na stadiony ze swojego kraju. Mówi się, że tamte mistrzostwa były szczególne- nigdy wcześniej zarówno piłkarze jak i kibice nie bawili się tak dobrze futbolem.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.