Tottenham rozgląda się za prawym obrońcą – są dwie opcje

twitter.com/SpursOfficial

Tottenham Hotspur, odkąd do Atletico Madryt latem odszedł Kieran Trippier, ma spory problem z prawą obroną. Klub z północnego Londynu znalazł sobie dwa cele transferowe.

Styczeń 2020 mamy ledwie od kilku godzin, a media już informują o coraz to nowych informacjach ze świeżo rozpoczętego okienka transferowego. Jednym z popularnych tematów brytyjskich mediów jest obsada prawej strony obrony Tottenhamu. Spurs przed sezonem oddali do Atletico Madryt za 22 miliony euro Kierana Trippiera. W nowym sezonie to Juan Foyth miał być podstawowym prawym obrońcą, a jego zmiennikiem byłby Serge Aurier lub Kyle Walker-Peters. Sytuacja potoczyła się w złym dla popularnych Kogutów kierunku. W towarzyskim Audi Cup Argentyńczyk nabawił się kontuzji. Młody Walker-Peters nie prezentował wystarczającego poziomu, natomiast głównym atutem Serge’a Auriera jest gra do przodu, a nie obrona.

Po przyjściu Jose Mourinho do klubu, Portugalczyk znalazł optymalną dla Auriera rolę na boisku. Iworyjczyk w ataku gra jako prawy pomocnik, gdy prawy skrzydłowy schodzi głównie do środka. Natomiast dwóch stoperów wraz z lewym obrońcą zostają z tyłu tworząc trzyosobowy blok defensywny. Jednak wykorzystanie ofensywnych walorów ofensywnych Auriera mimo wszystko nie uratuje defensywy Spurs, ponieważ Tottenham w obronie na własnej połowie i tak gra na 4 defensorów. Dlatego finaliści ubiegłorocznej edycji Ligi Mistrzów muszą przyglądać się alternatywom na rynku transferowym.

Rodak Mourinho na Tottenham Hotspur Stadium?

Według brytyjskich mediów opcje są dwie. Pierwszą jest prawy obrońca Leicester City – Ricardo Pereira. 26-letni reprezentant Portugalii w tym sezonie zagrał w 19 meczach Premier League, w których strzelił 2 bramki i raz asystował. Co ciekawe, jednego z tych goli strzelił właśnie w meczu z Tottenhamem, ale wówczas trenerem Kogutów był jeszcze Mauricio Pochettino. Jose Mourinho jest wielkim fanem Pereiry, Jak informują Daily Express oraz Daily Mail, Tottenham jest gotów złożyć ofertę za Portugalczyka już w styczniu. Obecnie Pereira jest wyceniany na 40 milionów euro.

Problemem dla Spurs może być fakt, że na dzień dzisiejszy Pereirze nie opłaca się przenosić do Londynu. Leicester obecnie bije się o Ligę Mistrzów, starają się dotrzymać kroku Manchesterowi City w pogoni za Liverpoolem i jeśli powiem, że na stan – styczeń 2020, Leicester jest lepszym zespołem od Tottenhamu to nie będzie to jakaś kontrowersyjna teza. Do tego dochodzi fakt, że Brendan Rodgers zapowiedział, że nie zamierza oddawać swoich kluczowych piłkarzy zimą. Jednak pamiętajmy, że nie wiemy, czy Leicester dotrzyma takiego tempa jeszcze w tym sezonie, a co dopiero następnym. Pereira mógłby po prostu przejść latem do Tottenhamu, kiedy ten będzie już poukładany przez Mourinho, a nie klecony byleby uratować sezon po fatalnym początku.

Talent z Championship?

Jeśli deal z Ricardo Pereirą się nie uda, Tottenham zawsze może wrócić do drugiej opcji na prawą obronę. Nathan Ferguson z West Bromwich Albion był obserwowany przez klub z północnego Londynu jeszcze przed zwolnieniem Pochettino. W październiku Anglik skończy dopiero 20 lat, a już w tym sezonie Championship w gra prawie, że od deski do deski. W 20 spotkaniach zdołał zdobyć po jednej bramce i asyście. Według brytyjskiego Mirror to Tottenham jest liderem w wyścigu o pozyskanie wycenianego na 2 miliony euro nastolatka ze współlidera zaplecza Premier League.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi