telegraph.co.uk

Niełatwo jest się pogodzić, że jeden z piłkarskich wirtuozów kończy karierę. Zdrowie jest najważniejsze, a wieku nie oszukasz. 38 lat i Andrea Pirlo mówi „stop”. Wzorowy przykład czym tak naprawdę jest futbol, gdzie kwintesencją są bramki. 

W bogatej karierze Pirlo zdarzały się wzloty i upadki. Moim skromnym zdaniem zasłużył, aby dołączyć do panteonu gwiazd światowej piłki. Swoją kulturą gry, a także gracją poruszania się po boisku był częścią niemałych sukcesów. Koledzy u jego boku stawali się lepszymi zawodnikami i mogli czuć wsparcie w każdym momencie meczu. Dorobek bramkowy Andrei Pirlo zatrzymał się na liczbie 86. Dużo, mało, myślę że w sam raz dla jednego z wybitnych rozgrywających pomocników w historii. Nie łatwo wybrać pięć najważniejszych trafień biorąc pod uwagę ich urodę, a doskonale wiadomo, że Włoch perfekcyjnie egzekwował rzuty wolne. Jego łupem padło aż 43 stałych fragmentów gry. Wybór tak więc pozostaje subiektywny.

5. Jedynak wyłaniający się z przeciętności klubowej

W cieniu Interu Mediolan przebiegł dla Milanu sezon 2009/2010. Trzecia lokata w Serie A, ćwierćfinał Coppa Italia i 1/16 finału Ligi Mistrzów, gdzie podopieczni José Mourinho sięgnęli po potrójną koronę. Scudetto, Puchar Włoch, a zwłaszcza triumf w Champions League jest najlepszą odpowiedzią na zdeklasowanie pozostałej stawki i miano TOP 1 w Europie. Wracając do bohatera naszej wypowiedzi, w 43. meczach we wszystkich rozgrywkach Pirlo zdobył jedną bramkę. Wszystko się zgadzało: Estadio Santiago Bernabéu, Real-Milan, pięć nietuzinkowych goli przypieczętowało wygraną Rossonerich. W tym bajeczne trafienie reżysera gry. Iker Casillas bezradny.

4. Rodzynek z upragnionym Scudetto dla Milanu

Sezon 2010/2011 na krajowym podwórku był dla Milanu wyjątkowy. Rossoneri po sześciu latach sięgnęli po swój 18. tytuł Mistrza Włoch, a do dzisiaj dopiero drugi w XXI wieku. Dodatkowego smaczku dodaje podwójne zwycięstwo nad odwiecznym rywalem z miasta mody i bezpośrednie wyprzedzenie Interu w ligowej tabeli. Pirlo nie miał za dużego wpływu w ówczesną kampanię, a wszystko przez urazy mięśniowe. Zaliczył 17 występów w Serie A strzelając jedną bramkę, ale jakże urokliwą. Jednocześnie było to trafienie dające trzy punkty przeciwko Parmie.

3. Karny w stylu Panenki

Mistrzostwa Europy w 2012 roku były wyjątkowe z paru względów. Po pierwsze Polska wraz z współgospodarzem Ukrainą mogła gościć najlepsze reprezentacje Starego Kontynentu. Po drugie kibice udający się na mecze grupy C do Gdańska oraz Poznania zobaczyli finalistów imprezy. Hiszpanie jako pierwsi w historii obronili tytuł mistrzowski pokonując bez jakichkolwiek problemów – Włochów aż 4:0. Pomimo blamażu na finiszu rozgrywek Andrea Pirlo po raz kolejny pokazał klasę. W spotkaniu fazy wstępnej przeciwko reprezentacji Chorwacji popisał się wspaniałym uderzeniem z rzutu wolnego, które dało ważny remis w końcowym rozrachunku. Jednakże nie to trafienie zostanie nagrodzone, a inny stały fragment gry – rzut karny w ćwierćfinale z Anglikami. Konkurs jedenastek musiał wówczas wyłonić zwycięzcę. Rozgrywający został wyznaczony przez trenera Cesare Prandellego jako trzeci w kolejności. Nie mógł się za bardzo pomylić, bowiem na tablicy widniał wynik 2:1 i ostatecznie nie spudłował, a wręcz przeciwnie, wykonał karnego perfekcyjnie, jakby od niechcenia, tak jak to robią najlepsi (strzał a’la Panenka).

„ Joe Hart wyglądał na bardzo pewnego siebie, więc pomyślałem, że muszę sprowadzić go na ziemię. ” Andrea Pirlo

Można by rzec, że tym uderzeniem natchnął swoich kolegów, a rywali sparaliżował. Końcowy rezultat 2:4 dla Squadra Azzurra, która zameldowała się w półfinale Euro.

2. Przeciwnik ustrzelony na inaugurację

Reprezentacja Ghany była pierwszym rywalem Azzurri w drodze po czwarty tytuł Mistrza Świata 2006. Na AWD-Arena w Hanowerze, Andrea Pirlo pociągnął zespół do zwycięstwa 2:0. Tym samym zostając zawodnikiem meczu z debiutanckim golem na dużej imprezie.

Dorobek bramkowy pomocnika New York City w narodowych barwach liczy 13 bramek, a ówczesne trafienie może zaliczyć do jednego z ładniejszych w karierze. Ziścił się tym samym sen o wzniesieniu w górę osiemnasto karatowego złota. Powiedzieć, że Pirlo rządził i dzielił na niemieckich boiskach, to nie powiedzieć nic. Myślę, że poniższe tłumaczenie jest zbędne.

Goal.com

1. Wóz albo przewóz, czyli złoty gol w derbach Turynu

Od sześciu lat Juventus dominuje we Włoszech. Nie inaczej było w sezonie 2014/15, w którym ostatnie mecze w koszulce Starej Damy rozegrał Andrea Pirlo. 35 lat na karku i znowuż powiedzenie: „ Facet jest jak wino, im starszy tym lepszy” znajduje swoje odzwierciedlenie na boisku. Ponad 2600 minut, 5 bramek (każda lepsza od drugiej) i tyle samo asyst we wszystkich rozgrywkach mówi samo za siebie. Do pełni szczęścia zabrakło może jedynie sięgnięcia po trzeci puchar Ligi Mistrzów, lecz w finale Juventus musiał uznać wyższość Barcelony.

Każde mecze derbowe wywołują gorączkę wśród kibiców, a zwłaszcza te dotyczące panowania w mieście. Rywalizacja w Rzymie czy Mediolanie między zwaśnionymi klubami trwa co roku w najlepsze. Nie mniej emocji w końcówce listopada 2014 roku przysporzyły derby Piemontu pomiędzy Juve, a Torino na Allianz Stadium. Wynik ważył się do ostatnich sekund. Decydujący cios Granacie zadał nie kto inny, jak Andrea Pirlo. Nie kalkulując kropnął z dystansu obok słupka.

Jeśli dobrze rozumieć definicję podania diagonalnego wprowadzoną przez trenera Andrzeja Strejlaua to znakomicie wpisuje się w nią Andrea Pirlo. Miał/ma wszystko czego potrzebuje klasowy rozgrywający. Dobitnie niech świadczą o tym słowa Gianluigi Buffona, który rzadko się myli.

„ Pirlo jest geniuszem. Myślę, że obok Baggio jest największym talentem jaka włoska piłka wyprodukowała w ciągu ostatnich 25 lat. „

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi