TOP 10 najlepszych młodzieżowców Ekstraklasy #9

Różne mieliśmy już w tym roku kolejki jeżeli chodzi o grę młodzieżowców, lecz ostatnia runda była zdecydowanie najlepsza. Bramki Bartosza Slisza, Patryka Klimali, Damiana Michalskiego czy Pawła Tomczyka zdecydowanie mogą robić wrażenie. Tradycyjnie zapraszamy do zapoznania się z klasyfikacją młodych piłkarzy z ostatniej kolejki. 

 

10. Miejsce 

Jakub Wawszczyk  

Trener Jacek Zieliński w Arce Gdynia nie ma łatwego życia jeżeli chodzi o młodzieżowców. Na początku rundy stawiał na Kamila Antonika oraz Mateusza Młyńskiego. Niestety nie tylko zdołali oni zachwycić kibiców Arki, lecz także zaliczyli urazy wykluczające z gry. Później szansę otrzymał Jan Łoś, ale w ofensywie nie dawał tyle by finalnie utrzymać miejsce w jedenastce. Tak więc Zieliński w ostatniej kolejce dał szansę lewemu obrońcy Jakubowi Wawszczykowi. W ostatnim sezonie był on graczem Radomiaka Radom, ale ma już 21 lat więc to ostatni rok, gdy jest młodzieżowcem. Musi więc wykorzystać swoją szansę by utrzymać miejsce w składzie. W meczu z ŁKS’em w defensywie popełniał lekkie błędy, ale nadrabiał to włączając się do ofensywy, gdzie zaliczył m.in. asystę.  

 

9. Miejsce 

Robert Gumny 

Piątkowy hit kolejki między Jagiellonią Białystok a Lechem Poznań zdecydowanie nie mógł zadowolić osób, które oglądały to widowisko. Przypominało to tradycyjny polski mecz między znanymi zespołami. W pierwszej połowie było jeszcze dość ciekawie, ale po przerwie akcja zdecydowanie już osłabła i nie działo się praktycznie nic. Robert Gumny jako jeden z kilku młodzieżowców pokazał się z dobrej strony. Oczywiście można mieć do niego pretensje o zachowanie przy straconej bramce, ale pozostałą część spotkania grał już bez większych komplikacji. Lech ma jednak duży kłopot z punktowaniem i musi coś zmienić w swoim stylu. Za tydzień Kolejorz jedzie do Zabrza, gdzie podejmie grający bardzo dobrze na swoim stadionie Górnik.  

 

8. Miejsce 

Przemysław Płacheta 

Mecz między Śląskiem Wrocław a Zagłębiem Lubin nie będzie kandydował tylko do meczu tej kolejki, ale także prawdopodobnie do meczu całego sezonu. Kapitalna gra obu drużyn doprowadziła do zdobycia łącznie ośmiu bramek. Żadnej z nich nie zdobył Płacheta, ale zagrał on ponownie na bardzo dobrym poziomie. Bardzo często schodził do środka w okolice Roberta Picha i Erica Exposito co wcześniej raczej mu się nie zdarzało. Wrocławianie nie przegrali jeszcze w tym sezonie, ale cztery remisy pod rząd to także nie jest nic dobrego. Sam Płacheta jest na razie odkryciem tego sezonu i po cichu mówi się nawet o potencjalnym powołaniu od Jerzego Brzęczka na mecz z Macedonią i Łotwą. Mamy w kadrze duże problemy na skrzydłach i możliwe, że Płacheta na tej pozycji byłby dobrym zawodnikiem do rotacji. 

 

7. Miejsce 

Miłosz Szczepański 

Beniaminkowie na początku sezonu mają wielkie problemy. ŁKS jest w ostatnich kolejkach fatalny i często przegrywa kilkoma bramkami. Raków Częstochowa prezentuje się mimo wszystko lepiej, ale jednak nie ma dużej przewagi nad strefą spadkową. Można napisać zupełnie poważnie, że szczęście im nie dopisywało, ale jednak rywali mało to interesuje. W spotkaniu z Piastem Gliwice spokojnie powinni wygrać i zdobyć trzy punkty, ale finalnie nie zdobyli żadnego. Szczepański jednak ponownie pokazał, że jest świetnie wyszkolony jako typowa dziesiątka i potrafi grać na tej pozycji. Zagrał świetną piłkę do Felicio Browne Forbesa przy jedynej bramce dla Rakowa. Niestety finalnie nic to nie dało, ale jeszcze Szczepański nadal będzie dobrze grał to drużyna z Częstochowy powinna mieć łatwiej.  

 

6. Miejsce 

Paweł Tomczyk 

Trzecia bramka w tym sezonie młodzieżowego Reprezentanta Polski. Tym razem nie po akcji z gry, ale po rzucie karnym, lecz oczywiście dla wyniku końcowego nie ma to żadnego znaczenia. Mistrz Polski z poprzedniego sezonu wykorzystał słabszą dyspozycje Christiana Gytkjeara z ostatnich meczów i wskoczył do pierwszego składu za doświadczonego Duńczyka. Można by nawet napisać, że wykorzystał swoją szansę, ale niestety pod koniec meczu doznał kontuzji, która wyeliminuje go z akcji na minimum dwa mecze. Tomczyk może sobie pluć w brodę, bo w tym roku wygląda bardzo dobrze, lecz z drugiej strony jest młody i wszystko jeszcze przed nim. Na razie prawdopodobnie opuści zgrupowanie kadry Czesława Michniewicza, lecz ma go kto tam zastąpić. 

 

5. Miejsce 

Bartosz Bida 

Na razie utalentowany piłkarz Jagiellonii Białystok walczy o pierwsze miejsce w klasyfikacji naszej strony, ale możliwe, że za kilka lat będzie rywalizował o miejsce w składzie Reprezentacji Polski. Ireneusz Mamrot sam przyznaje w wywiadach, że bardzo imponuje mu były gracz Wigier Suwałki i gdyby nie przepis o młodzieżowcu to pewnie by nie otrzymał on tak szybko szansy. Bida asystuje oraz trafia do bramek rywali, a do tego zwyczajnie na razie jest lepszy od Camary oraz Kostala, z którymi walczy o skład. W meczu z Lechem Poznań znakomicie zachował się przy bramce dla swojej drużyny, bo idealnie dograł piłkę do wychodzącego na czystą pozycję Patryka Klimali i tym samym zanotował kolejną asystę.  

 

4. Miejsce 

Tymoteusz Puchacz 

Prawdopodobnie najlepszy zawodnik drużyny Dariusza Żurawiu w piątkowym meczu. Były gracz GKS’u Katowice na początku rundy nie był faworytem do gry, ale odnajduje się bardzo dobrze. Jego plusem zdecydowanie jest to, że może grać na dwóch pozycjach i tym samym jest wykorzystywany zarówno jako skrzydłowy jak i lewy obrońca. W spotkaniu z Jagiellonią napędzał on grę swojej drużyny, a do tego to po piłce bitej z rzutu wolnego wykonywanego przez Puchacza podyktowany został rzut karny. Selekcjoner Czesław Michniewicz na razie nie widzi dla niego miejsca na lewej obronie, bo uważa go za typowego skrzydłowego, lecz możliwe, że przydałby się on tej reprezentacji. Nawet jeśli nie daje wystarczająco dużo w defensywie to może to nadrobić w ofensywie.  

 

3. Miejsce 

Damian Michalski 

Wisła Płock po upokarzającej porażce z Zagłębiem Lubin przyjęła na twarz kubeł zimnej wody i dzięki temu w dwóch ostatnich meczach wyglądało już dużo lepiej. Najpierw sensacyjnie pokonała Legie Warszawa, a następnie przyjęła u siebie Wisłę Kraków i także ten klub ograła po golach Furmana i właśnie Damiana Michalskiego. Przed sezonem prawie nikt nie uważał tego zawodnika jako gracza, który może wywalczyć miejsce w podstawowym składzie. Wskazywało się raczej takie osoby jak Żynel, Spychała lub Nowak, a potem Ambrosiewicz, lecz życie to szybko zweryfikowało. Michalski został przeniesiony na lewą obronę ze środka i czuje się tam coraz lepiej. W ostatnim meczu świetnie odnalazł się po wrzutce Dominika Furmana z rzutu wolnego i strzelił pierwszą bramkę w Ekstraklasie. 

 

2. Miejsce 

Patryk Klimala 

Przed sezonem mało kto mógł wierzyć w to, że Klimala, który zagrał w Ekstraklasie już dość dużo spotkać zdoła zagrać nareszcie naprawdę dobry sezon. W poprzednim roku po odejściu Sheridana oraz Bezjaka w zimie to on często otrzymywał szansę od trenera Ireneusza Mamrota i nie pokazywał się z najlepszej strony. W tym roku rywalizuje ze sprowadzonym za duże pieniądze Mudrińskim i nie przegrywa tej rywalizacji. Zdobył już dwie bramki i wygląda o wiele lepiej. Zarówno trener jak i kibice Jagiellonii muszą mieć nadzieję, że ma on jeszcze w sobie potencjał, który będzie w stanie pokazywać regularnie. Pierwszy raz w sezonie Ireneusz Mamrot wyszedł na dwóch młodzieżowców i raczej tego nie żałuje, bowiem to właśnie oni zanotowali gola i asystę przy jedynej bramce.  

1. Miejsce 

Bartosz Slisz 

Druga z rzędu kapitalna kolejka w wykonaniu młodego środkowego pomocnika Zagłębia Lubin. W meczu z Śląskiem Wrocław oprócz bardzo dobrej gry dołożył jeszcze kapitalnego gola w bardzo ważnym momencie. W ogóle jego sytuacja jest ciekawa, bo na początku sezonu trener Ben Van Deal nie widział go raczej w pierwszym składzie i stawiał na duet Poręba-Tosik. Wszystko zmieniło się po jego odejściu i młody pomocnik wskoczył do gry. Kapitalnie na razie spłaca się trenerom, bo pokazuje, że ma w sobie wielki talent. Można się zastanawiać czy Tosik zostanie w końcu odesłany na ławkę rezerwową i zobaczymy duet Slisz-Poręba w środku pola, ale nie jest to oczywiście nic pewnego. Na razie jednak nowy szkoleniowiec Lubinian może być zadowolony z postawy swoich piłkarzy. 

Klasyfikacja po 9. Kolejce PKO BP Ekstraklasy: 

  1. Przemysław Płacheta (45pkt)
  2. Bartosz Bida (42pkt)
  3. Przemysław Wiśniewski (29pkt)
  4. Tymoteusz Puchacz (28pkt)
  5. Patryk Klimala (28pkt)
  6. Kamil Jóźwiak (27pkt)
  7. Paweł Tomczyk (27pkt)
  8. Sebastian Kowalczyk (24pkt)
  9. Bartosz Slisz (24pkt)
  10. Patryk Szysz (23pkt)
  11. Miłosz Szczepański (22pkt)
  12. Robert Gumny (21pkt)
  13. Karol Fila (20pkt)
  14. Radosław Majecki (19pkt)
  15. Kamil Wojtkowski (16pkt)
  16. Sebastian Milewski (14pkt)
  17. Michał Karbownik (13pkt)
  18. Łukasz Poręba (11pkt)
  19. Damian Michalski (11pkt)
  20. Sylwester Lusiusz (10pkt)
  21. Jan Sobociński (10pkt)
  22. Michał Rakoczy (10pkt)
  23. Aleksander Buksa (7pkt)
  24. Dawid Pakulski (6pkt)
  25. Patryk Dziczek (6pkt)
  26. Daniel Ściślak (6pkt)
  27. Marcin Listkowski (6pkt)
  28. Michał Skóraś (5pkt)
  29. Tomasz Makowski (4pkt)
  30. Paweł Sokół (3pkt)
  31. Jakub Apolinarski (2pkt)
  32. Kamil Antonik (2pkt)
  33. Bartłomiej Żynel (1pkt)
  34. Jakub Wawszczyk (1pkt)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi