TOP 10 najlepszych młodzieżowców Ekstraklasy #6

Każda kolejna kolejka Ekstraklasy wyjaśnia nam coraz więcej spraw dotyczących młodzieżowców.

Oficjalna piłka LOTTO Ekstraklasa / fot. Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat)

Każda kolejna kolejka Ekstraklasy wyjaśnia nam coraz więcej spraw dotyczących młodzieżowców.

Miesiąc temu, gdy liga dopiero startowało to wszyscy widzowie oraz eksperci zastanawiali się jak na jej poziom wpłynie przepis o młodzieżowcu. Trzeba sobie jednak powiedzieć jasno, że zobaczyliśmy na razie kilku nowych graczy, którzy przyzwoicie weszli w sezon. Bartosz Bida, Przemysław Płacheta, Tymoteusz Puchacz to osoby grające do tej pory na poziomie 1 ligi, lecz w ich przypadku nie widać wielkiego przeskoku między tymi rozgrywkami. W ostatniej kolejce ponownie kilka osób zaimponowało formą i zapraszam tradycyjnie do klasyfikacji.

Skoro wspomnieliśmy już o Bartoszu Bidzie to podsumujmy jego występ z piątkowego wieczoru. Jagiellonia Białystok po znakomitym występie Jesusa Imasa pokonała krakowską Wisłę, lecz sam Bida nie zagrał dobrego meczu. Nie współpracował dobrze z wysuniętym Hiszpanem i miał duże kłopoty. Oczywiście powinien zaliczyć jedną asystę, gdy to po jego kapitalnym podaniu w pierwszej połowie przestrzelił Taras Romanchuk. Ireneusz Mamrot przyzwyczaił jednak do rotacji na linii Bida-Klimala więc możliwe, że były piłkarz Wigier Suwałki w meczu z Koroną Kielce usiądzie na ławce. Po przeciwnej stronie boiska od początku meczu wybiegł Kamil Wojtkowski, który rozgrywa raczej dobry sezon. Mecz z Jagiellonią także był bardzo solidny, ale nie załapał się do grona najlepszych młodzieżowców tej kolejki. Oddał on jeden kapitalny strzał z dystansu, który jednak został obroniony z wielkim trudem przez Węglarza. Maciej Stolarczyk na razie ufa Wojtkowskiemu i nie wydaje się, by usiadł on w najbliższym meczu na ławce. 

Cracovia powoli się zaczęła rozkręcać i po odejściu Damiana Dąbrowskiego do Pogoni Szczecin to Sylwester Lusiusz po kilku kolejkach stał się już pewniakiem do gry u Michała Probierza. Ten środkowy pomocnik w wygranym meczu z Arką Gdynia zagrał dobrze, lecz nie było też takich fajerwerków jak chociażby w meczu ze Śląskiem, gdy prawdopodobnie był najlepszym zawodnikiem swojego zespołu. Mateusz Młyński raczej czasowo wskoczył na dłuższy okres do pierwszego składu Arki Gdynia przy słabej postawie Kamila Antonika. Niestety tak samo jak cała Arka zagrał bardzo słaby mecz i ciężko oczekiwać by w najbliższym czasie działo się nad morzem coś pozytywnego.  

Mecz Rakowa Częstochowa z Lechem Poznań był prawdopodobnie najbardziej szalonym spotkaniem ostatniej kolejki. Dużo goli oraz błędy sędziego mocno do tego doprowadziły. Miłosz Szczepański oraz Jakub Apolinarski w poprzednim tygodniu załapali się do pierwszej dziesiątki, lecz tym razem nie zagrali już tak dobrze. Zwłaszcza Szczepański może sobie pluć w brodę. Miał kilka kapitalnych okazji by strzelić nawet bramkę, lecz nie udało mu się to i Raków poniósł porażkę. Apolinarski zagrał solidnie, jednakże mogło być dużo lepiej. Z drużyny Kolejorza za to Robert Gumny nie dawał tyle co poprzednio i Kamil Jóźwiak i Tymoteusz Puchacz na skrzydłach pokazali się z lepszej strony. Gumny cały czas jest blisko transferu na zachód, ale zostało już zaledwie kilka dni okienka transferowego więc być może za tydzień już go nie będzie, a jeśli będzie to zostanie już na minimum całą rundę.  

Trener Zagłębia Lubin bardzo zaskoczył w ostatnim meczu z Piastem Gliwice, bo postawił tylko na jednego młodzieżowca czyli Bartosza Slisza. W składzie nie pojawił się w ogóle najlepszy strzelec czy Patryk Szysz, a dobrze grający w tym sezonie Łukasz Poręba zagrał tylko kilkadziesiąt minut. Zagłębie Lubin ma jednak ogólnie wielkie problemy i możliwe, że za kilka tygodni zobaczymy już tam innego szkoleniowca.  

Aleksandar Vukovic chcąc oszczędzać swoich czołowych piłkarzy przed meczem z Glasgow Rangers wystawił na ŁKS Łódź mocno rezerwowy skład. Znaleźli się w nim Michał Karbownik oraz Mateusz Praszelik. Legia wygrała ten mecz, lecz ten drugi zawodnik zagrał lepiej w meczu z Pogonią Szczecin, gdzie także wyszedł w pierwszym składzie. Radosław Majecki tradycyjnie dla siebie zagrał zwyczajnie dobrze, lecz ciężko było oczekiwać, że zrobi coś przy straconych bramkach. W łódzkiej drużynie bardzo duży zjazd zaliczył Jan Sobociński, który świetnie spisał się w pierwszym meczu sezonu, a potem był tylko zjazd. Sobociński otrzymał jednak powołanie do kadry więc większość trenerów widzi w nim duży potencjał i raczej nie grozi mu w klubie ławka rezerwowych. 

Po tym jak Radosław Sobolewski wszedł do Wisły Płock to szanse na lewej obronie otrzymał Damian Michalski. W polskiej lidze zdecydowanie brakuje lewych obrońców więc szansa dla tego gracza zdecydowanie może cieszyć. Nafciarze wygrali mecz ze świetną w tym sezonie Pogonią Szczecin i ciekawić może postawa tego młodego gracza. Zawiedli za to Sebastian Kowalczyk oraz Marcin Listkowski. Ten drugi zaliczył asystę przy jedynej bramce, lecz nie zagrał dobrego meczu. Kowalczyk był najlepszy na placu w poprzednim tygodniu, ale teraz zdecydowanie zawiódł i musi on ustabilizować formę. Cała Pogoń z drugiej strony zagrała słabo, bo brakowało Kozulja i za tydzień powinno już być dużo lepiej.  

 

10. Miejsce 

Paweł Sokół 

Korona Kielce na początku tego sezonu wygląda niesamowicie słabo i zaczęły się już pojawiać pogłoski o tym czy w tym sezonie nie spadną oni w końcu z ligi. Paweł Sokół w kilku meczach zachowywał się bardzo mało pewnie, lecz w przegranym spotkaniu z Górnikiem Zabrze był chyba najlepszy w swojej drużynie. Przy straconych bramkach nie mógł nic zrobić, a kilka razy pokazał się z dobrej strony. Dużo mówiło się o potencjalnej zmianie w bramce kieleckiej drużyny, lecz obecnie temat chyba zniknął. Luka Kukić oraz Marek Kozioł to nie są piłkarze, którzy gwarantują wielką jakość między słupkami, a pamiętajmy, że największym plusem Sokoła jest fakt, że jest młodzieżowcem. W najbliższej kolejce Korona Kielce podejmie dobrze grającą Jagiellonie Białystok, która jest dobrze dysponowana i dobra forma bramkarza będzie konieczna. 

 

9. Miejsce 

Karol Fila 

Kibiców Lechii Gdańsk prawdopodobnie najbardziej mogą się cieszyć z faktu, że Karol Fila prawdopodobnie zostanie na kolejny sezon w ich drużynie. W pewnym momencie było już bardzo głośno o potencjalnym transferze do Seria A, lecz nic z tego nie wyszło. Bardzo zainteresowana była m.in. Parma ale reprezentant Czesława Michniewicza woli zostać jeszcze na minimum jeden rok w Gdańsku. W meczu ze Śląskiem Wrocław zespół Piotra Stokowca był delikatnie lepszy, lecz wystarczyło to tylko do remisu. Na razie nie idzie im najlepiej w lidze, lecz jest to taka drużyna, gdzie wydaje się, że prędzej czy później wyniki muszą przyjść. Fila za to razem z Mladenoviciem tworzą czołowe boki obrony w naszej lidze i widać to było w sobotę, gdy to często widzieliśmy akcje na bocznych rejonach boiska.  

 

8. Miejsce 

Michał Karbownik 

Wydaje się, że Aleksandar Vuković bardzo lubi stawiać na młodych graczy. Radosław Majecki to u niego absolutnie numer jeden w bramce, Sandro Kulenovic jest czołowym napastnikiem, a swoje szanse dostają także Mateusz Praszelik i Michał Karbownik. Ten ostatni zaliczył bardzo dobry debiut i co ciekawe wybiegł na lewej obronie, gdzie zazwyczaj nie grywa nawet w rezerwach. Karbownik w meczu z ŁKS’em spisał się bardzo dobrze na tej pozycji i nawet zaliczył asystę, więc mocno przyczynił się do zwycięstwa i dopisania trzech punktów. Oczywiście bardzo ciężko oczekiwać by regularnie grywał on u Vukovicia, ale przy potencjalnym awansie do Ligi Europy to potrzebna będzie rotacja w drużynie. Najpierw jednak Legia musi przejść groźnych Rangersów. 

 

7. Miejsce 

Kamil Jóźwiak 

Młody skrzydłowy obudził się po dwóch średnich tygodniach i zagrał bardzo dobre spotkanie z Rakowem Częstochowa. Był to niesamowicie emocjonalny mecz, lecz spowodowały to głównie błędy sędziego. Lech Poznań spokojnie powinien dopisać sobie trzy punkty i zrobił to, lecz nie było tak łatwo jak powinno. Jóźwiak tym razem wybiegł na skrzydle nie z Amaralem lub Makuszewskim, a Puchaczem i nie wyglądało to źle. Nie będziemy zdziwieni jeżeli Dariusz Żuraw zachowa taki skład na stałe, bo chyba tak najlepiej to wychodzi. Jóźwiak dużo mniej schodził do środka dzięki czemu mógł wykorzystywać swoją szybkość i było to widać. Za tydzień do Poznania przyjeżdża Michał Probierz razem z Cracovią i może być to dobry mecz. Jóźwiak zebrał ostatnio troszkę krytycznych uwag, lecz nadal wydaje się, że jest w dobrej formie. 

 

6. Miejsce 

Daniel Ściślak 

Przed tym sezonem chyba żaden kibic Górnika Zabrze nie spodziewał się, że Daniel Ściślak może wywalczyć sobie miejsce w pierwszym składzie drużyny. Oczywistością było, że grał będzie Przemysław Wiśniewski, szanse na to miał Maciej Ambrosiewicz, którego już nie ma w zespole oraz m.in. Gryszkiewicz oraz Kopacz. Tym czasem Ściślak na początku otrzymywał szansę wchodząc z ławki, a ostatnio gra już od pierwszej minuty i zwyczajnie wygląda bardzo dobrze. O ile w meczu z Jagiellonią Białystok nie było szału tak z Koroną Kielce zagrał już imponująco. Ustawiony bardzo nisko i udało się zachować czyste konto więc Marcin Brosze nie ma na co narzekać. Ściślak spisuje się ostatnio na tyle dobrze, że do kadry powołał go Czesław Michniewicz i kto wie, czy nie wyrośnie z niego następca Szymona Żurkowskiego. 

  

5. Miejsce 

Tymoteusz Puchacz 

Kolejny zawodnik Lecha Poznań, który znalazł się tutaj, ale Puchacz w odróżnieniu od Jóźwiaka nie dostał powołania od Czesława Michniewicza. Sięgnął za to po niego Jacek Magiera i pojedzie na zgrupowanie kadry do lat 20. Najważniejsze dla niego jest jednak to, że młody skrzydłowy w rywalizacji z Jao Amaralem oraz Maciejem Makuszewskim nie jest na straconej pozycji. Wydaje się nawet, że na początku sezonu wygląda najlepiej z nich, a to przecież bardzo duże nazwiska w naszej lidze. Ciekawić może czy Dariusz Żuraw pójdzie za ciosem i w następnym meczu z Cracovią ponownie Puchacz wyjdzie od pierwszej minuty, bo do zdrowia po kontuzji wraca także Tymoteusz Klupś. Walka na tych pozycjach wygląda imponująco i trener może rotować składem, co jednak nie zawsze jest dobrym planem.  

 

4. Miejsce 

Aleksander Buksa 

Najmłodszy strzelec w historii Ekstraklasy w XXI wieku. Rok temu zachwycał nas Filip Marchwiński, a w tym na razie jest to właśnie Aleksander Buksa. Ze składu przez kontuzje wypadł Hoyo-Kowalki, ale jego miejsce zajął starszy o kilka miesięcy Buksa. Już w poprzednim meczu był bliski tego by zdobyć bramkę, lecz wtedy po znakomitym strzale piłka trafiła w słupek bramki ŁKS’u. Tym razem Buksa ponownie postanowił uderzyć z dystansu i wyszło to znakomicie. W doliczonym czasie gry posłał piłkę do bramki Węglarza i dał swojemu zespołowi nową nadzieję. Oczywiście nie zmieniło to faktu, że Wisła Kraków ponownie przegrała mecz, lecz kibice nie mogą mieć pretensji właśnie do Buksy. Zastanowić się można czy przy dużych kłopotach w ofensywie Maciej Stolarczyk nie postanowi z Zagłębiem Lubin wypuścić go od początku. 

 

3. Miejsce 

Przemysław Wiśniewski 

Drugi piłkarz Górnika Zabrze w dzisiejszym rankingu. Wiśniewski pokazuje od początku sezonu, że bardzo dobrze czuje się na środku obrony w parze z Pawłem Bochniewiczem i oczywiste się wydaje, że stał się on kandydatem do pierwszego składu młodzieżowej Reprezentacji Polski. W meczu z Koroną Kielce stoperzy zagrali bardzo dobrze i zawodnicy Gino Lettieriego nie mieli wiele okazji do strzelenia bramki. Śląska drużyna wygląda na początku sezonu solidnie i oczywiście zdarzają się im porażki, lecz jednak ciężko wyobrazić sobie, że nie utrzymają się oni w lidze. Optymiści mogą nawet oczekiwać po roku przerwy miejsca w górnej ósemce co oczywiście teoretycznie jest możliwe. W najbliższej kolejce na rozpoczęcie sezonu Zabrzanie pojadą do Gdyni więc powinni sobie poradzić i zdobyć trzy punkty. 

 

2. Miejsce 

Sebastian Milewski 

Piast Gliwice jest już zupełnie inną drużyną niż ta, która rok temu zdobywała Mistrzostwo Polski. Zmieniło się ustawienie, piłkarze, nawet młodzieżowiec. Odeszli Sedlar, Dziczek, Valencia, Jodłowiec czy Mak, a kontuzjowani na dłuższy okres czasu są obecnie m.in. Pietrowski, Czerwiński oraz Konczkowski. Waldemar Fornalik postanowił, że to Sebastian Milewski ściągnięty z Zagłębia Sosnowiec zastąpi Patryka Dziczka. Pierwotnie wydawało się, że to zwyczajnie zły pomysł, ale ostatnio Milewski grał już bardzo solidnie, a w meczu z Zagłębiem Lubin możliwe, że był najlepszy na boisku. Waldemar Fornalik szybko ogarnął swoją drużynę i ta wróciła do czołówki ligi, ale bez dobrej postawy Milewskiego ciężko im będzie. Czesław Michniewicz docenił jego postawę i także do Milewskiego postanowił wysłać powołanie.  

 

1. Miejsce 

Przemysław Płacheta 

Trzeba sobie jasno powiedzieć, że obecny lider Ekstraklasy w letnim okienku transferowym znakomicie spisał się wygrywając wyścig o Płachetę, który przyszedł z Podbieskidzia Bielsko-Biała. W sobotnim meczu na szczycie z Lechią Gdańsk strzelił on kapitalną bramkę z kilkunastu metrów, co nie jest łatwe, gdy między słupkami stoi Dusan Kuciak. Do tego Płacheta świetnie spisuje się w defensywie, gdzie często razem z Musondą pomaga swoim obrońcą. Ostatni mecz to potwierdził i kto wie czy Płacheta w najbliższych meczach młodzieżówki nie wyjdzie w pierwszym składzie. W naszej lidze brakuje szybkich skrzydłowych, którzy jednocześnie potrafią zrobić coś z piłką, a właśnie takim piłkarzem jest zawodnik z Łowicza. Dzisiaj postanowiliśmy umieścić go na pierwszym miejscu w naszej klasyfikacji, bo zagrał kolejny świetny mecz.  

Klasyfikacja po 5. Kolejce PKO BP Ekstraklasy: 

  1. Przemysław Płacheta (35pkt)
  2. Kamil Jóźwiak (27pkt)
  3. Bartosz Bida (26pkt)
  4. Sebastian Kowalczyk (23pkt)
  5. Patryk Szysz (22pkt)
  6. Przemysław Wiśniewski (22pkt)
  7. Tymoteusz Puchacz (21pkt)
  8. Robert Gumny (19pkt)
  9. Patryk Klimala (18pkt)
  10. Miłosz Szczepański (18pkt)
  11. Paweł Tomczyk (15pkt)
  12. Sebastian Milewski (14pkt)
  13. Radosław Majecki (12pkt)
  14. Łukasz Poręba (11pkt)
  15. Jan Sobociński (10pkt)
  16. Karol Fila (10pkt)
  17. Aleksander Buksa (7pkt)
  18. Patryk Dziczek (6pkt)
  19. Daniel Ściślak (6pkt)
  20. Marcin Listkowski (6pkt)
  21. Sylwester Lusiusz (5pkt)
  22. Kamil Wojtkowski (4pkt)
  23. Paweł Sokół (3pkt)
  24. Michał Karbownik (3pkt)
  25. Jakub Apolinarski (2pkt)
  26. Kamil Antonik (2pkt)
  27. Tomasz Makowski (2pkt)
  28. Bartłomiej Żynel (1pkt)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *