Tomasz Hajto: Guardiola biegał, krzyczał – przegrał ze stonowanym i spokojnym Ancelottim

realmadrid.com


Tomasz Hajto jest pod wrażeniem siły spokoju Carlo Ancelottiego i tego jak poukładał Real Madryt.

Królewscy fantastycznie wypunktowali Manchester City i to Hiszpanie zmierzą się w finale Ligi Mistrzów w Paryżu z FC Liverpool (28 maja, godz. 21:00). – Podobało mi się też to, jak zepchnęli Manchester do defensywy. Pokazali, że potrafią to zrobić. To nie był taki sam mecz, jak w Manchesterze, gdzie Anglicy dominowali w dwustu procentach. Tu Real poszedł na wymianę i pokazał, że jest w tym dobry, że to mu pasuje, że to lubi – mówi Hajto dla portalu “polsatsport.pl”.

Ekspert piłkarski nie widzi faworyta w decydującym starciu. The Citizens potwierdzili znów, że nie poradzili sobie z presją. – Zejście de Bruyne też jest dla niej problemem. To już mecze z Atletico Madryt pokazały. Cóż, raz jeszcze okazuje się, że miliardy funtów wydane na piłkarzy nie decydują o powodzeniu. Prócz aspektu finansowego dołożyłbym jeszcze wątek trenerski. Guardiola biegał, krzyczał, machał rękami i przegrał ze stonowanym i spokojnym Ancelottim – oznajmił.

On nawet mówił przed meczem, że teraz jego nerwy w skali od jeden do dziesięciu wynoszą osiem. Kiedy jednak zaczyna się granie, to ten poziom spada. I to pewnie wynika także z tego, że ten zespół jest odpowiednio poukładany, że trener nie musi szaleć przy linii bocznej, żeby coś od piłkarzy wyegzekwować. Oni wiedzą, co mają robić – podkreśla.

źródło: polsatsport.pl /


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.