Werner

fot. twitter.com/DieRotenBullen

Padło słynne „here we go” od Fabrizio Romano, a to oznacza, że Timo Werner odchodzi z Chelsea i ma trafić ponownie do RB Lipsk.

Gdy w lipcu 2020 roku Timo Werner trafiał za 53 miliony euro do Chelsea, wydawało się, że to świetny ruch transferowy dla Niemca. Napastnik był gwiazdą Bundesligi i wróżyło mu się wielką karierę. Swojego statusu nie podtrzymał jednak w lidze angielskiej. Co prawda w barwach „The Blues” wygrał Ligę Mistrzów, ale indywidualnie nie był wielkim wzmocnieniem drużyny. Władze klubu w pewnym momencie nawet zastąpiły go Romelu Lukaku.

Wielu reprezentantów swoich krajów, biorących udział na mistrzostwach świata zmienia obecnie kluby. Zawodnicy chcą przede wszystkim regularnej gry, co może pozwolić im na dostanie swojej szansy w Katarze. Tym samym kluczem poszedł właśnie Werner. Niemiec zdaje sobie z tego sprawę, że jeśli dojdzie do swojej dobrej formy strzeleckiej, to może być podstawowym napastnikiem kadry. Dlatego właśnie 26-latek zdecydował się na powrót do klubu, który zna najlepiej – RB Lipsk.

Kluby uzgadniają właśnie ostatnie dane dotyczące przenosin Wernera do jego ojczyzny. Sam zawodnik z RB Lipsk dogadany jest już od ponad miesiąca. Transfer powinien dojść do skutku w następnym tygodniu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.


Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.