Tarcza Wspólnoty w rękach Manchesteru City

Kapitalny mecz o Tarczę Wspólnoty zwiastuje powrót Premier League!

uefa.com

Tegoroczna edycja Tarczy Wspólnoty wyląduje w rękach Manchesteru City – The Citizens pokonali Liverpool 5:4 po rzutach karnych.

Mimo, że FA Community Shield można śmiało nazwać ważniejszym trofeum za turniej towarzyski, to zawsze lepiej zacząć sezon jakimś pozytywnym aspektem. A nim niewątpliwie jest wygranie lokalnego Superpucharu. Zważywszy na to, że Manchester City w zeszłym sezonie zgarnął wszystko co możliwe w Anglii, zmierzyli się z wicemistrzami Premier League – Liverpoolem FC. Jak dotąd więcej Tarcz Wspólnoty ugrał Liverpool – 15, Man City “tylko” 5.

Intensywna pierwsza połowa

Nikt na początek meczu nie mógł narzekać, obie strony tworzyły sobie niebezpiecznie sytuacje. Pierwsza bramka padła w 12. minucie dla Obywateli. Mistrzowie Anglii wykorzystali drzemkę defensywy Liverpoolu. Po krótkim rozegraniu rzutu wolnego piłka powędrowała na lewe skrzydło, futbolówka została zgrana do Davida Silvy, a kapitan The Citizens podbił piłkę wolejem do Raheema Sterlinga. Skrzydłowy reprezentacji Anglii nie mógł zmarnować takiej okazji. Choć Alisson miał szanse to wybronić, ale ostatecznie piłka wymsknęła się przy rozpaczliwej interwencji brazylijskiego golkipera.

Chwilę później świetną okazję miał Mohamed Salah. W 15. minucie Egipcjanin wygrał pojedynek bark w bark z Oleksandrem Zinchenko, ale strzał z ostrego kąta zawodnika The Reds wylądował na słupku bramki Claudio Bravo. Długo na odpowiedź mistrzów Anglii nie trzeba było czekać. Około 60 sekund później Kevin De Bruyne dograł futbolówkę do Raheema Sterlinga, ale Anglik mimo dobrej okazji nie zdołał wpisać się na listę strzelców po raz drugi. Jego strzał pewnie wybronił Alisson Becker. Brazylijczyk miał sporo roboty przez pierwszą połowę.

W 42. minucie, z powodu zbyt żywiołowej dyskusji z arbitrem, żółtą kartkę otrzymał… Pep Guardiola. Ale i tak najbardziej niezadowolony z pierwszej połowy będzie Bayern Monachium. W 13. minucie bo wejściu Trenta Alexandra-Arnolda ucierpiał Leroy Sane, który prawdopodobnie jest na samym szczycie listy życzeń Bawarczyków. Sam Niemiec nie był zadowolony z decyzji o zmianie, jednak Guardiola na pewno nie chciał ryzykować zdrowia skrzydłowego w praktycznie towarzyskim spotkaniu. Choć obaj menedżerowie przed spotkaniem zapowiadali 2 różne podejścia. Dla Jurgena Kloppa miał być to sparing, a dla Guardioli – kolejny mecz o trofeum.

Pierwsza połowa niewątpliwie należała do piłkarzy City. Mieli więcej groźnych okazji i przeważali w posiadaniu piłki. Ofensywa Liverpoolu opierała się głównie na zrywach Salaha. Dodatkowo zwycięzcy tegorocznej edycji Ligi Mistrzów popełniali wiele błędów indywidualnych. Na minus można też zapisać oficjalny debiut Rodriego. Środkowy pomocnik Manchesteru City przeszedł przed sezonem do mistrzów Anglii za 70 milionów euro.

Drugie 45 minut dla Liverpoolu

Druga połowa zaczęła się także pod dyktando The Citizens. 47. minucie po stracie Trenta Alexandra-Arnolda piłkę przejął Raheem Sterling, odegrał do Gabriela Jesusa, a Brazylijczyk wyłożył piłkę do Davida Silvy. Niestety dla Manchesteru City, ich kapitan strzelił za mocno i piłka wylądowała wysoko nad poprzeczką. 2 minuty później znów okazję mieli piłkarze w błękitnych, okolicznościowych koszulkach. Po podaniu prostopadłym od Davida Silvy, Sterling był sam na sam z Alissonem, ale trafił w słupek. Jednak nawet jeśli padłaby bramka, nie zostałaby uznana. Choć sędzia nie gwizdnął, to pani sędzia liniowa podniosła chorągiewkę sygnalizując oczywisty spalony reprezentanta Anglii.

W 57. minucie Liverpool miał lekkie flashbacki z 11 milimetrów z zeszłego sezonu. Po strzale Virgila Van Dijka piłka odbiła się od poprzeczki i spadła na linię bramkową. Jednak tym razem nie było tak blisko jej przekroczenia, a zaraz po odbiciu futbolówki wybił ją Claudio Bravo. Niewiele ponad 60 sekund później swój drugi słupek w spotkaniu zaliczył Mohamed Salah. Egipcjanin wyminął 2 zawodników City, ale jego strzał z 16 metrów odbił się ponownie od lewego słupka.

W 61. minucie Kyle Walker przeprowadził świetny kontratak. Podał dobre podanie prostopadłe do Sterlinga, a gdy ten stanął sam na sam z Alisson zbyt długo ociągał się z podaniem do Walkera. Zdecydował się na nie w ostatniej chwili, ale piłka była już wówczas w rękach golkipera The Reds. Dodatkowo nawet jeśli bramka, by padła, sędzia mógłby jej nie uznać. Walker wyprowadził kontratak po faulu na Divocku Origim.

W 69. minucie Salah po ładnej akcji chciał zaskoczyć Claudio Bravo strzałem na bliższy słupek. Jednak Chilijczyk czujnie wybronił ten nieprzyjemny strzał.

Wyrównanie dla The Reds padło w 77. minucie. Po rzucie wolnym Jordana Hendersona piłka została odbita przez Kyle’a Walkera. Futbolówka spadła pod nogi Virgila Van Dijka, który górą podał do swojego partnera ze środka obrony i Joel Matip pokonał głową bezradnego Bravo.

Pech The Reds

W 86. minucie Salah miał świetną okazję po błędzie Rodriego, ale Claudio Bravo popisał się kapitalną interwencją. Wyjście Chilijczyka do piłki uratowało City przed stratą bramki. W drugiej minucie doliczonego czasu gry Salah znów miał “setkę”, ale najpierw jego strzał wślizgiem zablokował John Stones. Jednak piłka odbiła się od Anglika, Salah główką chciał dobić futbolówkę, a gdy ta zmierzała już do pustej bramki, ofiarnie sprzed linii bramkowej wybił ją Kyle Walker. Chwilę potem znów okazja Liverpoolu, Xherdan Shaqiri oddał strzał na bliższy słupek Bravo, ale 36-letni bramkarz znów nie dał się zaskoczyć.

Jako, że w Tarczy Wspólnoty nie mamy dogrywek (a szkoda, bo mecz kapitalny), o zwycięzcy zadecydowały rzuty karne. A w nich lepsi okazali się zawodnicy City.

  1. Shaqiri Gundogan
  2. Wijnaldum (obroniony) – Bernardo Silva
  3. LallanaFoden
  4. Oxlade-ChamberlainZinchenko
  5. SalahGabriel Jesus

04.08.2019, FA Community Shield, Wembley (Londyn)

Liverpool FC – Manchester City 1:1 (0:1), 4:5 po karnych.

Matip 77′ – Sterling 12′

Liverpool: Alisson – Trent Alexander-Arnold (Joel Matip 67′), Joe Gomez, Virgil Van Dijk, Andrew Robertson – Georginio Wijnaldum, Fabinho (Naby Keita 67′), Jordan Henderson (Adam Lallana 79′) – Mohamed Salah, Roberto Firmino (Xherdan Shaqiri 79′), Divock Origi (Alex Oxlade-Chamberlain 79′)

Man City: Claudio Bravo – Kyle Walker, John Stones, Nicolas Otamendi, Oleksandr Zinchenko – Kevin De Bruyne (Phil Foden 89′), Rodri, David Silva (Ilkay Gundogan 61′) – Bernardo Silva, Raheem Sterling, Leroy Sane (Gabriel Jesus 13′)

Żółte kartki: De Bruyne 33′

Sędzia: Martin Atkinson (Anglia)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi