Szymon Żurkowski: W Górniku wszyscy trzymamy się razem [WYWIAD]

www.gornikzabrze.pl

Z młodzieżowym reprezentantem kraju, Szymonem Żurkowskim porozmawiałem m.in. o szatni Górnika, o ewentualnym wyjeździe za granicę, a nawet o bejsbolu. Zapraszam do lektury.

Co czuje młody człowiek wychodzący na swój debiut w Ekstraklasie, na debiut przeciwko Legii, tej Legii, która nie tak dawno grała jeszcze w Lidze Mistrzów?

Wiedziałem, z kim zagram, jaką Legia jest drużyną, jakich ma zawodników, ale ja sam osobiście nie czuję presji z kim gram, bo do każdego meczu podchodzę tak samo.

Czy czujecie presję kibiców, którzy wypełniają stadion po brzegi?

Z kibicami żyjemy bardzo dobrze, oni nas dopingują i czuć to na boisku. Otoczka wokół Górnika jest dobra, jest dobre wsparcie trybun. Na meczach są rodziny z dziećmi. Myślę, że jak będzie czwarta trybuna, to też będzie zapełniona.

Jesteś już zaczepiany na mieście? Proszą przechodnie o autografy?

Nie jest to codziennością, ale zdarzyło się kilka razy.

Jakiego masz piłkarskiego idola, którego grę podglądasz, by być lepszym piłkarzem?

Staram się oglądać, jak grają zawodnicy na mojej pozycji, podpatruję zawodników klasy światowej, np. Kokę czy Gabiego.

Jak na ciebie wołają w klubie, jaką masz ksywę?

Wcześniej mówili Żurek, bo od nazwiska i od starszych braci, a teraz jest Zupka.

A dlaczego Zupka?

To już się trzeba zapytać kolegów z szatni (śmiech). Wolę by to oni wytłumaczyli.

Jaka jest szatnia? Młodzi trzymają się razem, a starsi ze starszymi, czy jest wymieszane? Kto jest twoim najlepszym kumplem z drużyny?

W Górniku nie ma grupek, szatnia jest jedna. Trzymamy się razem, nawet wychodzimy grupą, ale nie zawsze wszyscy, bo niektórzy tego dnia nie mogą, a jeszcze inni mają swoje rodziny.
Najlepszy kolega? Ze wszystkimi się trzymam, ale najlepsze kontakty mam z Marcinem (Marcin Urynowicz – przyp. red.), z którym razem wyszliśmy z Gwarka.

W co twoim zdaniem wyposaża młodych piłkarzy szkółka Gwarka Zabrze, że tak wielu jej wychowanków potrafi przebić się do Ekstraklasy i dalej?

Szkółkę wspominam pozytywnie, wszyscy ludzie tam pracujący nie tylko interesują się piłką, ale i nią żyją. Kładą nacisk na wyszkolenie techniczne, na przygotowanie juniora do gry w piłce seniorskiej.

Piotr De Bever

Jaka jest różnica pomiędzy Ekstraklasą a pierwszą ligą? Duża przepaść?

W Ekstraklasie nie można sobie pozwalać na błędy, tutaj jest ich o wiele mniej. Gra jest szybsza, a ustawienie taktyczne jest lepsze.

O co gra Górnik? Walczycie o utrzymanie, o pierwszą ósemkę, o europuchary, czy może o mistrza?

Walczymy o najwyższe cele. Jesteśmy młodzi i mamy ambicję być wysoko. Chcemy w każdym kolejnym meczu grać coraz lepiej i popełniać coraz mniej błędów.

Czy powołanie do kadry młodzieżowej było dla ciebie niespodzianką, czy byłeś na to przygotowany?

Coś mi się obiło o uszy, że mam dostać powołanie. Z tyłu głowy na nie liczyłem i starałem się, by tak się stało.

Ale czy powołanie do U21 było dla ciebie zaskoczeniem, patrząc na to, że jeszcze pół roku temu byłeś rezerwowym piłkarzem w pierwszoligowym klubie? Czy przed startem sezonu oczekiwałeś tego?

Przed rozpoczęciem sezonu nie myślałem o reprezentacji, tylko o lidze.

Myślisz o wyjeździe za granicę? Jeśli tak, to kiedy i gdzie?

Wiadomo, że myślę, bo dla każdego piłkarza celem i marzeniem jest wyjazd za granicę oraz zrobienie czegoś wielkiego w europejskiej piłce. Jak na razie jestem w Zabrzu, są tutaj możliwości rozwoju i cały czas się uczę. Najpierw chcę z Górnikiem zdobyć coś, bo jest tutaj dobra ekipa, a później pomyślę nad wyjazdem.

A kierunek? Niemcy, Włochy, Hiszpania?

Kierunek jest obojętny, ważne bym się rozwijał.

Gdybyś miał sam siebie ocenić po kilku meczach w ekstraklasie, to twoim zdaniem wybijasz się ponad poziom ligowy, czy jesteś średniakiem?

Będę się starać, żeby było lepiej.

Śledzisz wyniki polskiej ligi bejsbolu? Czy jak jesteś piłkarzem Ekstraklasy, to nie masz na to czasu? Czy byłeś na jakimś meczu w tym sezonie?

Na portalach społecznościowych obserwuję kilka drużyn, więc wiem, co się dzieje. Mam znajomych w kilku drużynach, więc kontakt jest. W tym sezonie na meczu jeszcze nie byłem, ale na pewno się wybiorę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi