Sześć zmartwień Solariego

Marca

Santiago Solari zarzeka się, że w Realu Madryt wszyscy są zadowoleni z sytuacji, w jakiej obecnie znajduje się klub, ale niektóre znaki wskazują na to, że nie jest to do końca prawda.

Pod jego wodzą Królewscy wspięli się w tabeli La Liga z dziewiątego miejsca na czwarte, ale wciąż pozostają daleko w tyle za liderującą Barceloną. Następca Lopeteguiego wypowiada się dosyć pozytywnie o swojej pracy, co nie zmienia faktu, że zarówno on, jak i kibice mają prawo być zaniepokojeni. Dlaczego? Oto sześć zmartwień Solariego:

 

  1. Pozycja w ligowej tabeli

Real zajmuje obecnie czwartą pozycję w tabeli ze stratą siedmiu punktów do odwiecznego rywala z Camp Nou. Wydaje się, że nie jest to odległość nie do odrobienia dla Bale’a i spółki, ale do tego trzeba dorzucić negatywny bezpośredni bilans starć z Barcą. W efekcie zapas Katalończyków to właściwie osiem oczek. W dodatku jest to drugi sezon z rzędu, gdy Królewskim na domowym podwórku zwyczajnie nie idzie. Poprzednią kampanię zakończyli na trzeciej lokacie z dorobkiem zaledwie 76 punktów. Póki co w tej nie zapowiada się na lepszy rezultat.

 

  1. Mało efektowny styl

Poza wspaniałym zwycięstwem trzy do zera nad Romą, gdzie drużyna spisała się znakomicie, Real prezentuje futbol daleki od tego, jakiego wymaga się od ekipy, która ma w swoich szeregach ośmiu piłkarzy nominowanych do Złotej Piłki.

 

  1. Dwa upokorzenia

Porażka trzy do zera z CSKA na Santiago Bernabeu w Champions League to bolesny cios dla wszystkich powiązanych z klubem ze stolicy Hiszpanii. Dość powiedzieć, że to najwyższa domowa klęska Los Blancos w historii ich występów na europejskich salonach. Do tego dochodzi identyczna przegrana na Ipurua z Eibarem. Oba wydarzenia nigdy nie powinny mieć miejsca.

 

  1. Plaga kontuzji

Odkąd Solari objął stery na problemy mięśniowe narzekali Marco Asensio, Gareth Bale, Marcos Llorente, Mariano Diaz, Marcelo oraz Sergio Reguillon. W związku z brakami kadrowymi, z jakimi boryka się 13-krotny triumfator Ligi Mistrzów, jest to spory problem, zwłaszcza, że styczeń to niezwykle pracowity miesiąc dla hiszpańskich zespołów.

 

  1. Sprawa Isco

Hiszpański magik ma na pieńku z trenerem od samego początku jego kadencji. Nie zmienia to faktu, że pod nieobecność Asensio i Bale’a były gwiazdor Malagi będzie szczególnie potrzebny w dobrej formie, skupiony wyłącznie na tym, co dzieje się na murawie.

 

  1. Puste Bernabeu

Przykry to widok dla piłkarzy i trenera, gdy trybuny ich stadionu świecą pustkami. Bez wątpienia jest to manifest sympatyków Realu Madryt, którzy w ten sposób pragną wyrazić swoje niezadowolenie ostatnimi poczynaniami swoich idoli.

źródło: Marca

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi