Szef Polsatu Sport o prawach do Ligi Mistrzów: Ten bój będzie ciężki

fcbayern.com

Od 2018 roku piłkarska Liga Mistrzów pokazywana jest w kanałach “Polsatu”, który zapłacił za prawa do transmisji meczów około 130 milionów euro. W niedługim czasie poznamy nadawcę na przyszłe sezony.

– Wkrótce będziemy mieli wyścig o prawa na kolejne trzy lata do Ligi Mistrzów i Ligi Europy. Ten bój będzie ciężki, bo pojawił się nowy gracz ze Skandynawii (Nordic Entertainment Group), który kupił już Bundesligę i podobno ma ochotę także na Ligę Mistrzów – twierdzi Marian Kmita w “Wirtualnych Mediach”.

Przed pozyskaniem praw do Ligi Mistrzów przez grupę “Polsat”, spotkania prestiżowych rozgrywek były dostępne w “Canal+”. – Pewne jest też to, że to będzie spory wydatek finansowy. Na koniec lutego będziemy wiedzieć, gdzie będzie pokazywana Liga Mistrzów od sezonu 2021/22. To będzie ważne wydarzenie. W przyszłość patrzymy jednak bardzo optymistycznie. Pandemia kiedyś minie, a my aż do roku 2028 mamy bardzo bogate portfolio praw telewizyjnych do wydarzeń z kilkunastu dyscyplin sportu, m.in. takich jak piłka nożna, siatkówka, tenis czy koszykówka – tłumaczy szef “Polsatu Sport”.

W wywiadzie poruszona została kwestia Mateusz Borka, który przed dwie dekady był twarzą tej telewizji, a teraz jest z właścicieli “Kanału Sportowego”. – To sytuacja z końca 2019 roku, która nabrzmiewała od miesięcy. Nie było innego rozwiązania tej sprawy. Ale Polsat Sport żyje i ma się bardzo dobrze. I nie ma ludzi niezastąpionych. Życzę Mateuszowi Borkowi, jak najlepiej i niech mu się wiedzie. W Polsacie już wszystko sobie poukładaliśmy. W telewizji jest jak w zespole piłkarskim, gdy na boisku nie ma jednego gracza to gra inny zawodnik. Są u nas dziennikarze, którzy umiejętnie wykorzystują swoją szansę i są wdzięczni losowi, że trafili do Polsatu – przyznaje Kmita.

źródło: wirtualnemedia.pl /

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *