Serie A: Zwycięstwo Parmy w poniedziałkowy wieczór

fot. AFP

W jedynym poniedziałkowym spotkaniu 19. kolejki Serie A zwyciężyła drużyna Parmy. Gospodarze ograli ekipę Lecce 2:0, a bramki zdobywali Iacoponi oraz Cornelius.

Co ciekawe, lepiej ten mecz rozpoczęli goście. Kilka niezłych wrzutek Petriccione, ale żadna z nich poważniej nie zagroziła bramce Parmy. Po około 25 minutach gry piłkarze Lecce dwukrotnie próbowali zaskoczyć golkipera gospodarzy. W obu przypadkach były to strzały z dystansu, ale Sepe stał tam, gdzie stać powinien. Nie układał się ten mecz dobrze dla Crociatich. Pod koniec pierwszej połowy statystyki zdecydowanie zdominowała drużyna przyjezdnych. 8 strzałów z czego 2 celne, w porównaniu do marnych dwóch uderzeń Parmy. Natomiast żadna z ekip nie potrafiła stworzyć sobie dogodnej okazji do strzelenia bramki. Dopiero w 40. minucie, gdy po świetnym prostopadłym podaniu do piłki dopadł Gagliolo była szansa na zdobycie gola. Niestety, ten będąc sam na sam z bramkarzem, źle złożył się do strzału i Gabriel okazał się być zwycięzcą tego pojedynku. W pierwszej połowie meczu nic więcej się już nie wydarzyło, więc do przerwy widniał bezbramkowy remis.

Tym razem lepiej weszli w początek drugiej połowy piłkarze Parmy, niezła akcja i strzał Kucki z okolic pola karnego, lecz niestety na drodze stanął jeden z obrońców rywali. Dalszy obraz gry prezentował się zupełnie nijako, obie drużyny próbowały, ale nie za bardzo to im wychodziło. W 57. minucie świetną wrzutkę Hernaniego z rzutu rożnego wykorzystał Iacoponi. Środkowy obrońca Parmy kapitalnie odnalazł się w polu karnym przeciwnika i pewnie wpakował piłkę głową do siatki. Niecały kwadrans później na boisku pojawił się duński napastnik Cornelius. Śmiało można powiedzieć, że zaliczył istne wejście smoka! Po strzale Kucki futbolówka odbiła się od poprzeczki i wpadła wprost pod nogi świeżo wprowadzonego rezerwowego, a ten takiej sytuacji nie mógł zmarnować. Mimo tego, że Lecce cały czas napierało i atakowało, to nie mogli oni znaleźć sposobu na dobrze broniącą dziś obronę gospodarzy. Na boisku zaczęło robić się coraz bardziej nerwowo i piłkarze Parmy wyłapali kilka niepotrzebnych kartek. W 84. minucie od razu po wejściu na murawę bramkę zdobyć mógł Gervinho, ale jego szarżę tuż przed polem karnym zatrzymał defensor Lecce. Identyczna sytuacja miała miejsce chwilę później pod drugą bramką, tym razem swoich sił próbował Lapadula, jemu udało się oddać groźny strzał, który na nieszczęście napastnika minął bramkę tuż obok słupka. Już w doliczonym czasie gry, kolejną świetną sytuację zmarnował Gervinho. Reprezenant Wybrzeża Kości Słoniowej minął dwóch obrońców, uderzył na bramkę, lecz zbyt słabo i nisko by pokonać Gabriela. To był ostatni akcent tego meczu, Parma dosyć pewnie zwyciężyła rywali mimo tego, że przebieg tego spotkania był całkiem wyrównany.

Crociati dzięki temu zwycięstwu awansowali w tabeli na 7. pozycję, natomiast drużyna dzisiejszych gości pozostała na 17. miejscu.

13.01.2020, 19. kolejka Serie A 2019/2020, Stadio Ennio Tardini (Parma)

Parma – Lecce 2:0 (0:0)
1:0 – 57′ Iacoponi 
2:0 – 72′ Cornelius

Sędzia: Michael Fabbri

Żółte kartki: Hernani, Inglese, Bruno Alves, Darmian (Parma) – Petriccione,  (Lecce)

Parma: Sepe – Gagliolo, Bruno Alves (C), Iacoponi, Darmian – Grassi (76′ Scozzarella), Hernani (84′ Gervinho), Kucka – Kulusevski, Inglese (70′ Cornelius), Kurtić

Lecce: Gabriel – Donati, Lucioni, Rosettini, Dell’Orco – Petriccione, Mancosu (C) (64′ Lapadula), Tachtsidis, Deiola (87′ Rispoli) – Babacar (78′ Vera), Falco

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi