Real znów przegrywa z Barceloną! Niemoc Królewskich w El Clasico trwa

Ivan Rakitić

Fot. skysports.com

W ciągu trzech dni Santiago Bernabeu było świadkiem dwóch klasyków! W środę Real przegrał tu aż 0:3! Dziś również dał się ograć Barcelonie jednakże w nieco mniejszym wymiarze kary. Tym razem Królewscy ulegli 0:1, a jedynego gola zdobył Ivan Rakitić. 

Po spotkaniu rozgrywanym w środę spodziewano się, że Real wyjdzie z takim samym nastawieniem jak ostatnio. Nie grali z taką przebojowością, znacznie bardziej pilnowany był Vinicius, a Barcelona wcale nie zastosowała planu z tak zwanym podwójnym bocznym obrońcą z Roberto i Semedo. Przede wszystkim Barcelona nie chciała dać się rozpędzić Królewskim. Pierwszą dogodną okazję miał Benzema, ale jego strzał okazał się niecelny. Warto też pochwalić Sergio Reguliona, który posłał do Francuza kapitalną piłkę. Z rzutu wolnego w 13. minucie uderzał Kroos, futbolówka powędrowała do Benzemy. Niestety ta piłka była dla niego zbyt niewygodna. Kolejną dobrą okazję miał Luis Suárez, miał zaledwie ułamek sekundy na decyzje. Na jego drodze stanął Thibaut Courtois, jednak gdyby gol padł to i tak nie zostałby uznany, gdyż El Pistolero znajdował się na spalonym. Chwilę później doszło do sytuacji, do której zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Leo Messi znów ośmieszył zawodników Realu, lecz nie zdołał wpakować piłki do siatki. Real nie poddawał się. Tym razem swoich sił spróbował Modrić oddając strzał z dystansu, ale i on został zablokowany. W 26. minucie Barcelona objęła prowadzenie! Sergi Roberto w kapitalny sposób ograł zawodników Realu, piłka trafiła do Rakiticia, a ten bez problemu umieścił futbolówkę w siatce. Warto dodać, że ta akcja zupełnie nie wyglądała na akcje w tak ważnym meczu. W dość prosty sposób podopieczni Santiago Solariego stracili tego gola. Wciąż jednak było widać chęci w grze. Do ataku natychmiast ruszył Vinicius, ale obrońcy nie mieli z nim większego problemu. Dobry mecz rozgrywał Luka Modrić, szukał sobie miejsca, kreował wiele sytuacji. W takich superlatywach nie można było wypowiedzieć się jego partnerach z linii. Toni Kroos wyglądał momentami wręcz fatalnie, tracił w głupi sposób piłki, to samo z resztą Casemiro. W 37. minucie z rzutu wolnego uderzał Messi, ale niecelnie. W ostatnim czasie zgasł Benzema, w ogóle był nie widoczny. Do przerwy 0:1.

Po zmianie stron Real chciał jak najszybciej wyrównać stan meczu. Swoją okazję miał Benzema, ale arbiter odgwizdał spalonego. Tymczasem wielu kibiców głównie Barcelony mogło przez chwilę zadrżeć. Messi sygnalizował problemy z pachwiną. Późniejsze powtórki pokazały, że problem nie minął, ale ostatecznie Argentyńczyk nie zszedł z boiska. Dobrą okazję na gola miał Vinicius, ale na posterunku był Ter Stegen. Brazylijczyk miał przewagę o taki aspekt, że niemiecki golkiper był zasłonięty. Chwilę później pierwszy błąd przytrafił się defensywie Barcelony, ale skończyło się tylko na strachu. Solari widząc jak ten mecz się układa postanowił dokonać zmiany. Gareth Bale musiał opuścić boisko koszem Marco Asensio, ale przy zejściu otrzymał gigantyczną porcję gwizdów. Zaraz po wejściu byłego skrzydłowego Sportingu Gijon trybuny zaczęły domagać się wejścia Isco! Dobrą okazję na gola miał Dembele, ale minimalnie przestrzelił. Blaugrana z łatwością przedostawała się przez drugą linie Realu. Goście z upływem czasu uspokajali tempo gry, chcieli spowolnić gospodarzy, delikatnie ich usypiając. Swoich sił próbował Ramos, ale przegrał rywalizację z Ter Stegenem. W końcówce spotkania kropkę nad “i” mógł postawić Messi, ale minimalnie niecelnie przymierzył. Mecz kończy się wynikiem 0:1. 

Podsumowując: Barcelona zgrała spokojnie, toczyli grę na własnych warunkach. Vinisius został zneutralizowany przez Sergiego Roberto. Tym razem Brazylijczyk nie poszalał tak jak w środowy wieczór. Występ na szóstkę z plusem rozegrał duet środkowych obrońców Blaugrany – Gerard Pique i Clément Lenglet. Ilekroć Real przedostałby się pod bramkę Ter Stegena to za każdym razem środkowi defensorzy wychodzili z tego zwycięsko. Świetny mecz rozegrał także Sergio Busquets. Pomimo, że w pierwszych minutach obejrzał żółtą kartkę zagrał naprawdę inteligentnie, jego wślizgi, odbiory były zgodnie z przepisami. Zawodnik starał się nie opuścić przedwcześnie boiska. 


2.03.2019, 26. kolejka La Liga Santander, Estadio Santiago Bernabéu, Madryt 

Real Madryt – FC Barcelona 0:1 ( 0:1 )

Ivan Rakitić 26′

Real: Thibaut Courtois – Dani Carvajal, Sergio Ramos, Raphaël Varane, Sergio Regulion – Toni Kroos(Federico Valverde 55′), Casemiro(Isco 76′), Luka Modrić – Gareth Bale(Marco Asensio 61′), Vinícius Júnior, Karim Benzema

Barcelona: Marc-André ter Stegen – Sergi Roberto, Gerard Pique, Clément Lenglet, Jordi Alba – Sergio Busquets(Nélson Semedo 90+2′), Arthur Melo(Arturo Vidal 71′), Ivan Rakitić – Ousmane Dembélé(Coutinho 78′), Lionel Messi, Luis Suárez

Żółte kartki: Ramos, Asensio, Carvajal – Busquets, Lenglet

Sędzia: Alberto Undiano Mallenco

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi