Real Madryt zwycięzcą Superpucharu Hiszpanii!

MARCA

W pierwszej odsłonie nowego formatu rozgrywek Real Madryt wygrał z Atletico Madryt w finale o Superpuchar Hiszpanii. Do wyłonienia finalisty potrzebna była seria rzutów karnych, gdzie lepsi okazali się Królewscy. Tym samym Atletico znowu poległo w finale ze swoim odwiecznym rywalem zza miedzy. 

To był już dziewiąty (!) finał w jakim Zidane występował w roli trenera. Wszystkie poprzednie jak wiadomo wygrał. Dziś jego podopieczni mieli określony plan na Atletico, ale. Ale wiadomo jaka jest defensywa Los Colchoneros. Pierwsza połowa była bardzo podobna do tego co mogliśmy zobaczyć kilka miesięcy temu na Wanda Metropolitano. Real miał plan na ataki pozycyjne, lecz nie wyglądały one tak jak naturalnie im to wychodzi. Brak było polotu, kreatywności, a przede wszystkim skuteczności. Atleti zaś skupiało się na kontratakach, ale i próbowali również napocząć przeciwnika poprzez atak pozycyjny. Strzał z dystansu oddał Casemiro, lecz Oblak nie miał większych problemów z interwencją. Kilka chwil później Sergio Ramos popełnił błąd, okazję na gola miał Felix, lecz nie trafił w światło bramki. Swoją sił próbował także Morata, oddał strzał będąc w ogóle nie krytym. Niestety i tym razem futbolówka minęła się z bramką. Wielkie problemy miał Jović z utrzymaniem się przy piłce. Przy wysokim pressingu obrońców nie umiał jej sobie przyjąć, odegrać. Całkowicie też nie radził sobie z dośrodkowaniami. Pod koniec pierwszej połowy z indywidualną akcją poszedł Mendy, lecz Jan Oblak był na posterunku. Do przerwy 0:0.

Po zmianie stron Real delikatnie podwyższył tempo gry, bardziej aktywny przede wszystkim był Luka Jović. Napastnik Królewskich miał dwie dogodne okazje, które mógł zamienić na gola. Najpierw piłkę w ostatnim momencie wytrącił mu Gimenez, później minimalnie przestrzelił. Znakomicie też wyglądał Valverde, który otrzymał od Zidane’a wszechstronność. Krążył po boisku, szukał sobie miejsca, przez co Real grał bardziej agresywnie, mobilnie, można powiedzieć, że coś w końcu zaczęło się dziać. Groźny strzał Modrić, ale piłka minęła się bramką. Chwilę później Fede Valverde miał doskonałą okazję, aby wyprowadzić swój zespół na prowadzenie, lecz źle zachował się w polu karnym. Atletico próbowało odpowiedzieć, mieli też swoje szanse na trafienie. Pod koniec Alvaro Morata mógł zakończyć swoją akcję bramką, lecz Thibaut Courtois wyczekał go i bez większych problemów obronił jego strzał. Po regulaminowym czasie gry wciąż było 0:0.

Dogrywka także nie pomogła w wyłonieniu zwycięscy meczu. Warto wspomnieć jedynie świetnych interwencjach Oblaka oraz Courtois. W 115. minucie Fede Valverde obejrzał czerwoną kartkę za faul i nie mógł w tych ostatnich minutach pomóc swojej drużynie.

W serii rzutów karnych lepsi okazali się Królewscy. Wykorzystali wszystkie swoje jedenastki, zaś Atletico pierwsze dwie spudłowało. Ostatecznie to Real sięgnął po trofeum Superpucharu Hiszpanii.


12.01.2020, finał Superpucharu Hiszpanii, King Abdullah Sports City, Jeddah

Real Madryt – Atletico Madryt 0:0 ( 0:0 ), po rzutach karnych 4:1 

Real: Thibaut Courtois – Dani Carvajal, Sergio Ramos, Raphael Varane, Ferland Mendy – Federico Valverde, Casemiro, Toni Kroos(Vinicius Junior 103′) – Isco(Rodrygo 60′), Luka Modrić – Luka Jović(Mariano Diaz 84′)

Atletico: Jan Oblak – Kierran Trippier, Felipe, Jose Maria Gimenez(Stefan Savić 98′), Renan Lodi(Marcos Llorente 89′) – Angel Correa, Hector Herrera(Vitolo 56′), Thomas, Saul Niguez – Joao Felix(Santiago Arias 101′), Alvaro Morata

Żółte kartki: Mendy, Modrić – Felipe, Thomas

Czerwone kartki: Federico Valderde

Sędzia: Jose Maria Sanchez Martinez

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi