RB Lipsk utrzymuje pozycję lidera! Czerwone Byki pokonały Werder pierwszy raz na wyjeździe

Facebook RB Leipzig

W ostatnim sobotnim meczu 5. kolejki Bundesligi  Werder Brema mierzył się z RB Lipsk. Przed tym spotkaniem zespół Czerwonych Byków postawił sobie dwa cele. Utrzymać pozycję lidera i zdobyć Weserstadion. Ekipa z Lipska jeszcze nigdy nie wygrała na tym stadionie.

Drużyna z Bremen przystępowała do tego spotkania w bardzo okrojonym składzie. Trener Florian Kohfeldt musiał długo myśleć kogo wystawić na to spotkanie, ponieważ dziesięciu zawodników Werderu leczy kontuzje. Z drugiej strony Czerwone Byki podchodziły do tego spotkania po pierwszej kolejce Ligi Mistrzów. We wtorek 17 września RB Lipsk pokonał na wyjeździe portugalską Benficę 2:1.

Ósma minuta przyniosła dobrą okazję Werderowi, Upamecano dał się ograć przez napastnika drużyny z Bremen. Ostatecznie nic z tego nie wynikło, ponieważ Leonardo Bittencourt przegrał pojedynek fizyczny z obrońcą Lipska. Podopieczni Juliana Nagelsmanna przyzwyczaili nas w poprzednich kolejkach do wysokiego pressingu. Na początku tego meczu wyglądało to jednak zupełnie inaczej. Grę prowadzili piłkarze Werderu. 

W 14. minucie doskonałym dośrodkowaniem popisał się Christopher Nkunku. Były zawodnik PSG centrował z rzutu rożnego na głowę Orbana. Piłka przetoczyła się jeszcze po Gebre Selassie, po czym trafiła do siatki. Bramkarz ekipy z Bremy był bez szans, a dla Williego Orbana była to jedenasta bramka w Bundeslidze.

Ostatni kwadrans pierwszej połowy przebiegał bardzo intensywnie. RB Lipsk napierał na bramkę Werderu. Drużyna z Bremen po straconej bramce zdecydowanie się cofnęła. Jednak ekipie Czerwonych Byków widocznie brakowało w ataku Yussufa Poulsena, który doskonale rozumie się z Timo Wernerem. Julian Nagelsmann dał duńskiemu napastnikowi urlop ze względu na oczekiwany poród partnerki. Podczas jednej z akcji lidera Bundesligi, brzydkiego przetrzymania dopuścił się Michael Lang. 

Po przyznaniu rzutu wolnego przez sędziego Stielera dla Lipska, Sabitzer miał okazję na strzelenie bramki z niebezpiecznej pozycji. Austriak doskonale przymierzył. Piłka poleciała nad murem i trafiła w okienko.

Od drugiego gola mecz zdecydowanie się zaostrzył. W 39. minucie wysokie podanie przejął Davy Klaassen. Próbował pokonać bramkarza niskim strzałem, ale piłkę zblokował obrońca. Pierwsza połowa zakończyła się 0:2 dla Lipska. Trener gości dał wszystkim do zrozumienia, że nie podobał mu się styl prezentowany przez jego drużynę w pierwszej części spotkania. Nagelsmann zdjął w przerwie Nordiego Mukiele i wprowadził na jego miejsce młodego Urugwajczyka – Marcelo Saracchiego. 

W 48. minucie Nkunku miał doskonałą okazję. Zamykał świetne dośrodkowanie z boku boiska i strzelił głową z okolicy jedenastego metra. Piłka przeleciała obok słupka. Kilka minut później bardzo dobrą szansę do strzelenia bramki miał Marcel Sabitzer, który posłał piłkę niewiele nad poprzeczką. Początek drugiej połowy należał zdecydowanie do Czerwonych Byków. W 60. minucie Timo Werner był bliski pokonania Jiriego Pavlenki, jednak czeski bramkarz popisał się doskonałą interwencją.

W 64. minucie Konrad Laimer zagrał nieprzepisowo kolejny raz. Zapowiadało się już na to wcześniej. Pomocnik RB Lipsk otrzymał drugą żółtą kartkę i w konsekwencji musiał opuścić plac gry.

Sędzia podjął kontrowersyjną decyzję, ponieważ nie była to oczywista sytuacja. VAR nie mógł zadziałać w tym przypadku, ponieważ Laimer otrzymał żółtą kartkę. Trener drużyny z Lipska postanowił wprowadzić po tej sytuacji defensywnego zawodnika. Wszystko po to by dowieźć wynik do końca, ponieważ Werder z każdą minutą napierał coraz bardziej.

W 83. minucie bramkę zdobył zmiennik, Marcelo Saracchi. Urugwajczyk dobił piłkę po interwencji czeskiego bramkarza Werderu. Lipsk prowadził już 3:0.

Czerwone Byki zrealizowały swoje cele i zdobyły Weserstadion w Bremie. Wygrywając utrzymali również pozycję lidera i na ten moment są 2 oczka nad Bayernem, jednak w niedzielę zagra jeszcze Borussia, która będzie mogła zbliżyć się do Lipska na jeden punkt.

Weserstadion (Brema) 21.09.2019 18:30

Werder Bremea – RB Lipsk 0:2

Bramki: 13′ Willi Orban, 35′ Marcel Sabitzer, 83′ Saracchi

Żółte kartki: 29′ Ibrahima Konate, 43′ + 64′ Konrad Laimer,

Czerwone kartki: 64′ Konrad Laimer, 

Werder Brema: Pavlenka – Lang, Gebre Selassie, Groß, Friedl – Goller, M. Eggestein (66′ Bargfrede), Klaassen (c) – Bittencourt – J. Eggestein (63′ Pizarro), Sargent (80′ Ihorst)

RB Lipsk: Gulacsi – Upamecano, Konate, Orban (c) – Mukiele (46′ Saracchi), Sabitzer, Laimer, Nkunku (74′ Demme), Klostermann – Cunha (63′ Haidara), Werner

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi