Puchar Włoch: Roma o mentalności Chihuahuy kompromitująco przegrywa ze Spezią

la Repubblica

Miało być ugłaskanie kibiców po tragicznych derbach. Miało być mocne zwycięstwo wygrane niemal pierwszym składem. Jest zaś kolejna po owych derbach kompromitacja. 

Po meczu mogło być już po 15 minutach. Wpierw karny sprokurowany przez Cristante, który znów na pozycji stopera wyglądał jak dziecko we mgle. Karnego na gola zamienił Galabinov. Następnie bezładne wybicie Kumbulli, Bułgar zagrywa do Saponary, a ten mocnym strzałem pokonuje Lopeza. Roma zdołała jednak dogonić wynik. Wpierw w samej końcówce pierwszej połowy wykorzystała jedenastkę. Faulowany był Pellegrini i on właśnie strzelił gola kontaktowego z jedenastu metrów. Wyrównanie przyszło zaś około 20 minut przed końcem. Krótka wymiana piłki pod polem karnem Mayorala z Mkhitaryanem. Bramkarz gości wyszedł, ale Ormainin pokonał go podcinką. 

Roma atakowała, stwarzała kolejne sytuacje. Raz za razem akcje stuprocentowe marnował jednak Mayoral. Zrobił to także w samej końcówce nie potrafiąc oko w oko z golkiperem Spezii posłać piłki do bramki z pięciu metrów. Rozpoczęła się zatem dogrywka, na którą mimo inicjatywy Roma znów wyszła na trzęsących nogach. Dwie minuty po jej rozpoczęciu piłkarze Fonseci grali już w dziewiątkę. Wpierw drugą żółtą kartkę obejrzał Mancini, a następnie sekundy później Pau Lopez za faul poza polem karnym. Rzymianie wykartkowali się tak szybko, że nawet realizator nie nadążał prezentować tego jak ośmieszają się Giallorossi. 

Pierwsza połowa dogrywki zakończyła się bez bramek. Kibic Romy mógł sobie wówczas pomyśleć, że może chociaż do karnych uda się dotrwać i spróbować powalczyć w serii jedenastek. Otóż nie. Gola na 3:2 zdobył wychowanek Rzymian, Daniele Verde mocnym strzałem głową. Asystę zaliczył Dell’Orco. Dobił zaś zdobywca drugiej bramki, Saponara. Popisał się piękną “łyżeczką”, którą na koniec upokorzył jeszcze Fuzato. Młody bramkarz musiał wcześniej wejść między słupki w miejsce Pau Lopeza, który wyleciał za wspomniany wcześniej idiotyczny faul. 

Roma więc skompromitowała się ponownie w przeciągu kilku dni. Nawet gdy mogli zamknąć ten mecz, brakowało ostatniego zagrania.

AS Roma 2 : 4 Spezia 

43′ Pellegrini (k.), 73′ Mkhitaryan – 6′ Galabinov (k.), 15′ i 119′ Saponara, 107′ Verde

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *