La Liga: Fenomenalne trafienie Suso i cenna wygrana Sevilli! Elche i Cadiz tylko z podziałem punktów

https://twitter.com/SevillaFC/status/1351637903584227333/photo/2

W ramach 19. kolejki La Ligi Real Valladolid podejmował Elche, a Cadiz mierzyło się z Levante. Oba te starcia zakończyły się remisem 2:2. Inny wynik padł za to w ostatnim starciu Deportivo Alaves z  Sevillą. 

Real Valladolid – Elche 2:2

Po sporych kontrowersjach i odpadnięciu z Pucharu Króla z Rayo Vallecano Elche musiało podjąć walkę o utrzymanie. Z Realem Valladolid znajdują się w okolicach strefy spadkowej, a wygrana pomogłaby nieco oddalić się od terenu zagrożonego. Pierwsza połowa wskazywała, że cel w postaci wygranej uda się osiągnąć. Po dwóch trafieniach Joty i błędach w defensywie gospodarzy trzy punkty były w zasięgu ręki. Niestety dla nich ekipa z Estadio Jose Zorilla poderwała się do walki i zaczęła stwarzać sobie coraz to groźniejsze sytuacje. Najpierw do siatki trafił Shon Weissman, ale jego gol nie został uznany z powodu zagrania ręką. Niedługo potem do siatki trafił Michel, a do wyrównania w końcówce meczu doprowadził Joaquin Fernandez.

Cadiz – Levante 2:2 

Wszystko zaczęło się i rozstrzygnęło w pierwszej połowie. Levante po zaciętym boju w Copa Del Rey z Fuenlabradą musiało pokazać swoją wyższość na beniaminkiem, z którym w tym sezonie gra się wyjątkowo ciężko. I to właśnie ekipa z Kadysku jako pierwsza otworzyła worek z bramkami. Już w 4. minucie Alberto Perea znalazł sposób na pokonanie Aitora Fernandeza. Goście jednak nie poddali się w zaledwie 3. minuty odrobili, a nawet wyszli na prowadzenie! Wszystko to za sprawą dwóch strzałów Rogera Martiego, który w ostatnim czasie znajduje się w wysokiej formie. Cadiz nie dało za wygraną i w 28. minucie za sprawą Juana Cali wyrównali stan meczu. Wynik tych dwóch kwadransów utrzymał się do ostatniego gwizdka sędziego.

Deportivo Alaves – Sevilla 1:2 

Całkiem niedawno Sevilla w zaledwie 7. minut strzeliła dwa gole i jednego straciła. Mowa tutaj o meczu z Realem Sociedad. Początek w dzisiejszym spotkaniu zapowiadał się równie ciekawie. Już w 3. minucie po dośrodkowaniu Jesusa Navasa i pomyłce Victora Laguardii gola zdobył Youssef En-Nesyri. W 11. minucie po wyrzucie z autu piłka wpadła w taki kozioł, że stoper Sevilli Sergi Gomez nie był w stanie jej opanować. Efektem tego było trącenie jej głową przez Edgara Mendeza, a w konsekwencji utrata bramki przez gości. Sevilla ponownie wyszła na prowadzenie za sprawą Suso i jego fenomenalnego uderzenia z dystansu. Fernando Pacheco był bliski obrony, ale ostatecznie futbolówka znalazła się w siatce. Po zmianie stron kontuzji nabawił się Lucas Ocampos co jest dla kibiców Los Nervionenses niepokojącą informacją. W doliczonym czasie gry Joselu mógł uratować remis strzelając gola z rzutu karnego, ale Bono wyczuł jego intencje. Marokański bramkarz rzucił się we właściwą stronę i zapewnił Sevilli komplet punktów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *