Anglia wygrała z USA. Wayne Rooney pożegnał się z kadrą

Twitter

Anglia wygrała 3:0 (2:0) w meczu sparingowym z reprezentacją Stanów Zjednoczonych. Najważniejszym wydarzeniem był pożegnalny występ Wayne’a Rooney’a.

120 spotkań, 53 bramki. Wayne Rooney na jeden mecz powrócił do piłkarskiej reprezentacji Anglii, by godnie pożegnać się z kibicami na Wembley. Przy okazji tego sparingu reprezentacja Anglii pewnie pokonała Stany Zjednoczone. Gole strzelali Lingard, Alexander – Arnold oraz Wilson.

Piękne trafienie Lingarda

Pierwsza połowa nie pozostawiła żadnych wątpliwości, że Synowie Albionu byli lepszym zespołem na boisku. Zaledwie w ciągu minuty zdołali zdobyć dwie bramki i właściwie “ustawić” sobie dalszy przebieg rywalizacji. W 26. minucie Jesse Lingard zamienił na gola podanie Delego Alliego.

Ledwie kilkadziesiąt sekund później Jaydon Sancho wykorzystał chaos w obronie Jankesów. Dostrzegł ustawionego na prawej stronie pola karnego Trenta Alexandra – Arnolda, który wbiegł w pole karne, po czym uderzył bez przyjęcia w kierunku lewego słupka. Anglia łącznie oddała do przerwy łącznie pięć celnych strzałów na bramkę, w porównaniu do zaledwie dwóch takich prób ze strony amerykańskiego zespołu. Najlepszy wśród zawodników Dave’a Sarachana był bez wątpienia Christian Pulisic, który po solowym rajdzie w 24. minucie w wybornej sytuacji musiał uznać wyższość Jordana Pickforda.

 Owacja dla Króla Wayne’a

Najważniejszy moment towarzyskiej potyczki miał jednak miejsce w 58. minucie. Wayne Rooney zmienił wówczas Jessiego Lingarda i tym samym zagrał w koszulce reprezentacji Anglii po raz 120. Dla byłego gracza Manchesteru United był to pożegnalny występ w kadrze. Więcej meczów w historii (125) ma na koncie tylko Peter Shilton. Rooney otrzymał owacje na stojąco od kibiców zgromadzonych na Wembley.

Anglia w drugiej połowie dobiła rywala za sprawą trafienia Calluma Wilsona z 77. minuty. Napastnik Bournemouth znakomicie dołożył stopę do piłki dośrodkowanej przez Fabiana Delpha z lewego skrzydła. Po przerwie Amerykanie niemal zniknęli z boiska  – nie potrafili zdobyć bramki honorowej, ani celnie uderzyć na bramkę. Bohater wieczoru – Wayne Rooney – nie miał klarownej okazji na gola, niemniej z pewnością zapamięta ten mecz do końca życia.

Anglia – USA 3:0 (2:0)

Jesse Lingard 26′, Trent Alexander – Arnold 27′, Callum Wilson 77′

Przejdź do paska narzędzi