Liga Narodów: Sensacja w Andorze i Luksemburg w odwrocie

Liga Narodów to nie tylko mecze tych największych, ale również pojedynki reprezentacji z samego dołu rankingu UEFA. W środowych meczach tych rozgrywek w dywizji D byliśmy świadkami pasjonujących spotkań.

W najciekawszym meczu tego wieczoru Luksemburg zmierzył się z Białorusią, a stawką starcia była pozycja lidera grupy 2. Równie interesująco zapowiadał się pojedynek Kazachów z Łotyszami. O sensację chcieli się postarać natomiast gracze San Marino w starciu z Mołdawią. Również reprezentanci Andory mieli chrapkę na punkty w starciu z Gruzją.

Przystawka w Astanie

W pierwszym środowym meczu Kazachstan zremisował z Łotwą 1:1. Gospodarze mieli w tym meczu ogromną przewagę, którą już w pierwszej połowie zamienili na bramkę. W 37. minucie Sujumbajew pokonał Vanisa i wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. Wydawało się, że drugi gol Kazachów wisi w powietrzu, ale błyskawicznie po zmianie stron do remisu doprowadził dobrze znany nad Wisłą duet. Igors Tarasovs dograł piłkę do Denisa Rakelsa, a ten nie dał szans bramkarzowi rywali. Gospodarze po stracie bramki ruszyli do ataku, ale pomimo ogromnej przewagi i dużej liczby sytuacji nie trafili po raz drugi i mecz zakończył się podziałem punktów.

Kazachstan – Łotwa 1:1 (1:0)

Sujumbajew 37′ – Rakels 49′

Waleczna Andora

Spośród sześciu drużyn grających o 20:45 najszybciej strzelanie rozpoczęli Gruzini. Lider grupy numer 1 chciał w dobrym stylu przypieczętować awans do wyższej dywizji i już w 9. minucie Czekwetadze pokonał bramkarza Andory. Gruzja wyglądała na tle rywali niczym Manchester City w ostatnich derbach i tylko przez własną nieskuteczność zespół z Kaukazu wygrywał zaledwie 1:0. Zbytnia pewność siebie zgubiła jednak podopiecznych trenera Weissa. W 63. minucie Martinez zdołał pokonać bramkarza gości i pomimo huraganowych ataków i istnej kanonady Gruzinów Andora nie skapitulowała i broniła własnej bramki niczym Kmicic Częstochowy i ostatecznie gospodarze sprawili niemałą sensację remisując ze zwycięzcami grupy pierwszej 1:1.

Andora – Gruzja 1:1 (0:1) 

Martinez 63′ – Czekwetadze 9′

Luksemburg mija się z awansem

W najciekawszym meczu tego wieczoru w Dywizji D Luksemburg mierzył się z Białorusią. Gospodarze do wygrania swojej grupy potrzebowali zwycięstwa, ale nastawili się odpieranie ataków naszych wschodnich sąsiadów. W 22. minucie goście stworzyli pierwszą groźną sytuację. Jeden z napastników Białorusi stanął w sytuacji sam na sam z bramkarzem, ale zdecydował się wykiwać golkipera i piłka zaginęła w akcji. Białoruś kompletnie zdominowała rywali i w 36. minucie po grze defensywnej gospodarzy przypominającej poziom Ekstraklasy pięknym strzałem popisał się Dragun, który strzałem pod poprzeczkę pokonał Morisa. Po zmianie stron Luksemburg absolutnie nie mógł odnaleźć się na boisku i Białorusini szybko wyprowadzili drugi cios. Drugiego gola tego wieczoru strzelił Dragunow i posłał tym samym gospodarzy na deski. Piłkarze gospodarzy z desek się podnieśli, ale nie potrafili wyprowadzić celnego ciosu i mecz zakończył się zwycięstwem Białorusi.

Luksemburg – Białoruś 0:2 (0:1)

Dragun 37′, 54′

Mołdawska ( prawie ) kompromitacja

Nawet starcie w San Marino dostarczyło dreszczyku emocji. Najgorsza drużyna w Europie grała tak jak przyzwyczaiła, ale tego dnia dzięki szczęściu i dobrej dyspozycji bardzo długo odpierali szturm reprezentacji Mołdawii. Pomimo zniewalającej przewagi gości piłka w pierwszej połowie nie zatrzepotała w siatce bramkarza San Marino. Od kompromitacji graczy z Mołdawii uchronił Damascan, który w 78. minucie dał gościom upragnionego gola. Dominacja gości nie podlegała dyskusji, ale przez własną nieskuteczność mogli oni stracić punkty w tym meczu. Biało-niebiescy do końca starli się choć zbliżyć do strzelenia gola, ale ich rywale okazali się zbyt silni i starcie zakończyło się porażką gospodarzy 0:1.

San Marino – Mołdawia 0:1 (0:0)

Damascan 78′

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi