Pogoń Szczecin rozgromiła Wisłę Kraków. Popis strzelecki Adama Gyurcso

pogonszczecin.pl

Spotkanie pomiędzy Pogonią Szczecin a Wisłą Kraków dostarczyło wielu bramek i emocji. Ostateczny wynik to wysokie zwycięstwo gospodarzy (6:2).

Pierwszą bramkę zdobył w 10. minucie meczu Adam Gyursco. Chwilę później ten sam zawodnik podwyższył wynik spotkania na 2:0 po świetnej indywidualnej akcji i strzale z ostrego kąta. Wisła nie potrafiła przeciwstawić się ofensywnej grze Pogoni, która raz za razem znajdowała się w jej polu karnym. W 25. minucie spotkania Adam Gyurcso skompletował hat-tricka. Portowcy grający przed własną publicznością nie zamierzali jednak zwalniać tempa, czego efektem był gol na 4:0 autorstwa Mateusza Matrasa. Wisła Kraków zdołała odpowiedzieć przed przerwą trafieniem Jakuba Bartosza.

Po zmianie stron Pogoń nadal przeważała. W 48. minucie spotkania świetnym strzałem z rzutu wolnego Ricardo Nunes nie dał szans Łukaszowi Załusce, zdobywając piątą bramkę dla gospodarzy. Koszmar Wisły trwał w najlepsze. W 51. minucie spotkania znów dał przypomnieć o sobie Adam Gyurcso, strzelając gola na 6:1. Wisła starała się zmniejszyć rozmiary porażki i udało jej się to w 75. minucie. Rzut wolny z około 19 metrów zamienił na bramkę Adam Mójta.

Wisła Kraków przerwała dziś imponującą serię siedmiu spotkań bez porażki. Z kolei Portowcy kontynuują swoją serię bez przegranej, zwiększając ją do siedmiu spotkań.


Pogoń Szczecin 6:2 Wisła Kraków (4:1)

1:0 15′ Adam Gyurcso

2:0 20′ Adam Gyurcso

3:0 25′ Adam Gyurcso

4:0 34′ Mateusz Matras

4:1 37′ Jakub Bartosz

5:1 48′ Ricardo Nunes

6:1 51′ Adam Gyurcso

6:2 75′ Adam Mójta

Pogoń Szczecin: Kudła – Rapa, Rudol, Fojut, Nunes – Gyurcso (72′ Listkowski), Matras, Akahoshi (63′ Drygas), Murawski, Delev – Frączczak (82′ Zwoliński)

Wisła Kraków: Załuska – Bartosz (88′ Porębski), Uryga, Głowacki, Mójta – Boguski, Mączyński, Popović, Brlek – Drzazga (66′ Żemło), Brożek

Żółte kartki: 

6′ Petar Brlek

36′ Krzysztof Mączyński

74′ Jarosław Fojut

Czerwone kartki:

Sędzia główny: Jarosław Przybył

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *