Podział punktów pomiędzy Deportivo Alaves, a Realem Valladolid

goal.com

Na inaugurację 33. kolejki La Ligi Santander Deportivo Alaves podejmowało Real Valladolid. Spotkanie zakończyło się remisem 2:2. Gospodarze powoli oddalają się od miejsc premiowanych grą w Lidze Europy, z kolei goście cały czas walczą o pozostanie w elicie. 

Niebywałe kuriozum mogliśmy zobaczyć już w 4. minucie spotkania. Yoel udowodnił dlaczego przez większą część sezonu pełnił rolę rezerwowego bramkarza. Podczas próby wybicia piłki zorientował się za późno, że podbiegł do niego John Guidetti. Futbolówka odbiła się od szwedzkiego snajpera i wpadła do bramki. Yoel rozegrał dziś drugi mecz z rzędu w podstawowym składzie. Trener Sergio zdecydował się na zmianę golkipera ponieważ jego drużyna miała problemy przy dośrodkowaniach, a Jordiemu Masipowi brakowało centymetrów – nie należał do najwyższych bramkarzy w lidze. Goście próbowali zebrać się do jakiego kolwiek ataku, ale obrona Alaves spisywała się bez zarzutu. Gospodarze oddali inicjatywę po szybko strzelonym golu. Zupełnie nie tego mogli się spodziewać kibice. Zamiast dobić zaskoczonego, przygaszonego rywala zdecydowali się postawić na defensywę. Szybko okazało się, że Abelardo miał nosa do tego typu taktyki. Po jednej z kontr gospodarze otrzymali rzut wolny. Użytek z tego zrobił Jonny, który kapitalnie przymierzył w światło bramki. Yoel nie miał nic do powiedzenia. Jakby tego było mało dwóch piłkarzy Realu Valladolid musiało przedwcześnie opuścić boisko z powodu kontuzji. W 39. minucie Joaquín Fernández wykorzystał piłkę zagrywaną przez Oscara Plano i strzałem głową umieścił piłkę w siatce. Tym samym podłączył swoją drużynę do tlenu. Chwilę później na poczynania gości mógł odpowiedziec Jonny, ale tym razem minimalnie przestrzelił. Dobrą okazję na gola miał także Sergi Guardiola. Napastnik do końca powalczył mimo ciągłego krycia jednego z obrońców Alaves. Znakomicie wyglądał Nacho Martinez. Zawodnik ten potrafił doskonale dośrodkować w pole karne, tak aby jego koledzy mogli zrobić z tego użytek. Niestety jak wskazywał wynik nie wiele z tego wynikało. Do przerwy 2:1 

Początek drugiej połowy był nieco spokojniejszy. Piłkarze obniżyli tempo rozgrywania akcji, a pojedyncze okazje były natychmiast niwelowane przez defensorów. Można było także dostrzec dużo chaosu ze względu na kombinacyjną grę. Dużo pewniejszym punktem był Yoel. Po nieudanym początku otrząsnął się, bronił wszystko co leciało w światło bramki. W 76. minucie faulu w polu karnym dopuścił się Rodrigo Ely, który poszedł do końca za Sergim Guardiolą. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Enes Ünal i zrobił to co do niego należało. W końcówce spotkania więcej jakości w swoich szeregach mieli goście ze względu na zmiany defensywne przeprowadzone przez Abelardo. Takashi Inui oraz John Guidetti opuścili boisko z drobnymi urazami, a na pewno przydaliby się jeszcze w walce o punkty.  W doliczonym czasie gospodarze mogli objąć prowadzenie, ale znów na posterunku był Yoel. W dodatku bliski gola samobójczego był Fernando Calero, ale na jego szczęście piłka po odbiciu od słupka wróciła na plac gry. Mecz kończy się wynikiem 2:2. 


19.04.2019, 33. kolejka La Liga Santander, Estadio Mendizorrotza, Vitoria-Gasteiz

Deportivo Alaves – Real Valladolid 2:2 ( 2:1 )

John Guidetti 4′, Jonny 24′ – Joaquín Fernández 39′, Enes Ünal 76′(k.) 

Alaves: Fernando Pacheco – Martín Aguirregabiria, Rodrigo Ely, Guillermo Maripán, Adrián Marín – Takashi Inui(Diego Rolan 59′), Manu García, Tomás Pina, Jonny – Jonathan Calleri, John Guidetti(Wakaso Mubarak 74′)

Valladolid: Yoel – Antonito, Kiko, Fernando Calero, Nacho Martinez – Keko(Waldo Rubio  21′), Borja Fernández(Michel 31′), Joaquín Fernández, Oscar Plano – Sergi Guardiola, Enes Ünal

Żółte kartki: Calleri, Marin, Guidetti – Fernández J., Calero, Michel, Antonito, Ünal 

Sędzia: Javier Estrada Fernández

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi