Od jutra do piątego lutego odbywać się będzie 31. edycja turnieju o mistrzostwo Afryki. Impreza odbędzie się w czterech miastach Gabonu. W mistrzostwach weźmie udział szesnaście drużyn, wśród nich jest jeden debiutant. Trofeum bronić będzie reprezentacja Wybrzeża Kości Słoniowej. W imprezie weźmie udział Polak.

Ten Polak, to oczywiście Henryk Kasperczak. Popularny „Henri” już po raz siódmy usiądzie na ławce trenerskiej w Pucharze Narodów Afryki. Polski trener tym razem poprowadzi Tunezję, która zaliczana jest do faworytów.

Zanim przejdę do kolejnych „pewniaków”, napiszę o ciekawostce. Do Gabonu z reprezentacją Egiptu pojechał 44-letni Essam El Hadary, który w niedzielę skończy 44 lata! Istnieje duże prawdopodobieństwo, że „Faraon” zostanie najstarszym piłkarzem występującym w mistrzostwach Afryki. Do tej pory rekordzistą jest jego rodak, Hossam Hossan, który zagrał w 2006 roku mając 39 lat.

Do faworytów turnieju należą obrońcy tytułu sprzed dwóch lat Wybrzeże Kości Słoniowej, Egipt, Ghana, Algieria oraz Tunezja. Niespodziankę mogą, lecz nie muszą sprawić Burkina Faso oraz gospodarze Gabończycy.

Wśród uczestników PNA jest jeden debiutant – Gwinei Bissau. Kraj z zachodniej Afryki wygrał swoją grupę eliminując Kongo, Zambię i Kenię. Kadra prowadzona przez Baciro Candeo w swoich szeregach ma m.in byłego piłkarza Lechii Gdańsk Rudinilsona.

Największymi gwiazdami turnieju będą: zawodnik gospodarzy Pierre-Emerick Aubameyang (napastnik Borussii Dortmund), Mohamed Salah (egipski napastnik AS Romy), Serge Aurier (obrońca WKS i PSG) oraz Mehdi Benatia (marokański obrońca Juventusu Turyn).

W sumie przez 23 dni rozegrane zostaną 32 spotkania. Mecz otwarcia oraz zamknięcia odbędzie się w stolicy Gabonu w Libreville. Stadion może pomieścić 40000 widzów. Oprócz niego mecze rozgrywane będą w Franceville (stadion o pojemności 35000 widzów), Oyem i Port-Gentil. Dwa ostatnie obiekty mogą pomieścić 20000 widzów.

Największym nieobecnym są Nigeryjczycy. Trzykrotni triumfatorzy PNA w eliminacjach wyższość musieli uznać Egipcjanom.

Kamil Radomski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.


Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.