PKO Ekstraklasa: Dobrze prezentująca się Legia pewnie ogrywa Raków. Kolejny gol Pekharta

Twitter/Legia Warszawa

Po dość szokującej porażce w poprzedniej kolejce z Podbeskidziem, dziś Legia pokazała klasę. Pokonali Raków 2:0 i zagrali naprawdę dobre spotkanie.

Dziś Legioniści grali to do czego przyzwyczaili swoich sympatyków. Stwarzali sporo sytuacji, wychodziła im gra kombinacyjna i znakomicie prezentowali się na skrzydłach, szczególnie tym prawym. Pierwszy gol przyszedł po 29 minutach gry. Kapustka prostopadłym podaniem wypuścił po skrzydle Pawła Wszołka, a ten dobrze zacentrował w pole karne. Obrońcy Rakowa nie upilnowali zaś Luqinhasa, a ten z półwoleja dokończył dzieła.

Raków także miał swoje sytuacje do wyrównania. Najlepszą z nich w pierwszej części miał Fran Tudor. Chorwat znalazł się niespodziewanie w niezwykle dogodnej sytuacji po tym jak Paweł Wszołek niefortunnie odbił piłkę od kolegi z drużyny. Mocny strzał Tudora znakomicie wybronił jednak Artur Boruc. Goście dzielnie walczyli o bramkę dająca remis, ale później to Legia miała znakomitą szansę na podwyższenie wyniku. Kolejne dobre dośrodkowanie na gola niemalże zamienił Pekhart i to nie byle jak! Czech pięknie złożył się do strzału nożycami, ale Holec był na posterunku i na raty zastopował ten strzał. Nie udało mu się to jednak w 64. minucie kiedy to napastnik Legii uderzał z rzutu karnego. Trafił w przeciwną do interwencji bramkarza stronę i tym samym ustalił wynik spotkania. Sędzia podyktował jedenastkę po faulu Tudora na Mladenoviciu, który wchodził już z futbolówką w pole karne. Chorwat zatrzymywał go nieprzepisowo za co Raków zapłacił słoną cenę.

Podopieczni Marka Papszuna próbowali jeszcze złapać choćby kontakt z Legionistami. W końcówce prawie udało się to Jachowi, który jednak z bardzo bliskiej odległości nie potrafił wpakować piłki do siatki. Blisko gola na 3:0 był z kolei Wieteska, któremu przy strzale pomógł rykoszet, ale mimo trudności golkiper Rakowa wybronił ten strzał.

Legia więc po porażce z Podbeskidziem wraca na zwycięskie tory i robi to w naprawdę dobrym stylu. Raków zaś mimo waleczności nie potrafił przekuwać swoich szans w konkrety.

Legia Warszawa 2 : 0 Raków Częstochowa

29′ Luhinhas, 64′ Pekhart (k.)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *