Piotr Stokowiec: Zrobię wszystko, żeby drużyna z tego kryzysu wyszła

Stokowiec

Piotr Stokowiec / fot. Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat)

Lechia Gdańsk w ostatnich tygodniach znajduje się w olbrzymim kryzysie sportowym. – Zrobię wszystko, żeby drużyna z tego kryzysu wyszła, bo zrobiliśmy dobry podkład i drużyna jest dobrze przygotowana – podkreślił szkoleniowiec Lechii, Piotr Stokowiec. 

Lechia Gdańsk piłkarską wiosnę rozpoczęła od wyraźnego falstartu. W 2020 roku zespół Piotra Stokowca nie odniósł jeszcze zwycięstwa. Biało-zieloni w PKO BP Ekstraklasie przegrali z Jagiellonią Białystok (0:2) oraz zremisowali z  Wartą Poznań (1:1). Na domiar złego gdański klub odpadł z rozgrywek Fortuna Pucharu Polski. Lechia musiała uznać wyższość pierwszoligowej Puszczy Niepołomice (3:1).

Jako trener jestem odpowiedzialny za drużynę i to, co się w niej dzieje. Absolutnie od tej odpowiedzialności nie uciekam. Wystawiałem pierś, jak zdobywaliśmy puchar Polski, byliśmy w czołówce ligi, czy kiedy wywalczyliśmy medal i tak samo zachowuje się teraz, kiedy trzeba na siebie wziąć odpowiedzialność. Ja rozumiem kibiców i ich rozgoryczenie, ponieważ sam jest przejęty tą sytuacją. Dużo o tym myślę, ale kiedy wstaję rano, to spokojnie patrzę w lustro. Nie jestem gorszym trenerem niż wtedy, kiedy zaczynałem pracę w Lechii i kiedy sięgaliśmy po triumfy. Poświęcam tej pracy bardzo dużo czasu i energii. Myślę nawet, że teraz jestem trenerem bardziej doświadczonym o ten kryzys, który obecnie przechodzimy. Zrobię wszystko, żeby drużyna z tego kryzysu wyszła, bo zrobiliśmy dobry podkład i drużyna jest dobrze przygotowana. Sztuką jest się teraz podnieść i myślę, że mam już takie doświadczenie, ponieważ kiedy przychodziłem do Gdańska, to ta drużyna była w gorszym kryzysie. Wtedy drużyna wyglądała gorzej fizycznie, ale udało się to ułożyć i wyprowadzić na prostą. Wierzę, że z tych turbulencji, które są i z tego kryzysu, z którym się zmagamy też drużynę wyprowadzę – powiedział trener Piotr Stokowiec na konferencji prasowej przed meczem z Rakowem Częstochowa.

Do całości trzeba podjeść trochę szerzej. Czytałem, że z drużyny, która wywalczyła finał Pucharu Polski, odeszło od nas 10 zawodników. Zawodnicy cały czas odchodzą i liczyliśmy się z tym, że może to przynieść w efekcie sportowy spadek. Niestety ten spadek sportowej jakości przyszedł teraz, ale musieliśmy „odchudzić” budżet i zejść z zawodników z wysokimi kontraktami, bo ta stabilizacja finansowa była i jest nam bardzo potrzebna. Staramy się wprowadzać nowych, młodych zawodników, jednak nie zawsze się to udaje. Pojawiają się pytania o moją dymisję. Jestem tylko człowiekiem i też mam swoje emocje, też to wszystko przeżywam. Jestem ambitny, chciałbym wygrywać i chciałbym z Lechią osiągnąć jak najwięcej. Natomiast nie zapominajmy, że drużyna to jest proces złożony, a najłatwiej jest zwolnić trenera. Kontekst drużyny jest jednak szerszy. Ja najlepiej znam ten zespół i uważam, że będę potrafił wyprowadzić ją z kryzysu. Na pewno znajdujemy się w kryzysie, ale też jestem pewien, że z niego wyjdziemy – dodał szkoleniowiec.

W ostatnich tygodniach Lechia Gdańsk charakteryzuje się brakiem boiskowej koncentracji i determinacji. Wielu piłkarzy nie gra na swoim optymalnym poziomie, a niektórzy popełniają elementarne błędy, rodem z amatorskich boisk.

Jak powiedziałem, drużyna mocno pracowała i jest dobrze przygotowana. Mentalnie nie możemy się odblokować i rzeczywiście po stracie bramki nie umiemy sobie poradzić. To jest do zmiany już, tu i teraz. Wiem, że potrzebny jest mocny fundament i myślę, że my ten fundament w postaci dobrego przygotowania mamy. Na pewno potrzeba nam więcej koncentracji, determinacji. Nie możemy popełniać błędów z tyłu, musimy w tej części boiska podejmować lepsze decyzje. Tak samo ważne jest kończenie akcji, tam też potrzebna jest koncentracja i odpowiedzialność. To są elementy, które są do poprawy na już – zakończył 48-latek.

Mecz Lechii Gdańsk z Rakowem Częstochowa zaplanowano na sobotę, 13 lutego, na godzinę 20:00. W rundzie jesiennej lepszy okazał się zespół Marka Papszuna, który wygrał w Gdańsku 1:3.

Źródło: lechia.pl, własne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *