Najsłabszy klasyk ostatnich lat! Barcelona remisuje z Realem Madryt

readchelsea.com

Dziś wieczorem na Camp Nou rozegrano kolejne już w historii piłki El Clasico. Starcie pomiędzy Barceloną, a Realem Madryt zakończyło się bezbramkowym remisem. Było to jedno ze słabszych klasyków od lat. 

Przed pierwszym gwizdkiem spodziewano się Realu bardziej spokojnego, skoordynowanego. Wiadomo, że na własnym boisku grają otwarty futbol, dziś jednak Zidane miał plan. Ogólnie podsumowując tę pierwszą połowę można stwierdzić fakt, iż Real wiedział co chciał grać, a Barcelona miała zrywy, gdzie wiedziała co chce grać. Messi chciał uruchomić swój zespół długimi podaniami otwierającymi korytarze na boku boiska, lecz takie próby nie przynosiły oczekiwanych rezultatów. Dodatkowo angażował się w tworzenie akcji z różnych pozycji. Dobrą okazję na gola miał Karim Benzema, lecz Ter Stegen bez problemu złapał piłkę. Kilka chwil później Pique uratował Barcę przed stratą gola, gdy wybił piłkę z linii bramkowej. Królewscy przed dłuższy czas zepchnęli Blaugranę do defensywy, momentami zamknęli ich we własnym polu karnym. Niemiecki golkiper dwukrotnie musiał udowadniać, że jest skałą miedzy słupkami, obronił on strzały Benzemy oraz Casemiro z dystansu. Gospodarze nie wiedzieli jak zareagować. Widać było, że przegrywają batalię o środek pola, który zdominował Real. Niewidoczny był Griezmann, lecz efekt niesprawnej linii pomocy podopiecznych Ernesto Valverde. Gdy piłkę dostał Sergi Roberto natychmiastowo uruchamiał francuza znajdującego się na skrzydle. Barca próbowała od kilku minut coś zmienić, wywierali presje, prowokowali błędy wśród zawodników Realu. Pod koniec pierwszej połowy mocny celny strzał oddał Federico Valvede, lecz Ter Stegen ponownie zachował spokój. Do przerwy 0:0.

Po zmianie stron obraz gry diametralnie się nie zmienił. Sporo błędów popełniał obrońca Barcy Clement Lenglet. Już w pierwszej części dopuszczał się kilku przewinień, najbardziej zostanie zapamiętana z nim akcja w jedenastce i kontrowersje z rzutem karnym. Na zmianę jakości gry w obozie gospodarzy liczył Ernesto Valverde wprowadzając na boisko Arturo Vidala. Niestety nawet ten wariant zawiódł. Gospodarze w dalszym ciągu grali smętnie, bez przekonania. Dobrą okazję na gola miał Messi, lecz w ostatniej fazie niecelnie trafił w piłkę. W 67. minucie Argentyńczyk uderzał z rzutu wolnego, ale trafił w mur. Królewscy mogli wyjść na prowadzenie za sprawą Garetha Bale’a, lecz ten źle przymierzył. W 72. minucie goście objęli prowadzenie, ale arbiter po konsultacji z VAR-em podjął decyzję o spalonym. Do końca spotkania obie ekipy próbowały rozstrzygnąć losy na swoją korzyść, niestety żadnych goli nie zobaczyliśmy.


18.12.2019, 10. kolejka La Liga Santander, Camp Nou, Barcelona

FC Barcelona – Real Madryt 0:0 ( 0:0 )

Barcelona: Marc-André ter Stegen – Nelson Semedo(Arturo Vidal 55′), Gerard Pique, Clement Lenglet, Jordi Alba – Sergi Roberto, Ivan Rakitić, Frenkie de Jong – Antoine Griezmann(Ansu Fati 83′), Lionel Messi, Luis Suarez

Real: Thibaut Courtois – Dani Carvajal, Sergio Ramos, Raphael Varane, Ferland Mendy – Federico Valverde(Luka Modrić 80′), Casemiro, Toni Kroos, Isco(Rodrygo 80′) – Gareth Bale, Karim Benzema

Żółte kartki: Rakitić, Suarez, Lenglet – Casemiro, Bale, Isco, Ramos, Carvajal

Sędzia: Alejandro Jose Hernandez Hernandez

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *