MŚ 2022: Korea na kolanach! Awans i pewna wygrana Brazylii

Twitter: FIFA World Cup

W kolejnym starciu 1/8 finału Mistrzostw Świata Brazylia podejmowała reprezentację Korei Południowej. Spotkanie to zakończyło się efektowną wygraną zespołu z Ameryki Południowej 4:1! Kolejnym rywalem Brazylijczyków na drodze do triumfu w mundialu będzie Chorwacja. 

Na pozór faworyt wydawał się oczywisty. Ale futbol bywa przebywa nieprzewidywalny i tak jak zawsze – każdy lubi jak dzieje się coś niespodziewanego. Takie nadzieje mieli kibice Korei oglądający ten mecz na stadionie i przed telewizorami. Jednak już w pierwszym kwadransie wszystkie marzenia legły w gruzach. Korea awansowała do fazy pucharowej poprzez zwycięstwo w ostatniej kolejce fazy grupowej z Portugalią. Z kolei Brazylia aspirująca do tytułu w ostatniej kolejce przegrała, ale nie wpłynęło to ostatecznie na sytuacje w grupie.

Dalsza część newsa pod materiałem wideo

Podopieczni Tite’go od pierwszych minut narzucili swój styl gry. Nie grali spokojnie, nie dreptali na boisku. Prezentowali swój styl, styl, dzięki któremu przechodzili i atakowali w sposób prosty, ale także skuteczny. Już w 7. minucie gry Raphinha poszedł do końca z akcją, po czym zagrał piłkę do środka pola karnego. Ta minęła wszystkich graczy się tam znajdujących i trafiła wprost pod nogi Viniciusa. Ten kompletnie nie pilnowany oddał strzał do siatki golkipera. Niedługo później po faulu na Richarlisonie sędzia przyznał Brazylii rzut karny. Do jego wykonania podszedł Neymar i swoim klasycznym stylu podwyższył prowadzenie.

Korea nie zamierzała tutaj oddać całkowitego pola manewru rywalom. Sami chcieli zaatakować, by odrobić stratę bramkową. Piłkarze skupili się na kreowaniu akcji na prawej stronie Brazylii, gdzie bronił Eder Militao. Nie jest to naturalny boczny obrońca, a podczas kilku akcji widać było problemy z kryciem. Jedną z takich szans miał Gue-Sung Cho, ale zamiast zagrywać do środka pola uderzył na bliższy słupek, gdzie stał Alisson. Na nic były próby zawodników Paulo Bento, bowiem w 29. minucie gola na 3:0 po kapitalnej akcji zdobył Richarlison. Kilka chwil potem obrona całkowicie pogubiła się w kryciu przy trafieniu Lucasa Paquety na 4:0! Vinicius przerzucił piłkę nad wszystkimi stoperami, których związali Neymar i Richarlison, a następnie pomocnik uderzył płasko po ziemi. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie.

Korea Południowa wyszła na drugą połowę z nastawieniem zminimalizowania strat. Wiedzieli, że może to być ciężkie zadanie, jednak próby w tym kierunku podjęli już na starcie. Dobrą okazję na gola miał Heung-Min Son po błędzie Marquinhosa, ale uderzenie zawodnika Tottenhamu wybronił bramkarz. Brazylia zaś nie zdjęła nogi z gazu, w dalszym ciągu dążyła do podwyższenia wyniku. Głównie chciał to zrobić  Raphinha, który przy dwóch próbach zachował się dość samolubnie. Jednak jego strzały leciały w światło bramki. W 69. minucie zrobiło się gorąco pod bramką Alissona. Do strzalu podszedł Gue-Sung Cho, ale został przyblokowany przez stoperów. Z dobitką ruszył Heung-Min Son, lecz na jego drodze stanął bramkarz, a później futbolówka opuściła plac gry.

W 76. minucie gry Korea wreszcie dopięła swego. Z rzutu wolnego piłkę na pole karne zagrywał Kang-In Lee. Tę defensywa wybiła przed pole karne, a tam do futbolówki dobiegł Seung-Ho Paik, który silnym strzałem pokonał Alissona. Chwilę później do siatki mógł trafić Gue-Sung Cho, ale przegrał pojedynek z golkiperem. W końcówce spotkania szkoleniowiec Brazylii dał odpocząć kilku swoim kluczowym piłkarzom, w tym bramkarzowi. Swój debiut na Katarskiej ziemi zaliczył Weverton. Do ostatniego gwizdka sędziego wynik nie uległ już zmianie.


5.12.2022, 1/8 finału Mistrzostw Świata, Stadium 974, Doha

Brazylia – Korea Południowa 4:1 ( 4:0 ) 

Vicnius Junior 7′, Neymar 13′(k.), Richarlison 29′, Lucas Paqueta 36′ – Seung-Ho Paik 76′

Brazylia: Alisson(Weverton 80′) – Eder Militao(Dani Alves 63′), Tiago Silva, Marquinhos, Danilo(Bremer 72′) – Lucas Paqueta, Casemiro, Neymar(Rodrygo 80′) – Raphinha, Vinicius Junior(Gabriel Martinelli 72′), Richarlison

Korea Południowa: Seung-Gyu Kim – Moon-Hwan Kim, Min-Jae Kim, Young-Gwon Kim, Jin-Su Kim(Chul Hong 46′) – Jin-Su Kim(Kang-In Lee 74′), Woo-Young Jung(Jun-Ho Son 46′), In-Beom Hwang(Seung-Ho Paik 65′), Hee-Chan Hwang – Gue-Sung Cho(Ui-Jo Hwang 80′), Heung-Min Son

Żółte kartki: Woo-Young Jung

Sędzia: Clement Turpin


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.


Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.