Mecze z Sowietami – początek polskich zmian

Stadion im. Walery Łobanowskiego w Kijowie / fot. Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat)

Żadne mecze nie elektryzowały polskiego środowiska piłkarskiego tak mocno, jak mecze z ZSRR. Była to nie tylko kwestia wyników, ale przede wszystkim kwestia zatargów pomiędzy obiema nacjami.

 

Reaktywacja PZPN

W grudniu 1956 roku reaktywowano PZPN. Rok później reprezentacja Polski miała zmierzyć się z ZSRR w ramach eliminacji mistrzostw świata. Nasi rywale wcale nie musieli zmniejszać naszych morali przed meczem, żeby móc wygrać. Na stadionie w Łużnikach panowała wyjątkowa gościnność. Egzotyczne owoce, kawior i niezliczone rodzaje mięs – jak łatwo można sobie wyobrazić, polscy zawodnicy byli tak zachwyceni frykasami, które widzieli pierwszy raz w życiu, że po obfitym bankiecie nie mogli za bardzo się poruszać. Mecz oczywiście przegrali.

Śląski problem

W 1957 roku Polacy mieli rozegrać rewanż z Sowietami. Wielu z naszych zawodników wciąż pamiętało czasy wojny i okrucieństwa, którego doświadczyły ich rodziny. Do tego dochodziła jeszcze sprawa zmian imion Ślązaków. Niemiecko brzmiące imiona nie były mile widziane w reprezentacji. Mimo wszystko większość Ślązaków nie zgadzało się na takie praktyki, przez co niejednokrotnie byli odsuwani od kadry narodowej.

Mecz wiązał się z wielkim ładunkiem emocjonalnym. Nasi zawodnicy niesieni dopingiem kibiców i prywatną chęcią pokazania przeciwnikom ich miejsca w szeregu, rozegrali jeden z lepszych meczy.

Mecz w Lipsku

Polacy niesieni wsparciem kibiców wygrali mecz. To zrodziło jednak kolejny problem. Wszystko co radzieckie musiało być najlepsze. Porażka z Polakami zdawała się przeczyć temu twierdzeniu.

Do wyłonienia finalisty mistrzostw świata potrzebny był trzeci mecz. ZSRR zaproponowało Lipsk. Nikt z władz FIFA nie protestował i nie chciał mieszać się w tą decyzję. Wybór Lipska wydawał się dość logiczny. Po przyjeździe okazało się jednak, że polscy kibice nie dostali żadnych biletów. Wszystkie miejsca na stadionie zajęli radzieccy żołnierze stacjonujący w NRD. Polacy mecz przegrali i ostatecznie nie pojawili się na turnieju.

Pozytywy

Mimo porażki rok 1957 nie był wcale taki zły dla polskiej piłki. Przede wszystkim do PZPN-u zaczęli wracać działacze, którzy wcześniej zostali odsunięci z powodów politycznych. Polskie kluby zaczęły również wracać do swoich tradycyjnych nazw, które wcześniej były zmieniane, tak aby pasowały do radzieckiego światopoglądu.

Ostatecznie polski futbol zaczął się powoli zmieniać. Efektem tych zmian był świetny okres Polaków w latach 70. To właśnie ludzie, którzy w latach 50 zaczynali kariery doprowadzili do największych sukcesów w historii polskiej kadry.



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.