Marek Saganowski: Chciałbym, żebyśmy tak grali w każdym spotkaniu

rdc.pl


Chciałbym, żebyśmy tak grali w każdym spotkaniu. Jestem zadowolony z postawy moich zawodników – oznajmił Marek Saganowski, trener Motoru Lublin, po meczu z Legią Warszawa w 1/8 finału Fortuna Pucharu Polski. 

Legia Warszawa awansowała do ćwierćfinału Fortuna Pucharu Polski i uratowała tym samym marzenia o grze w europejskich pucharach w następnym sezonie. Podopieczni Marka Gołębiewskiego pokonali na wyjeździe drugoligowy Motor Lublin 2:1 (0:1).

Gospodarze od początku podchodzili wysoko, próbowali atakować i już w 14. minucie prowadzili za sprawą trafienia Michała Fidziukiewicza. Legia w końcu się przebudziła i przechyliła szalę zwycięstwa na swoją korzyść w drugiej połowie. Najpierw do wyrównania doprowadził Luquinhas, a kilka minut później Sebastiana Madejskiego pokonał rezerwowy Szymon Włodarczyk.

Po ostatnim gwizdku szkoleniowiec gospodarzy Marek Saganowski podsumował przebieg rywalizacji, którą z trybun oglądało 14 914 widzów.

Na początek chciałbym podziękować chłopakom za walkę i grę jak równy z równym z mistrzem Polski. Jestem z nich dumny, bo zagrali naprawdę fajny mecz. Miło było stać przy linii. Przede wszystkim, pierwsze 30 minut okazało się w naszym wykonaniu naprawdę imponujące. Dziękuję kibicom za przyjście na stadion i piękną oprawę. Atmosfera była wspaniała – powiedział Saganowski.

Pierwsze 20 minut było bardzo dobre w naszym wykonaniu. Zdobyliśmy bramkę na 1:0, mogliśmy chwilę później podwyższyć wynik. Legia potem nas docisnęła, musieliśmy cofnąć się do niskiej obrony. W drugiej połowie dość szybko utraciliśmy kontrolę nad grą, ale mecz był na tyle otwarty, że przyjemnie się to oglądało. Chciałbym, żebyśmy tak grali w każdym spotkaniu. Jestem zadowolony z postawy moich zawodników – dodał trener.

Wczorajszy mecz przerwano na blisko 20 minut z powodu zadymienia boiska.

Przerwa w grze nieco wytrąciła nas z rytmu. Faktycznie mocno się wtedy rozpędzaliśmy, ale trzeba być skupionym przez pełne 90 minut. Przez rozluźnienie, które było widoczne choćby przy drugiej bramce, traci się gola z takim zespołem jak Legia – zakończył.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.