Mamrot: Cieszę się, że nie zawiedliśmy kibiców

Ireneusz Mamrot / fot. Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat)

Jagiellonia Białystok po zwycięstwie z Miedzią Legnica awansowała do finału Pucharu Polski na Stadionie Narodowym. – Od pierwszego meczu mówiłem, że naszym celem jest finał – mówił Ireneusz Mamrot.

– Nie każdemu będzie dane zagrać na Narodowym, także nie każdemu trenerowi będzie dane poprowadzić tam zespół. Z tego jesteśmy bardzo szczęśliwi. Przyszło bardzo wielu kibiców i cieszę się, że ich nie zawiedliśmy – powiedział szczęśliwy trener “Jagi”. – Co do gry, to na pewno w pierwszej połowie nasze ustawienie w ofensywie wymagało skorygowania, bo nie stwarzaliśmy sobie sytuacji. Od początku drugiej połowy z kolei rozgrywaliśmy bardzo dobry mecz. Zabrakło nam tylko bramki na 2:0. Wiedzieliśmy, jakim zawodnikiem jest Forsell. Miał trzy rzuty wolne, a w jego przypadku to jest prawie jak rzut karny i to potwierdził – analizował.

W drugim półfinale Raków Częstochowa podejmie Lechię Gdańsk i gdy spojrzymy na dyspozycję drużyn, ciężko o zdecydowanego faworyta. – Nie będę jutro obgryzał paznokci. Nie będę kibicował ani jednej, ani drugiej drużynie. Na pewno większe emocje miałem przy losowaniu półfinałów. Nie chciałem jechać do Gdańska, ani w ogóle mieć meczu wyjazdowego. Nieważne, z kim zagramy w finale. Dzisiaj się potwierdziło, że mimo iż Miedź jest niżej w tabeli, to musieliśmy rozegrać bardzo ciężki mecz. Tak samo będzie w finale, bez względu na to, na kogo trafimy – stwierdził Mamrot.

źródło: jagiellonia.pl / własne

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przejdź do paska narzędzi