NA GORĄCO

Madryt z trzema punktami plus gol na urodziny, czyli co działo się dziś w LaLiga

15 kwietnia 2018, 23:30 | Foto: ESPN FC | Autor: Grzegorz Czerniecki
Madryt z trzema punktami plus gol na urodziny, czyli co działo się dziś w LaLiga
Primera Division
0

Wszystkie kluby z Madrytu, które dziś rozgrywały swoje mecze wyszły ze swoich konfrontacji zwycięsko. Real, Atlético i Getafe mogą dopisać sobie kolejne trzy punkty. Poza nimi zwycięstwo w niezwykłych okolicznościach odniosło również Deportivo Alaves. Jak potoczyła się dzisiejsza niedziela ? Szczegóły poniżej. 

Dziś na La Rosaleda Malaga podejmowała Real Madryt. Królewscy wygrali to spotkanie 2:1, a bramki w tym spotkaniu zdobwali Isco oraz Casemiro. Honorową bramkę w końcówce spotkania zdobył Diego Rolán. Przez cały mecz mogliśmy słyszeć ze strony trybun okrzyki, hasła do dyrektora klubu – Szejka Al-Thaniego. Kibice zarzucają mu złe zarządzanie klubem, przez co ich ulubieńcy znajdują się w dramatycznej sytuacji. Warto wspomnieć, że Szejk ostatni raz w Maladze pojawił się rok temu. 

Już od pierwszych minut Real zdominował swoich rywali. Mimo, że Królewscy grali bez swoich największych gwiazd, a więc Ronaldo, Modricia, Bale’a oraz Varane’a wcale nie wyglądali na zespół słabszy. Dogodną okazję na gola miał Mateo Kovačić, lecz efektowną paradą popisał się Roberto Jimenez. Gospodarze również mieli swoje momenty, aby objąć prowadzenie. Jedną z nich był strzał z woleja Chory’ego Castro, lecz była to próba mocno niecelna. W 29. minucie Real objął prowadzenie za sprawą Isco. Hiszpan bezbłędnie przymierzył z rzutu wolnego. Zawodnik Królewskich gola nie celebrował ze względu na szacunek do swojego byłego klubu – klubu, w którym się wychował. Kibice zarówno Realu jak i Malagi bili mu brawa.

Niedługo później Isco mógł zdobyć drugiego gola, lecz piłka po jego strzale przeleciała obok lewego słupka. Dobrą okazję na wyrównanie piłkarze Malagi mieli w 42. minucie, kiedy to Roberto Rosales wykonywał rzut wolny. Niestety futbolówka przez moment nie zmierzała w światło bramki. Chwilę później katastrofalny błąd przed własnym polem karnym popełnił Casemiro – piłkę w prosty sposób odebrał mu Manuel Iturra, który stanął oko w oko z Keylorem Navasem. Kostarykanin zachował zimną krew i obronił strzał pomocnika gospodarzy. Do przerwy 0:1.

Druga połowa rozpoczęła się od sporej kontrowersji. Marco Asensio w starciu z Roberto Rosalesem upadł w polu karnym, arbiter nie zdecydował się na odgwizdanie rzutu karnego, pomimo że sam poszkodowany do końca o niego walczył. W 63. minucie Królewscy podwyższyli prowadzenie. Akcję bramkową można przedstawić w następujący sposób: Benzema → Isco → Casemiro. Roberto Jimenez był bezradny przy golu Brazylijczyka. Obrona gospodarzy nie zdołała przerwać jakże dobrej i skutecznej akcji gości.

Malaga, mimo że przegrywała już dwoma bramkami wciąż dążyła do zdobycia gola – tym razem kontaktowego. Pierwszą okazję na zrealizowanie tego celu miał Chory Castro. Piłkarz przymierzył w światło bramki, lecz Keylor Navas nie miał problemu z interwencją. Po wybiciu piłki przez Kostarykanina Królewscy ruszyli z kontrą. W ciągu zaledwie kilku sekund to Real miał szanse na trzeciego gola, ale strzał Benzemy zablokowali obrońcy. Koleją okazję miał świeżo wprowadzony na boisko Borja Mayoral, lecz futbolówka po jego strzale wylądowała w rękach bramkarza gospodarzy. Chwilę później niebezpieczny strzał w kierunku bramki Realu oddał Maxime Lestienne. Zdezorientowany Keylor Navas nie interweniował myśląc, że z interwencją zdąży kolega z obrony. Malaga do końca walczyła o honorowego gola. Niespodziewanie udało im się to przed końcowym gwizdkiem sędziego. Znakomicie w polu karnym odnalazł się Diego Rolán, który wykorzystał dośrodkowanie Federico Ricci i pewnym strzałem pokonał bramkarza Królewskich. Mecz kończy się wynikiem 1:2.


15.04.2018, 32.kolejka LaLiga Santander, Estadio La Rosaleda, Malaga

Malaga – Real Madryt ( 0:1 )

Diego Rolán 90+3′ – Isco 29′, Casemiro 63′

Malaga: Roberto Jimenez – Roberto Rosales, Miguel Torres, Ignasi Miquel(Ivan Rodriguez 71′), Federico Ricca – Manuel Iturra, Medhi Lacen(Alberto Bueno 53′) – Diego Rolán, Adrián González, Chory Castro – Brown Ideye(Maxime Lestienne 78′)

Real: Keylor Navas – Daniel Carvajal, Jesús Vallejo, Sergio Ramos, Theo Hernández – Mateo Kovačić, Casemiro, Isco(Borja Mayoral 72′) – Lucas Vázquez, Karim Benzema, Marco Asensio(Dani Ceballos 66′)

Żółte kartki: Federico Ricca, Manuel Iturra, Ivan Rodriguez, Roberto Rosales

Sędzia: Ricardo de Burgos Bengoechea


Co wydarzyło się wcześniej ? 

Starcie Malagi z Realem Madryt nie było jedynym jakie się dziś odbyło.

O godzinie 12.00 na Ipurua Eibar podejmował Deportivo Alaves. Mecz zakończył się wynikiem 0:1, a zwycięską bramkę w swoje 26. urodziny zdobył John Guidetti. Ciekawą rzeczą jest to, że goście przez cały mecz mieli tylko dwie sytuacje bramkowe i oddali tylko… JEDEN CELNY STRZAŁ! Podczas gdy gospodarze mieli 21. okazji z czego cztery to były celne strzały. Aż trudno uwierzyć, że Eibar, które dominowało przez cały mecz, kreowało sobie kolejne sytuacje nie zdołało umieścić piłki w siatce. Podopieczni Abelardo strzelili gola i bardzo dobrze zachowywali się w grze obronnej, nie pozwalając dopuścić do straty bramki. Kilkakrotnie zespół ratował Fernando Pacheco.

O godzinie 16.15, Atlético Madryt grało przeciwko Levante. Ekipa Diego Simeone pewnie wygrała 3:0. Pierwszą bramkę zdobył najjaśniejszy w drużynie do momentu objęcia prowadzenia Ángel Correa. Argentyńczyk z łatwością minął obrońców i pokonał Oiera. Drugą bramkę po rozpoczęciu spotkania zdobył Antoine Griezmann. Wykorzystał on wrzutkę z prawej strony od Šime Vrsaljko i pięknym strzałem w woleja umieścił piłkę w siatce. Piłkarzy Levante dobił Fernando Torres. Była to jego 101. bramka zdobyta w zespole Atlético.

Kolejnym meczem było starcie Getafe z Espanyolem. Zespół z przedmieść Madrytu pokonał przybyszy z Barcelony 1:0, mimo że przez część meczu grali w osłabieniu. Przepięknego gola z rzutu wolnego zdobył Damian Suarez. Goście przez cały mecz grali niemrawo, nie wiedzieli jak zagrozić zespołowi dowodzonemu przez José Bordalása. Nawet jak grali w przewadze to ich styl się nie zmienił. Praktycznie w ogóle nie było widać tego, że Getafe gra w osłabieniu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przejdź do paska narzędzi