Lotto Ekstraklasa: Skuteczność Flavio Paixao

fot. Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat)

W ramach 7. kolejki Lotto Ekstraklasy, Lechia Gdańsk na własnym stadionie pokonała Koronę Kielce (2:0). Dwie bramki dla gospodarzy zdobył Flavio Paixao.

Goście przystąpili do meczu osłabieni brakiem Ivana Jukicia. Młodzieżowy reprezentant Bośni i Hercegowiny doznał kontuzji podczas wtorkowego treningu. Piotr Stokowiec miał do dyspozycji wszystkich zawodników oprócz zawieszonego przez Komisję Ligi, Sławomira Peszką. Biało-Zieloni do dzisiejszego pojedynku przystępowała jako jedyna niepokonana drużyna z ekstraklasy. Natomiast Koroniarze w ostatnich czterech meczach odnieśli trzy zwycięstwa. W porównaniu do ostatniego meczu z Arką Gdynia (2:1), Gino Lettieri dokonał kilku zmian w wyjściowym składzie.

9 – tyle goli od początku sezonu zdobyły obie drużyny

                        5 – tyle bramek zdobyli kielczanie w Gdańsku w ubiegłym sezonie

Od początku pod obiema bramki dochodziło do niebezpiecznych sytuacji, choć to Lechiści  mieli lepsze okazje do objęcia prowadzenia. Już w 13. minucie z lewej strony Mateusz Mak wyłożył piłkę do Flavio Paixao i nie wiele brakowało, by wpakował piłkę do siatki. Tymczasem kilka minut później groźne okazje stworzyli goście, lecz Zlatko Janjić dwukrotnie został zablokowany. W 22. minucie z rzutu wolnego dośrodkował Łukasz Kosakiewicz do Djibrila Diawa i nie wiele zabrakło. Dwie minuty później Piotr Malarczyk sfaulował w polu karnym Flavio Paixao, a arbiter nie zawahał się ani chwili i odgwizdał rzut karny. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł sam poszkodowany i pewnym uderzeniem pokonał Matthiasa Hamrola. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy Brown Forbes ładnym, soczystym uderzeniem sprawdził umiejętności Dusana Kuciaka. Chociaż bramkarz odbił piłkę przed siebie, to dobitka Michala Gardawskiego była nieskuteczna.

Po przerwie oba zespoły jeszcze podkręciły tempo. Nie mając już nic do stracenia Koroniarze ruszyli do ataku . W roli głównej wystąpił w 53. minucie wystąpił Matej Pućko, który z woleja uderzył mocno, ale bramkarz był na posterunku  Goście nie zamknęli się na własnej połowie. Podopieczni Gino Lettieriego grali odważnie chcąc udowodnić, że wysoka lokata nie jest przypadkowa. W 63. minucie Korona wyszła z kontrą, ale Zlatko Janjić zbyt lekko uderzył i piłkę z łatwością złapał słowacki bramkarz. W 69. minucie drugiego gola tego wieczora zdobył świetnie dysponowany Flavio Paixao. Portugalczyk otrzymał znakomitą podanie od Jakuba Araka, który chwilę wcześniej pojawił się na murawie. Korona Kielce po końcowym gwizdku może nieco żałować niewykorzystanych sytuacji, jednak z taką skutecznością pokonanie Lechii było praktycznie niemożliwe.

31.08.2018, 7. kolejka Lotto Ekstraklasy, Stadion Energa, Widzów: 13 872
Lechia Gdańsk – Korona Kielce 2:0 (1:0)

Flavio Paixao 25′ (k), 69′

Lechia: Dusan Kuciak – Karol Fila (Joao Nunes 78′), Michał Nalepa, Steven Vitoria, Filip Mladenović – Daniel Łukasik, Mateusz Sopoćko –  Patryk Lipski, Michał Mak (Jakub Arak 67′), Lukas Haraslin (Adam Chrzanowski 84′) – Flavio Paixao

Korona: Matthias Hamrol – Bartosz Rymaniak, Piotr Malarczyk (Maciej Górski 64′), Djibril Diaw, Łukasz Kosakiewicz – Adnan Kovacević (Wato Arweładze 73′), Jakub Żubrowski – Felicio Brown Forbes (Matej Pućko 46;), Zlatko Janjić, Michal Gardawski –  Elia Soriano

Żółte kartki: Filip Mladenović, Flavio Paixao, Michał Nalepa, Patryk Lipski, Daniel Łukasik – Piotr Malarczyk, Adnan Kovacević, Jakub Żubrowski

Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi