Lotto Ekstraklasa: Legia w pięć minut rozprawiła się z Pogonią

Pogoń Szczecin to jeden z zespołów, które do końca musiały walczyć o miejsce w grupie mistrzowskiej. W ostatniej kolejce przed podziałem przyszło jej grać z Legią Warszawa i to w stolicy.

Legia Warszawa - Pogoń Szczecin / fot. Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat)

Obydwa zespoły podchodziły do spotkania z zdecydowanie odmiennym zadaniem.

Legia wciąż liczy się w walce o mistrzostwo Polski i musi punktować, by utrzymać tempo Lechii Gdańsk. Z kolei Pogoń w tabeli była siódma i ich miejsce w grupie mistrzowskiej wciąż nie było pewne. Dziewiąta Wisła Kraków traciła tylko oczko.

Ciężko powiedzieć, by Legia i Pogoń narzuciły mocne tempo od pierwszego gwizdka, choć nie brakowało sytuacji podbramkowych. Już w drugiej minucie Kasper Hamalainen otrzymał podanie z prawej strony i z kilku metrów trafił w słupek. Chwilę później odpowiedzieli przyjezdni, a dokładniej Radosław Majewski zmusił do interwencji golkipera Legii po uderzeniu z rzutu wolnego. Dość niespodziewanie Pogoń w 12. minucie wyszła na prowadzenie. Ricardo Nunes dośrodkował z wolnego w pole karne, a tam najlepiej odnalazł się Adam Buksa i wpakował piłkę do siatki. Bramka przyjezdnych nieco rozbudziła Legię w grze ofensywnej. W 27. minucie Andre Martins zaskoczył Łukasza Załuskę strzałem z dość ostrego kąta, lecz golkiper Pogoni zdołał futbolówkę wybić na rzut rożny. Chwilę później Mateusz Wieteska próbował odkupić winy za błąd przy bramce rywali. Defensor głową z bliska trafił w poprzeczkę. Jeszcze przed przerwą dogodną sytuację miał także Hamalainen. Dostał dobre podanie od Marko Vesovicia i zdecydował się na strzał z około jedenastu metrów, ale świetnie interweniował Załuska. Golkiper i Adam Buksa to zdecydowanie jedni z bohaterów Pogoni w pierwszej połowie.

To czego Legia nie mogła zrobić przed przerwą w końcu udało się tuż po wznowieniu gry. I to w przeciągu pięciu minut. Najpierw za sprawą znakomitej akcji i trafieniu Carlitosa. Chwilę później po fenomenalnym golu Iuri Medeirosa. Co prawda, po drodze był jeszcze rykoszet, ale trafienie było naprawdę przedniej urody. W 73. minucie było już 3:1 za sprawą samobójczego gola Jarosława Fojuta. To była ostatnia bramka w tym meczu.

Legia ponownie zanotowała pozytywny wynik pod wodzą Aleksandra Vukovicia. To ważna wiadomość dla stołecznych biorąc pod uwagę porażkę Lechii Gdańsk z Cracovią 2:4. Pogoń z kolei mimo porażki zostaje w grupie mistrzowskiej, dzięki korzystnym wynikom z innych stadionów.


13.04.2019, Stadion Wojska Polskiego w Warszawie, 30. kolejka LOTTO Ekstraklasy

Legia Warszawa – Pogoń Szczecin 3:1 (0:1)

Carlitos 47′, Medeiros 50′, Fojut 73′ (sam.) – Adam Buksa 12′

Legia Warszawa: Cierzniak – Vesović, Jędrzejczyk, Wieteska, Luís Rocha – I. Medeiros (Radović 81′), Martins, Hamalainen (Cafu 71′), Antolić, Szymański – Carlitos (Kulenović 75′). 

Pogoń Szczecin: Załuska – Stec, Fojut (Delew 76′), Malec, Nunes – Kowalczyk (Żyro 52′), Drygas, Podstawski, Kozulj, Majewski (Benyamina 58′) – Buksa. 

Żółte kartki: 5′ Wieteska (LEG), 16′ Vesović (LEG), 66′ Martins (LEG) – 19′ Kowalczyk (POG), 26′ Fojut (POG), 90′ Drygas (POG)

Widzów: 27352

Przejdź do paska narzędzi