Ligue 1: Ważne trzy punkty dla Olympique’u Lyon w starciu z Niceą. Kolejna ligowa porażka „Les Aiglons”

Lyon Nice

zdjęcie: https://twitter.com/Ligue1UberEats

W drugim, a zarazem ostatnim sobotnim spotkaniu 24. kolejki Ligue 1 Olympique Lyon pokonał 2:0 OGC Nice. Bramki dla „Les Gones” zdobywał duet świetnie sprawujących się napastników – Moussa Dembele i Karl Toko Ekambi.

Bardzo dobre występy zawodników Nicei sprawiły, że w trwającej kampanii ligowej klub walczy o udział w Lidze Mistrzów w następnym sezonie. Drużyna Marcina Bułki ma także duże szanse na końcowy triumf w Pucharze Francji. Walnie przyczynił się do tego stanu rzeczy właśnie polski bramkarz. Inaczej sprawy mają się w Lyonie. Tamtejszy Olympique przed spotkaniem plasował się dopiero na 9 pozycji w lidze. To wynik zdecydowanie poniżej oczekiwań fanów.

Spotkanie nie zaczęło się rozkręcić na dobre, a już podyktowany został rzut karny dla gospodarzy. Zagrania ręku we własnym polu karnym dopuścił się Justin Kluivert. Do „jedenastki” podszedł Mousa Dembele. Francuzowi nie udało się pokonać bramkarza, jednak na jego szczęście piłkarzem, który najszybciej podbiegł do piłki był Lucas Paqueta. Brazylijczyk dobił futbolówkę i wydawało się, że można już zapisać trafienie na jego koncie, ale tak się nie stało. Po analizie VAR zdecydowano się na powtórkę karnego, z powodu zbyt szybkiego wbiegnięcia w pole karne zawodników Nicei. Do piłki umieszczonej na jedenastym metrze po raz kolejny podszedł Dembele. Tym razem się nie pomylił i dał swojej drużynie prowadzenie.

Kolejne minuty należały do zawodników Lyonu. Bez zarzutu w ofensywie prezentował się Karl Toko Ekambi. Kameruńczyk bardzo dobrze współpracował ze strzelcem pierwszej bramki. Goście mieli spore problemy z dłuższym utrzymywaniem się przy piłce. Tą przez większość czasu przy nodze posiadali zawodnicy „Les Gones”. W 24. minucie swoją drużynę przed stratą bramki uratował Jean-Clair Todibo, wybijając groźne dośrodkowanie Paquety. Niewiele do drugiej bramki dla Lyonu brakowało także w 30. minucie. W sytuacje zawikłani byli dwaj świetnie spisujący się w tym spotkaniu piłkarze, Toko Ekambi oraz Paqueta. Mocny strzał tego pierwszego został jednak wybroniony. Nicea bardzo starała się wyjść z uścisku rywala. Ciężkie było to zadanie, gdyż okazji mieli jak na lekarstwo. Lyon dominował na każdej płaszczyźnie, a fakt, iż wciąż prowadzili tylko jedną bramką, był wypadkową sporego pecha i minimalnych błędów popełnianych w trakcie finalizowania akcji.

Z początkiem drugiej połowy wydawało się, że widoczna różnica poziomów pomiędzy dwoma drużynami zatarła się. Szybko z takiego przekonania wytrącił jednak wszystkich Toko Ekambi. 29-latek otrzymał niskie, celne dośrodkowanie od Tanguy’a Ndombele, po którym dopełnił jedynie formalności, wbijając piłkę do siatki. Krótko po tym Lyon mógł zostać postawiony przed szansą na kolejną bramkę. W roli głównej ponownie występował Toko Ekambi, który został sfaulowany w polu karnym. Na szczęście dla Nicei do wykonania „jedenastki” nie doszło z powodu wcześniejszego spalonego. Goście stali się kompletnie bezradni, a niektórzy zawodnicy gospodarzy zaczęli bezczelnie ośmieszać rywali dryblingiem. „Les Aiglons” do ostatniego gwizdka nie byli w stanie przeciwstawić się Lyonowi i odwrócić wynik spotkania. Zwycięstwo przybliża Olympique Lyon do swojego celu, którym jest gra w Lidze Mistrzów, zaś oddala od niego Niceę. Zapowiada to wyrównaną i emocjonującą walkę na szczycie w Ligue 1.

12.02.2022, 24. kolejka Ligue 1, Groupama Stadium

Olympique Lyon – OGC Nice 2:0 (1:0)

Dembele 8′ (k.), Toko Ekambi 52′

Lyon: Lopes – Dubois, Mednes, Lukeba, Emerson (90′ Milagres) – Caqueret, Ndombele (90′ Diomande) – Faivre, Paqueta, Toko Ekambi (74′ Kadewere) – Dembele (73′ Aouar)

Nice: Benitez – Daniliuc (64′ Lotomba), Todibo, Dante, Bard – Kluivert (74′ Claude Maurice), Schneiderlin, Lemina (59′ Rosario), Thuram (65′ Guessand) – Delort, Gouiri (59′ Brahimi)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.


Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.