Liga Mistrzów: Zwycięstwo Interu na Anfield, lecz to Liverpool zagra w ćwierćfinale!

Liverpool

zdjęcie: https://twitter.com/LFC


W rewanżowym spotkaniu 1/8 finału Ligi Mistrzów Liverpool mierzył się z Interem Mediolan. Spotkanie to zakończyło się zwycięstwem Interu 1:0, lecz w dwumeczu to Liverpool miał korzystniejszy wynik. The Reds mimo porażki zagrają w ćwierćfinale rozgrywek. 

Pierwsze spotkanie na San Siro Liverpool wygrał po golach zdobytych w drugiej połowie. Tym samym ich sytuacja na pewno była dużo bardziej komfortowa niż Interu, który musiał gonić wynik. Simone Inzaghi posłał dziś w bój zawodników, którzy mieli zatrzymać The Reds pod względem taktycznym. W linii ataku zaczęli Martinez i Sanchez z uwagi na fakt, iż lepiej pracują w pressingu i wracają do defensywy. Z tego też powodu Dzeko zaczął na ławce rezerwowych, ponieważ trener wiedział, że to nie będzie mecz na sporą ilość wrzutek. Brakowało także Nicolo Barelli w środku pola. Jego rolę mieli przejąć Arturo Vidal i Hakan Calhanoglu. Gospodarze wyszli za to w najmocniejszym składzie, Jurgen Kloop chciał szybko zamknąć sprawę awansu, ale po pierwszej połowie wciąż widniał wynik bezbramkowy.

Calhanoglu i Brozović mieli zagęścić środek pola, by rywale mieli mniej miejsca na swobodne rozegranie. The Reds upatrywali szans jednak w strefie, w której broni Bastoni. Jest to stoper mało zwrotny, a gra z Salahem mogła dla niego zakończyć się porażką. Dlatego też do tego obrońcy podchodzili inni z asekuracją. Liverpool grał wysoko, tworzył sobie akcje na połowie mistrza Włoch. Inter zaś chciał wykorzystać wolne przestrzenie, które pojawiały się z tyłu. Dobrą okazję na gola miał Joel Matip, ale piłka uderzona przez niego głową trafiła w poprzeczkę. Nerazzurri odpowiedzieli strzałem z rzutu wolnego Calhanoglu, lecz defensywa gospodarzy zdołała poradzić sobie z tą sytuacją. Tuż przed przerwą także ze stałego fragmentu uderzał Alexander-Arnold, lecz i on minimalnie się pomylił.

Druga połowa miała inne oblicze, niż to co kibice mogli obserwować wcześniej. Obie ekipy włączyły wyższy bieg, przez co piłka krążyła przez cały czas od jednej bramki do drugiej. Znakomitą szansę miał Mohamed Salah, lecz w prostej sytuacji trafił w słupek. W 62. minucie po jednej z akcji Interu goście objęli prowadzenie. Lautaro Martinez przejął futbolówkę przed polem karnym, a następnie nie atakowany oddał mocny mierzony strzał w okienko. Alisson nie miał szans na jakąkolwiek interwencję. Goście jednak nie cieszyli się zbyt długo. Kilka sekund po objęciu prowadzenia stracili oni jednego zawodnika. Za drugi faul i drugą żółtą, w konsekwencji czerwoną z boiska wyleciał Alexis Sanchez. Była to spora strata, zwłaszcza że biorąc pod uwagę moment przewinienia mógłby on za niedługo zostać zmieniony.

Liverpool musiał pilnować wyniku, ale też był w lepszej sytuacji jeżeli chodzi sprawy kadrowe. Szukali sobie okazji, by wyrównać stan dzisiejszej rywalizacji, ale i Inter także nie zamierzał odpuszczać. Pomimo osłabienia nie widać było tego na placu gry. Niedługo później przez stuprocentową szansą stanął Salah, ale drugi raz już obił słupek. Pomimo walki Nerazzurrich nie udało im się zdobyć drugiego gola dającego dogrywkę.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.