Arsenal wyznacza premie za awans do Ligi Mistrzów. Duże pieniądze czekają na zawodników “Kanonierów”

MDI / Shutterstock.com


Dobra forma ekipy Mikela Artety sprawia, że Arsenal po raz pierwszy od kilku sezonów ma realną szansę na grę w Lidze Mistrzów w następnym sezonie. Dodatkową motywacją dla zawodników są niemałe premie, które mogą otrzymać po awansie do tych rozgrywek.

Dzięki licznym dobrym występom w ostatnim czasie Arsenal awansował na czwartą pozycję w tabeli Premier League. Pomogły w tym także potknięcia, walczącego o tę samą lokatę Manchesteru United. “Kanonierzy” wciąż mają również o 3 spotkania rozegrane mniej niż “Czerwone Diabły”. W takiej sytuacji Liga Mistrzów wydaj się na wyciągnięcie ręki. Włodarze Arsenalu wolą jednak upewnić się, że zawodnicy będą odpowiedni zmotywowani na kluczową część sezonu. W tym celu przygotowali szereg bonusów, które drużyna otrzyma po zakończeniu ligowych zmagań w pierwszej czwórce.

Według informacji “Daily Mail” pieniądze na premie mają zostać odpowiednio rozdzielanie między zawodników. Najwyższy bonus wynosić będzie nawet 500 tysięcy funtów. Nie jest to jednak koniec. W niektórych kontraktach widnieją podobno zapisy, mówiące o podniesieniu pensji danego gracza, kiedy Arsenal będzie już występował w Lidze Mistrzów.

Przed “Kanonierami” jest teraz ważne okienko transferowe. Jeżeli uda im się zakwalifikować do Ligi Mistrzów, będą musieli się na nią odpowiednio przygotować. Przede wszystkim uzupełnienia wymaga linia ataku. Zimą klub opuścił Pierre-Emerick Aubameyan. Gabończyk już od pewnego czasu nie grał regularnie w angielskiej drużynie. Pomimo to zawsze dawał na boisku dużo jakości. Z klubem niedługo pożegna się zapewne także Alexandre Lacazette.

Przed zespołem z Londynu są dwa ciężkie ligowe spotkania. Oba na własnym obiekcie. Pierwsze w niedziele z Leicester City, a drugie za tydzień w środę z Liverpoolem.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.