Liga Mistrzów: City znów wygrywa i melduje się w wielkim finale

BBC

Paryżanie próbowali, ale bezskutecznie i to podopieczni Guardioli pewnie meldują się w finale Ligi Mistrzów. 

Katem Paryżan znów był Riyad Mahrez. Tym razem jednak nie strzelił gola na wagę zwycięstwa, a zdobył obie bramki dające awans ekipie City. Obie zresztą po wzorcowo przeprowadzonych kontrach. Przy drugim z nich asystował mu Phil Foden, przy pierwszym zaś strzał umożliwił mu mocno spóźniony wślizg Kimpembe. 

PSG próbowało, Neymar szarpał, kombinował Di Maria, ale to wszystko na nic. Wynik mogli otworzyć już na początku spotkania. Wpierw jednak po główce z rzutu rożnego Marqinhosa odbiła się od poprzeczki, a następnie na pustą bramkę nie potrafił z odległości trafić Angel Di Maria. Zamiast wykorzystać błąd Edersona, który wybrał się na spacer, uderzył bardzo niecelnie. Z czasem Paryżanie stwarzali już coraz mniej sytuacji, a nawet jeśli to wybierali złe, samolubne rozwiązania. Piłka zaś odbijała się dzisiejszego wieczora od Rubena Diasa niczym od muru. 

Symfonii beznadziei i bezradności Paryżan dopełnił jeszcze brutalny i zwyczajnie głupi faul Di Marii. Kopnął rywala poza boiskiem idąc po piłkę by wykonać rzut z autu i otrzymał za to natychmiastowo czerwoną kartkę. Podopieczni Pochettino żegnają się więc z tegoroczną Champions League w naprawdę kiepskim stylu. Dwukrotnie ograni przez przez pierwszych tegorocznych finalistów. Można sobie jedynie pogdybać czy byłoby inaczej gdyby zagrał dziś Kylian Mbappe. Tego już się jednak nie dowiemy, na pewno jednak cieniem położył się pierwszy mecz tego półfinału, w którym Mbappe był kompletnie bezproduktywny. Rywali Manchesteru City w finale poznamy zaś już jutro, gdy rewanż zagrają Chelsea z Realem Madryt. 

Manchester City 2 : 0 PSG

11′ i 63′ Mahrez


OGLĄDAJ MECZE ZA DARMO W FORTUNA TV

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *