Lider traci punkty w Krakowie. Cabaj bohaterem Garbarni

W jedynym niedzielnym spotkaniu okrojonej 9. kolejki Fortuna I ligi Raków Częstochowa zaledwie zremisował 1:1 w wyjazdowym meczu z Garbarnią Kraków. Cenny punkt dla gospodarzy w końcówce meczu uratował Marcin Cabaj, który obronił rzut karny wykonywany przez Dariusza Formellę.

W starciu lidera ligi z drużyną zajmującą ostatnie miejsce w tabeli faworyt może być tylko jeden. Wbrew wszystkiemu, Garbarnia rozpoczęła mecz bez żadnych kompleksów. Podopieczni Mirosława Hajdo od pierwszego gwizdka Mateusza Złotnickiego wyszli na rywali wysokim pressingiem, przysparzając rywalom nie lada problemów. Mimo wszystko, goście z Częstochowy stwarzali wrażenie drużyny kontrolującej przebieg meczu. W pierwszej połowie Garbarnia była dużo skuteczniejsza, co potwierdzili golem. W 26. minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Karola Kostrubały piłkę głową trącił Dawid Nowak. Grający w poprzednim sezonie w Puszczy Niepołomice były reprezentant Polski zrobił to jednak na tyle umiejętnie, że zdołał pokonać Michała Gliwę.

Beniaminek Fortuna I ligi prezentował się w pierwszej połowie przyzwoicie, jednak pod koniec otrzymali mocny cios, który wyraźnie podciął im skrzydła. W 38. minucie Szymon Lewicki z bliska pokonał Marcina Cabaja. Doświadczony bramkarz Garbarni odbił przed siebie bardzo mocny strzał Igora Sapały, a Lewicki z bliska miał obowiązek skierować futbolówkę do bramki. Nieumyślnie, spory udział przy tym trafieniu miał prowadzony to spotkanie Mateusz Złotnicki. Wybijana z pola karnego Garbarni piłka odbiła się od sędziego, “podając” tym samym futbolówkę do Sapały. Przy tej bramce “Garbarze” mogą mówić o wielkim pechu, lecz wydaje się, że w tej sytuacji nieco lepiej zachować mógł się Cabaj.

W pierwszym kwadransie po przerwie piłkarze obu drużyn stworzyli sobie po jednej dogodnej okazji do strzelenia gola. Ze strony Garbarni, po dośrodkowaniu z prawej strony Pawła Pyciaka blisko skierowania piłki do własnej bramki był Tomáš Petrášek. Po drugiej stronie dobry strzał głową Andrzeja Niewulisa nad poprzeczką przerzucił Cabaj. W 62. minucie gościom udało się pokonać Cabaja po raz drugi. Świetne prostopadłe podanie od Domańskiego otrzymał Miłosz Szczepański, który skierował piłkę do bramki. W tej sytuacji dobrze spisał się sędzia asystent, wychwytując dość wyraźnego spalonego, przez co bramka nie została uznana. Kiedy już wydawało się, że mecz zakończy się remisem, w 86. minucie Michał Wrześniewski faulował w polu karnym, przez co Złotnicki podyktował rzut karny. Bohaterem Garbarni nie po raz pierwszy okazał się Cabaj, który obronił uderzenie Dariusza Formelli.


9 września 2018, 9. kolejka Fortuna I ligi, Kraków (Stadion Miejski)

Garbarnia Kraków – Raków Częstochowa 1:1 (1:1)

Dawid Nowak 26 – Szymon Lewicki 38

Garbarnia: Marcin Cabaj – Paweł Pyciak, Michał Wrześniewski, Arkadiusz Garzeł, Łukasz Pietras – Jakub Wróbel (Tomasz Ogar 65′), Grzegorz Gawle, Karol Kostrubała (Marek Masiuda 73′), Szymon Kiebzak (Filip Wójcik 69′) – Damian Nieśmiałowski, Dawid Nowak.

Raków: Michał Gliwa – Tomáš Petrášek, Andrzej Niewulis, Łukasz Góra – Daniel Bartl (Piotr Malinowski 46′), Igor Sapała, Petr Schwarz, Maciej Domański (Dariusz Formella 64′), Miłosz Szczepański (Marcin Listkowski 84′), Patryk Kun – Szymon Lewicki.

Żółte kartki: Kostrubała, Wróbel, Pyciak, Wrześniewski – Schwarz, Petrášek.

Sędzia: Mateusz Złotnicki (Lublin).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi