Legia Warszawa robi wyprzedaż składu. Latem ma odejść aż ośmiu piłkarzy

Legia Wszołek

fot. Mateusz Kostrzew, legia.com, materiały prasowe


Już w najbliższym okienku transferowym z Legią Warszawa może pożegnać się aż ośmiu piłkarzy.

W dzisiejszym wydaniu Przeglądu Sportowego pojawiła się informacja, że Legia Warszawa nie wykupi Pawła Wszołka z Unionu Berlin. Niemcy nie chcą puścić zawodnika z powrotem do Legii, a i cena, jakiej oczekują za skrzydłowego jest zbyt wysoka dla stołecznego klubu, aby pokusić się o wykup definitywny. Sam zawodnik chciałby powalczyć o skład klubu z Bundesligi. Wszołek pokazał się z dobrej strony po powrocie do Warszawy. To także za sprawą jego dobrej formy Legia wyszła z ligowego dołka i awansowała na bezpieczną pozycję w tabeli.

Z Legią mają pożegnać się także Mateusz Hołownia i Tomas Pekhart. Wydaje się, że klub nie przedłuży z nimi umów, które wygasają z końcem obecnego sezonu. Sam Czech podkreślał niedawno to, że szanse na jego pozostanie w Warszawie ocenia na niewielkie. Uczestnik EURO 2020 użył wręcz słów, że prawdopodobieństwo kontynuacji kariery w innym miejscu niż klub z naszej stolicy ocenia na 99%.

Według wszelkich doniesień klub nie zwiąże się także kontraktem na kolejny sezon z Arturem Borucem. O ile zrobiono to po jego niezłym poprzednim sezonie, to w obecnej kampanii ponad czterdziestoletni zawodnik prezentował się bardzo przeciętnie. Dodatkowo cieniem kładzie się na niego sytuacja z meczu z Wartą Poznań, gdy po nieodpowiedzialnym zachowaniu we własnym polu karnym został ukarany czerwoną kartką. Od tego spotkania Boruc nie wystąpił w bramce Legii już ani razu.

Nadal aktualny mistrz Polski nie widzi również przeszkód, aby pożegnać się z Lirimem Kastratim i Ihorem Charatinem. Obaj zawodnicy kupieni do drużyny po awansie do Ligi Europy nie spełnili pokładanych w nich nadziei kibiców. Pomimo tego, że kosztowali ciężkie pieniądze, to nie pokazali w stolicy zbyt dużo. Legia chciałaby odzyskać choć część wydanych funduszy, więc nie będzie robiła obu zawodnikom problemów w szukaniu nowego klubu.

Niepewne są sytuacje Benjamina Verbicia i Rafaela Lopesa. Słoweniec jest jedynie wypożyczony do Legii z Dynama Kijów. Wobec tego polski klub nie ma żadnej gwarancji, że skrzydłowy będzie nadal kontynuował karierę w jej barwach. Na pewno “Wojskowi” chcą go zatrzymać, bo z każdym meczem staje się lepszy i widać po nim, że posiada duże umiejętności. Natomiast Lopesowi kończy się kontrakt w końcówce 2022 roku. Jeśli Legia nie zamierza przedłużać z nim umowy, a chce zainkasować za niego, jakieś pieniądze, to tegoroczne lato jest ostatnim możliwym okresem na wytransferowanie go.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.