Nie ma mocnych na Mistrza Polski! Dziś wieczorem Legia odniosła kolejne, bardzo przekonujące zwycięstwo. Tym razem piłkarze ze stolicy rozbili na własnym stadionie Podbeskidzie Bielsko-Biała 4:0.

Warszawiacy długo nie mogli znaleźć sposobu na pokonanie bramkarza gości. W końcu w 40. minucie gola strzałem głową zdobył Marek Saganowski.

Kolejne bramki padały już po przerwie. Legia całkowicie panowała na boisku. Udokumentowała to trzema trafieniami.

Z pewnością Jan Urban jest zadowolony z postawy swoich podopiecznych. Po trzech kolejkach przewodzą w tabeli z kompletem punktów i doskonałym bilansem bramek 12-1 (jedyny gol stracony w pierwszej kolejce).

Ciekawostką z tego meczu jest sędzia, bowiem spotkanie prowadził japoński arbiter. Trzeba przyznać, że prowadził zawodny bardzo dobrze i pewnie będzie sędziował kolejne spotkania T-Mobile Ekstraklasy.

Legia Warszawa – Podbeskidzie Bielsko-Biała 4:0 (1:0)
Bramki:
Bramka 40′ Saganowski
Bramka 52′ Pinto
Bramka 59′ Ojamaa
Bramka 65′ Dwaliszwili (karny)

Żółte kartki:
Żółta Frank Adu (Podbeskidzie)

 

Sędzia Sędzia: Yudai Yamamoto (Japonia)
Widzów Widzów: 12 000

Składy Składy obu drużyn:

LEGIA: Kuciak – Broź, Cichocki, Junior, Wawrzyniak – Jodłowiec (73′ Radović), Vrdoljak (58′ Furman) – Ojamaa, Pinto, Żyro – Saganowski (65′ Dwaliszwili).

PODBESKIDZIE: Rybansky – Górkiewicz, Konieczny, Pietrasiak, Adu – Urban (58′ Kupczak), Sloboda – Wodecki (80′ Kurowski), Deja, Jagiełło (64′ Żegleń) – Pawela.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.


Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.