LaLiga: Aż 6. goli na Camp Nou! Barcelona liderem!

MARCA

Dziś na Camp Nou odbył się mecz pomiędzy Barceloną, a Sevillą. Ze zwycięstwa mogli się cieszyć gospodarze, którzy pokonali swoich rywali aż 4:2. Jednakże podczas meczu miała miejsce przykra sytuacja – Lionel Messi musiał opuścić boisko z powodu kontuzji. 

Przed rozpoczęciem 9. kolejki oczy wszystkich sympatyków i nie tylko, zapatrywały się na ten mecz jako hit kolejki. No może obok tego spotkania równie ciekawym zapowiadało się starcie Villarrealu z Atletico, ale tam emocje w stosunku do tego co zobaczyliśmy na Camp Nou były mizerne. Ale od początku. Do ostatniej wygranej Sevilli nad Barceloną doszło w 2015 roku licząc wszystkie rozgrywki. Od tego czasu zespół tylko raz zremisowali i aż 11. razy przegrali! Statystyki były więc po stronie Barcy. Przed przerwą reprezentacyjną gospodarze byli w lekkim dołku, nie potrafili wygrać od 4 spotkań. Z kolei podopieczni Pablo Machina grali jak z nut, co poskutkowało zajęcie pozycji lidera – do dziś. W jednej z analiz przedmeczowych padło pytanie: Czy Sevilla jest w stanie wykorzystać problemy Barcelony i wygrać z nią na Camp Nou i dlaczego do tego nie dojdzie? Odpowiedzią na to pytanie był właśnie ten mecz. Przed jego rozpoczęciem Messi odebrał nagrodę dla najlepszego piłkarza miesiąca – września.

Dalsza część newsa pod materiałem wideo

Obie ekipy wystawiły najmocniejszy skład, co zapowiadało mecz pełen emocji. Te rozpoczęły się już w 2. minucie, kiedy to Coutinho kapitalnym strzałem pokonał Tomasa Vaclika. Ten gol lekko wybił z rytmu piłkarzy gości, co sprawiło, że pierwszą połowę rozegrali w sposób po prostu nijaki. Na tym nie koniec. W 12. minucie defensywa gości spisała się karygodnie jeśli chodzi o kwestię ustawienia i krycia. Luis Suarez posłał piłkę w kierunku Leo Messiego, a ten z łatwością minął defensorów i precyzyjnym strzałem pokonał czeskiego bramkarza. Barcelona po ledwo kwadransie prowadziła 2:0, mecz pod kontrolą, kibice oczekiwali jeszcze więcej bramek, efektywnej gry. Niestety spotkało ich coś, czego w najgorszych snach nikomu by nie życzyli. Starcie Messiego i Vazqueza. Messi upada, po jego minie widać, że za wesoło nie jest. Podbiegają lekarze ze sztabu medycznego, pomagają mu zejść z boiska, po czym ten natychmiast upada. Po kilku minutach kapitan Barcy opuszcza boisko – nie był w stanie kontynuować gry. Od tej pory gra gospodarzy nie wyglądała tak, jak powinna. Akcje stały się mniej dynamiczne, wkładali w precyzji itp. Sevilla również zbytnio nie próbowała wykorzystać faktu, że lidera rywali już nie ma. Te słabości nie trwały jednak długo, kluczowa dla przebiegu spotkania okazała się przerwa, podczas której trenerzy zmotywowali swoich zawodników do żywszej gry i walki o punkty.

https://twitter.com/mediaculesgol10/status/1053724495096074240

Po zmianie stron Barcelona wróciła na właściwe tory, to samo można powiedzieć o Sevilli. Niestety kolejny zawodnik musiał opuścić boisko z powodu kontuzji. Tym razem to obrońca gości – Simon Kjear. Goście ruszyli do ataku, mieli świetną okazję na złapanie kontaktu, ale znakomicie w bramce spisywał się Ter Stegen. Chwilę później akcję Jesusa Navasa zablokował Jordi Alba, ale zrobił to w sposób nie przepisowy. Lewy obrońca dopuścił się zagrania ręką w polu karnym, podopieczni Pablo Machina protestowali, domagali się rzutu karnego – ewidentnie się im należał. Arbiter zdecydował się na użycie systemu VAR. Dostał komunikat od centrali, że faulu nie było (!) i gra ma zostać kontynuowana. Faul oczywisty, brak reakcji. W 63. minucie Vaclik sfaulował Suareza we własnym polu karnym, przez co jego drużyna straciła trzecią bramkę. Jedenastkę na gola zamienił sam poszkodowany. Jednakże mogą się tu rodzić pewne wątpliwości. Dlaczego sędzia nie podyktował karnego za zagranie ręką, a podyktował za faul na Suarezie ? Sytuacje były oczywiste, na pierwszy rzut oka nie potrzeba było jakich kolwiek konsultacji z VAR-em. Po paru chwilach Barcelona otrzymała rzut wolny za zagranie ręką (…) jednego z graczy Sevilli. Sytuacja „kopiuj wklej” z przed paru minut. Strzał Coutinho ze stałego fragmentu  fantastycznie obronił Tomas Vaclik. Sevilla dążyła do strzelenia gola. Wszystkie próby jakie sobie wypracowali kończyły się niepowodzeniem, gdyż niemiecki bramkarz był po prostu nie do przejścia. W 79. minucie Pablo Sarabia znalazł jednak na niego sposób. Wykorzystał przy tym obrońcę… Barcelony – Clementa Lengleta. Piłka po jego strzale odbiła się od defensora co znacznie utrudniło interwencje golkiperowi. Gospodarze podrażnieni stratą bramki odpowiedzieli tym samym. Dobrym, precyzyjnym strzałem popisał się Ivan Rakitić. W doliczonym czasie gry Luis Muriel zniwelował rozmiar porażki pokonując Ter Stegena strzałem po ziemi.

Poniżej kilka interwencji klasy światowej Marca Andre Ter Stegena.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.


Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.